Moje wrazenia z CD i Prahy


Cytat:| Praha ma 25 linii tramwajowych (bez trzynastki !!!!) w tym 5
| szczytowych, a Warszawa ma ich 35, podczas gdy jest o polowe
| mniejszym miastem.
Nie rozumiem, co piszesz.



Ja też.

Cytat:Praga ma 1.2 miliona, Warszawa 1.65 miliona mieszkancow (dane sprzed
paru lat).
Warszawa ma 28 linii calodziennych (1-36 bez 5, 11, 14, 23, 28, 30,
31, 34) oraz 5 szczytowych = razem 33.
Czyli proporcje ludnosci sa podobne do proporcji liczby linii
tramwajowych, a zreszta co to za argument? Gdyby tak porownac dlugosc
sieci - ale tej nie znamy...



Sieć tramwajowa Pragi ma 135 km, Warszawy (chyba) 122 km.
Praga eksploatuje ok. 800 wagonów, Warszawa ok. 880
W Pradze jest 7 czynnych zajezdni, w Warszawie 4.

Naistotniejszym jednak jest to, że tam mają 3 całe linie metra (jedną z
nich przedłużyli w zeszłym roku), a my kawałeczek...

W Pradze mają bardzo dużo zabytków, nie boją się wypuszczać solówek na
mniej oblegane trasy.

Coś jeszcze należy porównać?

Pozdrawiam,

Alojzy

 

Coś o synagodze

Witam,

Obroncy zabytkow chcą odbudowy synagogi przy ul. Klopotowskiego na Pradze
Polnoc, by przywrocic wazny element krajobrazu dawnej Pragi.
Innego zdania jest Zydowska Gimna Wyznaniowa , ktora zabiega o odzyskanie
działki od miasta.
Zydzi zapowiadaja, że plac będą chcieli sprzedac, gdyz gminie potrzebne są
fundusze, a stolicy wystarczy jedna synagoga. Na działce zachowane są fundamenty
zabytku: ich wpis do rejestru zabytkow znacznie obnizylby wartosc terenu i
zainteresowanie potencjalnych inwestorow.
Za www.prw.waaw.pl

No co wolimy?

Coś o synagodze


Cytat:Obroncy zabytkow chcą odbudowy synagogi przy ul. Klopotowskiego na Pradze
Polnoc, by przywrocic wazny element krajobrazu dawnej Pragi.
Innego zdania jest Zydowska Gimna Wyznaniowa , ktora zabiega o odzyskanie
działki od miasta.



Kasssaaaaa...

Cytat:Zydzi zapowiadaja, że plac będą chcieli sprzedac, gdyz gminie potrzebne są
fundusze, a stolicy wystarczy jedna synagoga. Na działce zachowane są
fundamenty
zabytku: ich wpis do rejestru zabytkow znacznie obnizylby wartosc terenu i
zainteresowanie potencjalnych inwestorow.



Kasssaaaaa...

Cytat:No co wolimy?



Odbudowany zabytek!
Przyznam szczerze, że dla Żydów nie mam super szczególnego poważania ale czy
oni nie kombinują w złą stronę?
Ciągle jęczą, że nikt nie zna (i nie chce poznać) ich kultury i cała reszta
świata to antysemici. A jak trafia się okazja zaprezentowania tradycji,
obyczajów, dokonań - choćby przez taką właśnie świątynię - to się
towarzystwo wypina.
Czyli co wolimy? :P

Coś o synagodze

Cytat:

Witam,

Obroncy zabytkow chcą odbudowy synagogi przy ul. Klopotowskiego na Pradze
Polnoc, by przywrocic wazny element krajobrazu dawnej Pragi.
Innego zdania jest Zydowska Gimna Wyznaniowa , ktora zabiega o odzyskanie
działki od miasta.
Zydzi zapowiadaja, że plac będą chcieli sprzedac, gdyz gminie potrzebne są
fundusze, a stolicy wystarczy jedna synagoga. Na działce zachowane są fundamenty
zabytku: ich wpis do rejestru zabytkow znacznie obnizylby wartosc terenu i
zainteresowanie potencjalnych inwestorow.
Za www.prw.waaw.pl

No co wolimy?

--
Pozdrawiam
Szuwaks



Cze

Nie. Nie "wola"... Echchch... ta Wola... :)

Uklony

kpawlak

 

jak wydać 100 zł płacąc SMSami ?...


Cytat:Część możesz "wypykać" na jakieś cele charytatywne,
np. sms o treści  "Praga" na 7560 za 5 zł.



Popieram! Każdy SMS to 5 złotych dla ratowania pięknej Pragi i jej
unikalnych zabytków.

P.S. Widzę, że chęć niesienia pomocy w Ariadnie nie umiera. :-)
Tak 3mać!  :-)

Pozdrawiam,

Rico.
www.telefonia.skonet.pl
"transmisje satelitarna ze stanami robilem wtedy gdy
 jeszcze nie potrafiles sie wysikac na stojaco"

Praga sie wali


Cytat:no  tak...  ale  wiesz... Stara Praga Północ jest jedynym w swoim
rodzaju   autentykiem   ocalalym  z  drugiej  wojny  swiatowej...
[...]
Nie  wiem,  czy  wiecie,  ale  jak  do  wawy  przyjezdzaja jakies
zagraniczne  wycieczki  (np.  z  żółtkami  z  Korei), to zelaznym
punktem  ich  programu  jest  przejazdzka  po  mrocznych zaulkach
Starej Pragi, by poczuc klimat dawnej Warszawy.



Pewnie... zostawic taki trujkat bermudzki wraz z obecnymi lokatorami,
ogrodzic drutem kolczastym, zeby sie nie roznosili poza teren a do srodka
wpuszczac wycieczki. Oczywiscie jedynie osoby pelnoletnie i po podpisaniu
zobowiazania, ze wchodza na wlasna odpowiedzialnosc.

A tak na powaznie:
Jestem jak najbardziej za zostawieniem "dla potomnosci" kawalka starej
pragi,  ale z drugiej strony: poszukuje mieszkania do kupna i niedawno
mialem okazje - naprawde tanie i dosc fajne mieszkanie na poczatku starej
Radzyminskiej. I mimo, ze mieszkanie bylo fajne a cena naprawde niewielka,
zrezygnowalem, bo stwierdzilem, ze regularnie wybijane zeby, okradany
samochod i znajomi bojacy sie mnie odwiedzac sa tej ceny nie warci. I teraz
jadac Zabkowska na widok tego wybudowanego palacu pierwsza moja mysl byla:
"moze wreszcie to menelstwo stad wypier....". O kamienicach jako zabytkach
wtedy nie myslalem.

jak wydać 100 zł płacąc SMSami ?...


Cytat:

| Część możesz "wypykać" na jakieś cele charytatywne,
| np. sms o treści  "Praga" na 7560 za 5 zł.

Popieram! Każdy SMS to 5 złotych dla ratowania pięknej Pragi i jej
unikalnych zabytków.



Nie Pragi i jej pieknych zabytkow, tylko jednej szkoly w Pradze. A z zabytkami
niewiele ma ona wspolnego

Gdańskie osobliwości?

Cytat:
|     Jasne, ale jak już pisałem - wieże widokowe są w każdym mieście :)

taa, tyle ze jedna z nich znajduje sie na najwiekszym na swiecie kosciele
zbudowanym tylko z cegiel....

RavS



no wlasnie.. dla mnie to jest jak najbardziej osobliwosc...

wogole sobie to jeszcze pzremyslalem i jednak obstaje pzry swoim.

Dear hubertus :-)

O charakterze miasta, o jego szczegolnosci, o jego osobliwosci i
oryginalnosci.. decydyje jego HISORIA.
dlatego wymieniam wszytkie wazne mniej lub bardziej znane zabytki ktorych
NIE USWIADCZYSZ w innych miastach. Tylko w Gdansku.

Za osobliwosc uznam, MULTIKULTUROWA pzreszlosc Gdanska. Miasto w ktore
bylo zlepkiem wielu narodowosci (niemcy, polacy, kaszubi, zydzi, francuzi,
rosjanie, czesi, holendrzy...). O tym niewielu dzis wie...
Szkoda ze wspolczesni wlodarze nie nawiazuja do tych tradycji...
zwalmy to na pozostalosci czasu zelaznej kurtyny i izolacji Polski. (

Hubertus... wiec moze sprecyzujesz....  jakiemaja to byc
osobliwosci..jakiej natury...
historycznej, geograficznej, obyczajowej?
historycznej widze ze u ciebie odpada....

hmm a tak wogole...
byles w Pradze...
powiedz mi cos o osobliwosciach Pragi? :-))
ja tez tam bylem :-)

oki lecem...

sixt historyk  hehehe :-)

Pomysł na Pragę

Witam,

[...]

Cytat:i przejażdzce zabytkowym tramwajem po
odrestaurowanej Ząbkowskiej



Niestety, nie ma toru :((((

komunikacji szynowej (zapewne wielu z Was go zna):
<cytat
Walczyłem jak lew wraz z grup? ludzi o zachowanie
czynnego toru na Z?bkowskiej (po tych torach pojechał pierwszy po wojnie
tramwaj - a jako trasa istniała już od 1919r)
Chciałem zeby zabytkowy tramwaj mógł tamtędy kursować latem w weekendy
(orbis
nie wozi tam turystów - a z nami przez 3 sezony jezdzili tramwajem
japonczycy,
francuzi niemcy warszawiacy etc). Twarde łby w urzędzie postanowili ze ducha
Z?bkowskiej odda asfalt, a zeby tacy jak ja się cieszyli zostawi? kawałek
martwego toru. A tymczasem Z?bkowska nabiera wizerunku... ale kto z turystów
tam się wypu?ci i to pieszo??? Prezesowa Tow. Przyjaciół Pragi powiedziała
ze
Praga nie musi mieć zabytków, ważne ze ma ducha. Ludzie, o czym tu
gadac?????????????????
</cytat

Nic dodac nic ujac :((

(sory za krzaki ale nie chcialo mi mam czasu zmieniac przeklejonego tekstu)

Pozdrawiam
Szuwaks

kosciol

Cytat:
Ta rogatka to jest Rogatka Grochowska.
No i trzeba pamiętać, ze są dwie Rogatki Grochowskie.

Rogatka grochowska to kompleks dwóch budynków znajdujących się po obu
stronach ulicy Zamoyskiego.
Wzniesione one zostały w 1823 roku w stylu klasycystycznym według
projektu Jakuba Kubickiego.
W ówczesnych czasach stanowiły one wjazd do Warszawy od strony Grochowa.
W jednym budynku urzędował policjant, a w drugim poborca podatkowy.
Do dziś przetrwały na terenie Warszawy zaledwie cztery budynki rogatek,
dwa przy placu Unii Lubelskiej i dwa na Pradze-Południe.
Budynki Rogatki Grochowskiej stanowią jeden z najcenniejszych zabytków
tej dzielnicy.



Witam!

Czy chcesz mojego gwaltownego zniniecia w niebiesiech? JAKA WARSZAWA?
"Wjazd do PRAGI"!!!!!!!!!!!!!!!
Nie - do Warszawy...

Czlowieku, jesli chcesz przwywrocenie lokalizmow i patriotyzmow
lokalnych - dbaj o wlasciwe nazewnictwo!

WARSZAWA - lewa... (coz..., ale MOKOTOW - wlasciwy!)

PRAGA - prawa... (i hak im w smak...)

Uklony

kpawlak

Prawdopodobnie ostatni raz...


Cytat:

No, i za czyje to pieniazki krakowski Kazimierz wyglada teraz jak
wyglada, zapewne wylacznie dzielnych i skrzetnych mieszkancow Krakowa?
;)

                                                M.M.



Nie - za pieniądze fundacji, prywatnych właścicieli i wielu innych
organizacji. Cżęściowo również z centralnego funduszu ochrony zabytków.

Akurat zresztą ten przykłąd jest chybiony - Kazimierz jest jako całość
zabytkiem, a państwo ma obowiązek dbać o zabytki, szczególnie tak
unikalne jak Kazimierz czy Warszawska Praga. Nie miałbym nic przeciwko
wydawaniu pieniędzy z funduszów przeznaczonych na ochronę zabytków na
ochronę i zachowanie układu przedwojennej Pragi.

Natomiast  linia szybkiego tramwaju budowana będzie częściowo za
pieniądze gminy, a częściowo z kredytu. Ale nikt nie wyciąga łapy po
pieniądze do kieszeni innych podatników.
Przyczyna jest prosta - szybki tramwaj będzie służył mieszkańcom
Krakowa. Dlatego to mieszkańcy Krakowa powinni sfinansować tą
inwestycję. Tak samo, jak warszawskie metro będzie służyć mieszkańcom
Warszawy. I to mieszkańcy Warszawy (czyli gmina) powinni za nie
zapłacić. A że metro to najdroższe rozwiązanie? No cóż, Warszawa zawsze
miała gest... Szkoda tylko, że jest do gest z cudzej kieszeni...

Chyba, że metro zostanie uznane za zabytek. Warszawa ma pełno nowych
zabytków, więc jeden więcej nie zrobi różnicy :

Prawdopodobnie ostatni raz...


Cytat:Akurat zresztą ten przykłąd jest chybiony - Kazimierz jest jako całość
zabytkiem, a państwo ma obowiązek dbać o zabytki, szczególnie tak
unikalne jak Kazimierz czy Warszawska Praga. Nie miałbym nic przeciwko
wydawaniu pieniędzy z funduszów przeznaczonych na ochronę zabytków na
ochronę i zachowanie układu przedwojennej Pragi.



Zeby w Warszawie cos ochronic, trzeba by najpierw wyburzyc pol miasta i
zbudowac od nowa. A na "zabytkowej" Pradze trzeba by wpierw wykurzyc
mieszkancow, postawic naokolo calej dzielnicy posterunki strazy granicznej
i wprowadzic paszporty ;))))

JGrabowski

Najmodniejsze miasto świata 2007 - Kraków

Najmodniejsze miasto świata 2007 - Kraków

Najmodniejsze miasto świata 2007 to Kraków - taki werdykt ogłosiła amerykańska agencja Orbitz, gigant na rynku turystycznym w USA.
Kraków to "nowa Praga!" - stwierdzają w uzasadnieniu swego wyboru eksperci Orbitz. Wspominają też o funkcji "kulturalnej stolicy Polski" oraz zabytkach w świetnym stanie. "Jednak, mimo że korzeniami sięga głęboko w historię, Kraków nie utknął w mrocznej przeszłości. Miasto ma pulsujące życie towarzyskie i wspaniały karnawał" - uzasadnia Orbitz.
Za najlepszą porę roku do odwiedzin Krakowa, agencja uznała... styczeń i luty, gdy trwa karnawał.
Amerykańscy touroperatorzy podkreślają, że krakowskie ulice, kluby i kawiarnie żyją przez całą noc. Turystów przyciąga to bardziej niż arrasy na Wawelu. Ponadto Kraków, w przeciwieństwie do Pragi czy Budapesztu, nie ma administracyjno-biurowego bagażu. Jest miastem artystów i studentów.
Oprócz Krakowa na listę siedmiu "najmodniejszych miejsc w 2007 roku" trafiły też, poza atrakcjami amerykańskimi, hiszpańska Walencja, gdzie odbędą się najsłynniejsze regaty żeglarskie świata America Cup, oraz Ho Chi Minh City w Wietnamie.

Więcej w "Gazecie Wyborczej".

Czechy - Marihuana


w kwietniu jadę na wycieczkę do pragi i mam prośbę do tych co wiedzą gdzie w pradze są miejsca gdzie można kupić
znalazłem na necie to http://www.miastaeuropy.p...lan-zabytki.php
niech ktoś mi pomoże odszukać ulice na których są owe punkty zakupu ponieważ chcę wcześniej zaplanować trasę wycieczki

Praga - czy warto jechać?

Sądzę, że Praga należy do tych miast Europy, które koniecznie należy zobaczyć! I na dodatek jest do przecież niej tak blisko. Warto skorzystać z każdej okazji, by tam się dostać i zwiedzić ją możliwie dokładnie.
Magia Pragi polega na niezwykłym nagromadzeniu wspaniałych zabytków z różnych epok z fantastycznym wykorzystaniem położenia na wzgórzach i nad rozległą rzeką z pięknymi mostami. Praga ma dla każdego turysty coś miłego i obfituje w liczne atrakcje. a przy tym ta ogromna łatwość kontaków międzyludzkich z bliskimi nam przecież Czechami. Świetna gastronomia (knedliki i piwo), dobre zaplecze turystyczne, ceny przystępne dla Polaka - to wszystko przemawia za wizytą w Pradze.
Dopiero po niej powinno się zaliczać Budapeszt, Wiedeń, Wenecję, Florencję, Rzym, Paryż, Londyn i ....

[Warszawa] stare latarnie


No i myslę że nie prędko te oprawy znikną A część które jeszcze nie sfociłem a widziałem są wpisane do rejestru zabytków. W miarę wolnego czasu i dobrej pogody będę robić kolejne fotki

A Gazeta Wyborcza - Stołeczna napisała:

Pastorały wędrują po Pradze

Najstarsze w mieście zabytkowe latarnie pastorały zniknęły z Grochowa.

Dubieńska to mała uliczka w okolicach pl. Szembeka na Grochowie. Zachowała swój kameralny, senny charakter. Najbardziej charakterystyczną cechą ulicy było kilka secesyjnych latarni pastorałów. Stały tam od 1905 r. Wiosną jednak zniknęły. - Wracaliśmy ze spaceru, kiedy ktoś zauważył, że zamiast pastorałów są zwykłe miejskie latarnie - opowiada Ewa Komendowska z grochowskiego stowarzyszenia Creo.

Ze znajomymi podjęła śledztwo. Okazało się, że pastorały zdemontowano na polecenie władz dzielnicy i trafiły do renowacji. Potem mają się stać ozdobą rewitalizowanej ul. Zwycięzców na Saskiej Kępie. - Zaalarmowaliśmy konserwatora zabytków, wysłaliśmy protest do władz dzielnicy. Od burmistrza otrzymaliśmy tylko zdawkowe odpowiedzi - skarży się Ewa Komendowska.

Protesty pomogły, ale tylko trochę. - Pastorały nie staną na ul. Zwycięzców. Umieścimy je na rewitalizowanym pl. Szembeka. To zaledwie kilkaset metrów od Dubieńskiej - mówi Adam Grzegrzółka, wiceburmistrz Pragi-Południe. Twierdzi, że zabytkowe latarnie będą tam bardziej wyeksponowane.

Obrońcy pastorałów nie są jednak zadowoleni. Uważają, że powinny wrócić na Dubieńską, a na pl. Szembeka mogą stanąć atrapy. I zapowiadają dalszą walkę o ich powrót na Dubieńską.

Pierdolę...

No ja w żadnym muzeum tez nie byłam;>

Z zabytków to kościól na starym rynku,
ale tylko nocą-jest świetnie oświetlony i robi wrażenie.
i odnowiona synagoga niedaleko dworca-niestety nie pamiętam nazwy tej małej uliczki, może też się natkniecie.

Co do ładnych widoków to koniecznie idź na górę z takim pionowym szlabanem-nie mam pojecia co to. Trafisz na nią przechodząc mostem praskim (chyba tak sie nazywa-z takimi kolumnami, zaraz przy hotelu Intercontinental). Trzeba sie wspiąć schodami, na górze piękna panorama Pragi i początkujący skejci, a dalej duży, sympatyczny park.

Na piwo koniecznie do ujezdu(na ulicy Ujezd-przedłużenie Karmelickiej)-klimatyczna knajpka, trzy piętra, pożądna muzyka,piwo za 29 koron:)

Inne miejsca- nie byłam, ale w czymś na wzór naszego Aktyvista mieszczą się w kategorii "Guitars & Indies"

Batalion Music Pub
ul. 28.rijna 3
Praga 1

Futurum
Zborovska 7
Praga 5

Lucerna
Vidickova 36
Praga 1

Vagon
Narodni 25
Praga 1

Malostranska Beseda
Malostranskie namesti 21
Praga 1

W barach i restauracjach (i budkach z hotdogami) sprawdzaj dwa razy reszte- podobno prascy kelnerzy słyną z tego, że zaokrąglają rachunki.

To narazie co mi do głowy przyszło- jak by co to pytaj.

A i jeszcze jedno- jak bedziesz miał zamiar skorzystać z usług dilerów,
których tam zatrzęsienie(a do tego sa bardzo wylewni w swoich ofertach)
to tez uważaj, bo kolesie z wawy, których spotkaliśmy, zamiast trawy dostali majeranek :)

Gdzie pojechać na weekend?

ja osobiście polecam wypad na jakiś rajd w góry, cugiem do wisły, czy pks'em do szczyrku, jeden cały dzień sie idzie po górach, dochodzi się do i 'śpi' w schronisku i potem następny dzien już na pks, także jakąś ciekawą trasą. wypoczynek niesamowity, odetchnienie od gwaru życia i wyciszenie się w pięknych górach Beskidu.
wycieczka z miłą ekipą nie okaże się droga, a może okazać się niezapomniana

słyszałem także że świetną wycieczką może okazać się wypad 2/3 dniowy do Pragi, z Katowic pociągiem, wieczór spędzić w Pradze na oglądaniu przepięknych wieczorami zabytków i na jakiejś międzynarodowej zabawie

pozdRawiam i polecam!

ps. ktoś planuje coś to chętnie się wybiorę

gorąco polecam!!

Na dobry początek tematu polecam odwiedzenie stolicy naszych poludniowych sasiadow. Praga jest niedaleko i mysle ze stosunkowo niedroga, a klimat panujacy w tym miescie, ogrom wspanialych zabytkow czy wizerunek Pragi w swietle ksiezyca sprawiaja ze wprost nie sposob wrocic z tamtad niezadowolonym!!!
jest jeszcze jeden argument o ktorym na tym akurat forum nie wspomne szerzej ale mysle ze wiadomo o co chodzi

Odnowić Nową Pragę, czyli debata FOPA - 29.11., godz 18.00

"Odnowić Nową Pragę! Co z ulicą Wileńską?" — to temat najbliższej debaty Forum Obywatelskiego Piękna Architektura dla Warszawy FOPA.

Centrum Pragi, okolice ulicy Wileńskiej z całym dorzeczem ulic (Inżynierska, Mała, Zaokopowa) szczęśliwie przetrwały kataklizmy wojenne. Przez kilkadziesiąt lat od 1945 roku obszar ten podlega stopniowej degradacji przy biernej postawie władz — i niestety także społeczeństwa. Jak długo jeszcze? Czy organizacja Euro 2012 coś zmieni? Na te pytania spróbują odpowiedzieć przedstawiciele władz miasta, dzielnicy Praga Północ, historycy, architekci i miłośnicy zabytków stolicy.

W dyskusji udział wezmą: prof. Eugeniusz Cezary Król, który przedstawi dzieje ulicy Wileńskiej i okolic, Janusz Sujecki, historyk sztuki, który opowie o działaniach opiekunów zabytków na rzecz rewitalizacji Pragi i o powstającym Muzeum tej dzielnicy oraz Halina Książyk, koordynator ds. Rewitalizacji dzielnicy Praga Północ.
Spotkanie poprowadzi Tomasz Markiewicz.

No i najważniejsza informacja - kiedy i gdzie?
W czwartek 29 listopada, o godzinie 18.00, w siedziba PAN, Pałac Staszica, ul. Nowy Świat 72, sala Marii Curie-Skłodowskiej, I piętro.

Do zobaczenia!

http://www.dsh.waw.pl/podstrona_.php?s=fopa4

Podróże

Ja miałam okazję być w Pradze kilka lat temu i pamiętam, że także bardzo podobało mi się to miasto. Jest w nim specyficzny, zabytkowy klimat, ale tylko w starej części miasta. Z tego względu przypomina mi troszkę mój Lublin, da się tu wyczuć podobną atmosferę. Niestety nie widziałam Pragi nocą, a bardzo bym chciała, ale będzie to powód, by tam się jeszcze raz wybrać. Bardzo podobają mi się Twoje fotki, Tiamat (szczególnie nocne), są ładne i estetyczne

QUIZ WARSZAWSKI

Cytat:
Zmieniamy okolice. Z którego roku pochodzi kamienica, w której powstać ma Muzem Pragi (to są trzy kamienice przylegające do siebie. Dwie powstały razem a trzecia później)? Na sześć, w którym powstała późniejsza??

Targowa 50/52

Posesja pod podwójnym numerem składa się z trzech domów. Najmniejszy z nich - piętrowa kamieniczka to obecnie najstarszy na Pradze zachowany dom mieszkalny. W latach 1818-19 wzniósł ją dla siebie p. Rothblid, zaś 10 lat później dobudował następną nieco większą - część jej rozebrano na początku XX wieku, gdy planowano przebicie ulicy Kępnej od Targowej do Brzeskiej. Największa środkowa budowla to kamienica Sokołowskiego z 1872 roku.
Na wspólnym podwórku tych domów zachował się dawny bruk i malownicza drewniana galeryjka najstarszej kamieniczki; sensację kryje w sobie wolnostojąca w podwórzu oficyna - pozostałości trzech żydowskich domów modlitwy, a w jednym z nich polichromie, ukazujące m.in. Żydów modlących się pod jerozolimską Ścianą Płaczu oraz znaki hebrajskiego kalendarza. Z zachowanej inskrypcji wynika, że fundatorami byli synowie Dawida Grinsztajna, a malowidła wykonano w roku 5684 wg żydowskiej rachuby czasu (1934 r.). Obiekt odkryto w 1996 roku, wpisano do rejestru zabytków w 2000. Polichromie odkryli Janusz Sujecki i Jarosław Zieliński w 1996 roku.

Praga Czechy

Witam
Proponuje wyjazd do Pragi do Czech w tym roku byłem z rodziną na wakacjach i było fajnie.
Nie uwierzycie ale za 1220zł spędziliśmy 5 dób w 4 gwiazdkowym hotelu Clarion z barkiem klimą , 32" lcd i inne pierdołami w pokoju. Gołębiewski się umywa. W cenie tylko śniadanie, ale pod hotelem jest centrum handlowe i żarcia opór i tanio. Hotel rezerwowałem na booking.com naprawdę sceptycznie do tego podszedłem alby było warto wszystko się zgadzało.
Praga naprawdę fajna , fajne tez sa miejsce dla dzieci i jest tego sporo codziennie gdzies indziej i naprawdę to 5 dni to za mało trzeba myślę 10 dni.
Mają piękny aquapark pod Pragą , wiele zabytków, mini wieżę "Ajfla", gabinet luster, muzea, sporo tego , i bardzo ładne i wielkie stare miasto. Ceny jak u nas no może z 10% taniej.

Nielegalne wyburzanie zabytkowej parowozowni

Nielegalnie zniszczono zabytkową parowozownię

W obecności miejskiego i wojewódzkiego konserwatora zabytków inwestor bezczelnie burzył starą parowozownię na warszawskiej Pradze. Kierownik robót zatrzymał dźwig, dopiero gdy zrujnowano 90 proc. obiektu. - Sprawę podamy do prokuratury - zapowiada konserwator zabytków.

We wtorek wieczorem na teren starej parowozowni przy ul. Wileńskiej 14 (między Wileńską, Rzeszotarską i al. "Solidarności") wjechały koparki. Zrównały z ziemią budynek administracyjny i zniszczyły część hali, do której kiedyś wprowadzano parowozy. Okoliczni mieszkańcy zaalarmowali wojewódzką konserwator Barbarę Jezierską. Przyjechała i z pomocą policji wstrzymała rozbiórkę. Procedurę wpisywania do rejestru zabytków XIX-wiecznej parowozowni Jezierska rozpoczęła miesiąc temu. Od tego momentu budynki były pod ochroną. Jednak inwestora - firmę Bud Rem z Gorzowa Wielkopolskiego, który w 2008 r. zdobył pozwolenie na rozbiórkę, żadna inna decyzja nie obchodziła.

Wczoraj rano o godz. 6. firma rozbiórkowa Małmar z Sulejówka znów uruchomiła koparki. Do 8.30 zniszczyła 90 proc. historycznego kompleksu. - Barbarzyńcy! - krzyczał Janusz Sujecki z Muzeum Warszawskiej Pragi. Zjawił się wczoraj na miejscu jeszcze przed rozpoczęciem burzenia. Gdy ruszyły koparki, próbował sam powstrzymać robotników, ale został wyprowadzony z terenu parowozowni.

źródło: Gazeta Stołeczna

Praga - co?; gdzie?; jak?

Ja tez niestety nie bede zbyt wylewny jesli chodzi o uzyteczne porady. W Pradze bylem dawno, z ojcem, na wycieczczce pracowniczej :D
jednakze rada, ktora jest ciagle aktualna i chyba dobra - to szukanie miejsc na nocleg na przedmiesciach Pragi (relatywnie niski koszt)
Tak wlasnie mieszkalismy w Pradze, zdecydowanie poza centrum (porownujac do Krakowa - to mieszkalem w takiej Mogile k. N. Huty :lol: ), w takim duzym wielopietrowym hotelu/motelu.
Standard pokoi z tego co pamietam byl zadowalajacy, bez luksusow, za to czysto , schludnie , z lazienka....
Niestety nie podam szczegolow, ani namiarow -bo to byl wyjazd za friko....
Plusy - to oszczednosc pieniedzy...
Minusy -dojazd (pamietam ze najpierw autobusem a potem metrem)

Praga jest piekna, koniecznie zarezerwujcie sobie czas na nocna wycieczke po miescie - iluminacje najpiekniejszych zabytkow...

Praga to brylant wsrod zlodziejskich miast - nie o to chodzi ze kradna. Stare miasto z rozkosznymi przyleglosciami :D - tak powinno wygladac anonsowane miasto w "trojeczce"

Kutna Hora ,Czechy

Witam,Kutna Hora to miejscowosc w Czechach 65 km od Pragi,znajduje sie tam gotycki kosciol,gdzie oltarz i wszystkie zdobienia wykonane sa z ludzkich czaszek i kosci,kosciol jest na liscie zabytkow UNESCO,od Rzeszowa 650 km,mysle,ze to fajny pomysl na weekendowy wypad,no Prage oczywiscie mozna zaliczyc(ogladnijcie zdjecia i filmiki z youtube,robi wrazenie)
pozdrawiam
ps........brraaaawwwoooo KUBICA

Gdzie byliście?

Potwierdzam, Praga to śliczne miasto - Most Karola z wieżami, Hradczany z Katedrą św. Wita, Zamkiem, Belwederem, Złotą Uliczką, Nowe Miasto z Placem Wacława i wiele innych atrakcji. Z miejsc mniej popularnych wśród turystów, mniej zatłoczonych, lecz godnych zobaczenia jest Wyszehrad - dzielnica Pragi, gdzie nad Wełtawą na skale górują ruiny dawnego zamku Przemyślidów i gdzie znajduje się niezwykle nastrojowe miejsce - cmentarz, na którym pochowano najwybitniejsze czeskie osobistości. Ten cmentarz to bardzo ważne miejsce dla Czechów. Góruje na nim Pomnik Slavin, będący miejscem spoczynku wielu artystów, wśród nich secesyjny malarz Alfons Mucha.

A Egipt też miło wspominam - można poleżeć w słońcu, rozkoszować się ciepłym morzem o każdej porze roku, czego nasz Bałtyk nawet latem nam nie zapewni, liznąć innej kultury i obyczajowości i oczywiście zobaczyć najpiękniejsze zabytki starożytności! Na mnie największe wrażenie zrobiły piramidy, a jakże, i Dolina Królów - naprawdę magiczne miejsce.

Wycieczka do Pragi

clothez, ale jest tam cos wartego obejrzenia? Bo chcielbysmy cos zobaczyc, pojsc do jakiegos dobrego baru, skosztowac jakichs ich narodowych dan itp.. Zalezy nam na wycieczce z paleniem i jakimis akcjami. Praga slynie z zabytkow a ogladanie zamkow, rynkow mogac zrobic doslownie wszystko, z ekipa i na fazie to jest to Co do Ostravy to myslelismy przejezdzac przez nia i skoczyc po siuwax;p Do granicy PL-CZeskiej mamy 5g a potem dopiero w Ostravie.

Co do Pragi jeszcze to jest tam bardzo drogo? Glownie chodzi mi o zarcie i komunikacje bo hostel sobie ogarniemy.

Legendarny Orient Express zawita do Krakowa

Słynny, zabytkowy pociąg z powieści Agathy Christie przywiezie na dwa dni  
do Krakowa 120 pasażerów

- Oryginalny, zabytkowy, ślicznie błyszczący - tak wedle słów Piotra  
Rabczaka z biura Intercrac prezentuje się słynny pociąg Orient Express,  
który 12 lipca w samo południe wjedzie na peron pierwszy Dworca Głównego w  
Krakowie. To ten sam odrestaurowany pociąg, który na przełomie XIX i XX  
wieku przemierzał - nabity po brzegi bogatymi pasażerami - pierwszą  
transeuropejską linię między Paryżem a Stambułem (ówczesny Konstantynopol)  
liczącą 2880 km. Wysłużony skład poddano renowacji w 1982 roku i od tej  
pory jeździ on po Europie jako luksusowa propozycja dla pasażerów  
stęsknionych dawnych, kolejowych klimatów.

Orient Express jeździ obecnie pod oficjalną nazwą Venice Simplon-Orient  
Express, gdyż francuska kolej nie zgodziła się na użyczenie historycznej  
nazwy nowemu właścicielowi. Ten zarabia krocie na organizowanych głównie w  
lecie sentymentalnych podróżach po europejskich metropoliach. Cena biletu  
jednej podróży wynosi - bagatelka - około 6 tys. euro. W programie  
zwiedzanie miast z wykwalifikowanymi przewodnikami, noclegi w  
pięciogwiazdkowych hotelach, luksusowe kolacje, bankiety, wydarzenia  
artystyczne.

Kraków na trasie Venice Simplon-Orient Expressu znalazł się po raz  
pierwszy. Na początku lipca z Wenecji, gdzie na co dzień przechowywany  
jest zabytkowy pociąg, ruszy on w trasę przez Wiedeń, Kraków, Warszawę,  
Malbork aż do Pragi. Skąd tak niecodzienny przebieg trasy? - Ma to trochę  
wspólnego z wędrówkami Krzyżaków, którzy poruszali się w pewnym okresie  
między Malborkiem a Pragą. A Kraków dlatego, że to już miasto światowe w  
pełnym tego słowa znaczeniu - słyszymy w biurze Intercrac, organizatora  
akcji.

Orient Express przywiezie do Krakowa około 120 pasażerów. W ciągu dwóch  
dni odwiedzą m.in. kopalnię soli w Wieliczce, Wawel, historyczne centrum  
Krakowa, po czym 14 lipca odjadą do Warszawy (tam spędzą tylko jeden  
dzień). Podróżni spragnieni będą z pewnością hotelowych luksusów, bowiem w  
"luksusowych" wnętrzach pociągu jak za dawnych lat nie ma klimatyzacji ani  
łazienek w dwuosobowych przedziałach.

W uroczystym powitaniu Venice Simplon-Orient Expressu wezmą udział  
przedstawiciele władz miasta, a goście dojadą do swych hoteli aż 28  
dorożkami.

Artykuł:
http://miasta.gazeta.pl/krakow/1,35798,4278228.html
Do pobrania:
http://bi.gazeta.pl/im/7/4278/z4278447S.jpg

Ciekawe miejsca w Warszawie

Cytat:    Witam, wybieram sie na weekend do Warszawy i robie plan mojego pobytu ;)
Co warto zobaczyc w Stolicy? Jest jeszcze to Oceanarium ktore bylo otwarte
13 grudnia w Blue City? Byliscie tam? Jak wrazenia?



Nie warto tam iść, mało pasjonujące, poza tym jest to bardzo daleko od
głównych ścieżek turystycznych. Jak chcesz pozwiedzać centra handlowe
zainteresuj sie CH Arkadia, Złote Tarasy, Domy centrum na Marszałkowskiej.

Cytat:porze roku do ZOO?



Nigdy nie byłem o tej porze w zoo (uwaga o tej porze jest otwarty w
głupich godzinach zdaje się, że do 15), ale sam ogród bardzo piękny.
Jakbyś już był na Pradze to możesz odwiedzić plac Wileński (jest tam
Cerkiew), i w kierunku mostu Śląsko-Dąbrowskiego, Kościół św. Floriana
(z wieżyczkami).
Z Pragi możesz jeszcze zobaczyć park Skaryszewski obok fabrykę Wedla i z
drugiej strony ulicy Narodowe Centrum Sportu ;)

Cytat:jeszcze chcialbym isc do kina IMAX - fajne to jest?



Wg mnie strata czasu - możesz tam iść jedynie jeśli chciałbyś odwiedzić
pałac w Wilanowie, wtedy było by po drodze.

Cytat:z zabytkow co polecacie? do Lazienek warto sie przejsc o tej porze ?



Łazienki koniecznie musisz odwiedzić (Pałac na wodzie, pomnik Chopina,
Belweder, pomnik Piłsudskiego) jak będziesz blisko to jest tam
Kancelaria Rady Ministrów w pobliżu,
Plac Trzech Krzyży,
Nowy Świat, Krakowskie przedmieście, Pałac Prezydencki (pomnik księcia
dłuta Thorvaldsena)
ogród Saski (grób nieznanego żołnierza, pomnik Piłsudskiego),
plac Zamkowy, Rynek Starego Miasta, Barbakan, Mury obronne, punkt
widokowy na Wisłę, Rynek Nowego Miasta.
Pomnik powstańców przy Miodowej, pałac i ogród Krasińskich.
Jak nie jechałeś to możesz się przejechać metrem. Proponuję na trasę
powrotną np. Metro Ratusz-Arsenał do stacji Centrum, czy jak Ci będzie
pasować. Uważaj żeby się nie zgubić w przejściu koło dworca centralnego.
Warto zobaczyć niektóre mosty: Poniatowskiego, Świętokrzyski, Gdański
(konstrukcja kratowa).
Możesz odwiedzić Cytadelę, ale to jeśli lubisz fortyfikacje albo masz
dużo czasu ;)

Skad sie biora Warszawiacy?...

| Wypraszam sobie. Po prostu nie interesują mnie kiepskie zabytki (a w
| Warszawie są w większości kiepskie, nie oszukujmy się - jedyną ich
| zaletą jest to, że są w warszawskie, a nie to, że są
| najładniejsze/największe/najstarsze.

Ja też sobie wypraszam.
Bo co Ty wiesz o zabytkach Warszawy?

| Na osobie, która widziała Kraków,
| Wrocław, Pragę po prostu nie robią wrażenia).

Śmiesznie piszesz.
Zupełnie tak jak byśmy tych miast nie znali.
I ich zabytków.
I tego jak to sie stało, że one tam stoją.

Ale gdyby nie Powstanie, nadal byłoby tego niewiele. Po prostu W-wa bardzo
długo była małym miastem, bez znaczenia gospodarczego, i niewiele wtedy
zbudowano...

Cytat:

| Toteż nie przechadzam się po dzielnicach, które mało co innego
| zawierają, a
| tym bardziej nie zapamiętuję nazw ulic.

Śmiem przypuszczać, że nie przechadzasz się, bo nie potrafisz patrzeć
na to co Cię otacza.
Wybierz sie może na spacer uliczkami Mokotowa, Śródmieścia, Pragi.
I nie kryj wzroku pod nogami, patrz na kamienice, podnoś wzrok w górę.
Zachęcam do spaceru ulicą Lwowską, Mokotowską,



Tamtędy to chodzę dość często. No, są tam secesyjne kamienice.
Ale niestety w Łodzi jest więcej i ładniejsze, tudzież mniej przetykane
modernizmem i nowszymi wynalazkami...
Aha, i od razu mówię, że po południowym Śródmieściu chodzę wyłącznie w
niecnych celach konsumpcyjno-handlowo-zawodowych :)

Cytat:Alejami Ujazdowskimi.



Też znam, aczkolwiek nieco bardziej pobieżnie.

Cytat:A może odważysz się wybrać na Szmulki? ;)



Byłem. I powiem nawet, że bardzo podoba mi się ta część miasta, chyba przede
wszystkim ze względu na zachowanie oryginalnego charakteru. Nie widać tam
tych wszechobecnych przeróbek, niedokończonej rekonstrukcji...

Cytat:

| Zainteresowania mam inne, i np. mogę poopowiadać o trasie tramwajowej
| przez
| plac Malostranski :)

A kogo to tu interesuje?



Niektórych interesuje...

Cytat:

| To też jest nadinterpretacja. Poza tym może starsze pokolenia dłużej
| żyją, to więcej znają... Z drugiej strony pewnie mało podróżują i
| nie znają Wrocławia, Łodzi, Poznania, Krakowa, więc ich znajomość
| terenu jest bardziej
| lokalna...

Jesteś w błędzie.



Ok, może przedpiśca miał rację.

Legendarny Orient Express zawita do Krakowa

http://news.komunikacja.k...php?id=20070637

Cytat:Legendarny Orient Express zawita do Krakowa

Słynny, zabytkowy pociąg z powieści Agathy Christie przywiezie na dwa dni do Krakowa 120 pasażerów

- Oryginalny, zabytkowy, ślicznie błyszczący - tak wedle słów Piotra Rabczaka z biura Intercrac prezentuje się słynny pociąg Orient Express, który 12 lipca w samo południe wjedzie na peron pierwszy Dworca Głównego w Krakowie. To ten sam odrestaurowany pociąg, który na przełomie XIX i XX wieku przemierzał - nabity po brzegi bogatymi pasażerami - pierwszą transeuropejską linię między Paryżem a Stambułem (ówczesny Konstantynopol) liczącą 2880 km. Wysłużony skład poddano renowacji w 1982 roku i od tej pory jeździ on po Europie jako luksusowa propozycja dla pasażerów stęsknionych dawnych, kolejowych klimatów.

Orient Express jeździ obecnie pod oficjalną nazwą Venice Simplon-Orient Express, gdyż francuska kolej nie zgodziła się na użyczenie historycznej nazwy nowemu właścicielowi. Ten zarabia krocie na organizowanych głównie w lecie sentymentalnych podróżach po europejskich metropoliach. Cena biletu jednej podróży wynosi - bagatelka - około 6 tys. euro. W programie zwiedzanie miast z wykwalifikowanymi przewodnikami, noclegi w pięciogwiazdkowych hotelach, luksusowe kolacje, bankiety, wydarzenia artystyczne.

Kraków na trasie Venice Simplon-Orient Expressu znalazł się po raz pierwszy. Na początku lipca z Wenecji, gdzie na co dzień przechowywany jest zabytkowy pociąg, ruszy on w trasę przez Wiedeń, Kraków, Warszawę, Malbork aż do Pragi. Skąd tak niecodzienny przebieg trasy? - Ma to trochę wspólnego z wędrówkami Krzyżaków, którzy poruszali się w pewnym okresie między Malborkiem a Pragą. A Kraków dlatego, że to już miasto światowe w pełnym tego słowa znaczeniu - słyszymy w biurze Intercrac, organizatora akcji.

Orient Express przywiezie do Krakowa około 120 pasażerów. W ciągu dwóch dni odwiedzą m.in. kopalnię soli w Wieliczce, Wawel, historyczne centrum Krakowa, po czym 14 lipca odjadą do Warszawy (tam spędzą tylko jeden dzień). Podróżni spragnieni będą z pewnością hotelowych luksusów, bowiem w "luksusowych" wnętrzach pociągu jak za dawnych lat nie ma klimatyzacji ani łazienek w dwuosobowych przedziałach.

W uroczystym powitaniu Venice Simplon-Orient Expressu wezmą udział przedstawiciele władz miasta, a goście dojadą do swych hoteli aż 28 dorożkami.

Orient-Ekspress w Polsce

Legendarny Orient Express zawita do Krakowa

Słynny, zabytkowy pociąg z powieści Agathy Christie przywiezie na dwa dni do Krakowa 120 pasażerów

- Oryginalny, zabytkowy, ślicznie błyszczący - tak wedle słów Piotra Rabczaka z biura Intercrac prezentuje się słynny pociąg Orient Express, który 12 lipca w samo południe wjedzie na peron pierwszy Dworca Głównego w Krakowie. To ten sam odrestaurowany pociąg, który na przełomie XIX i XX wieku przemierzał - nabity po brzegi bogatymi pasażerami - pierwszą transeuropejską linię między Paryżem a Stambułem (ówczesny Konstantynopol) liczącą 2880 km. Wysłużony skład poddano renowacji w 1982 roku i od tej pory jeździ on po Europie jako luksusowa propozycja dla pasażerów stęsknionych dawnych, kolejowych klimatów.

Orient Express jeździ obecnie pod oficjalną nazwą Venice Simplon-Orient Express, gdyż francuska kolej nie zgodziła się na użyczenie historycznej nazwy nowemu właścicielowi. Ten zarabia krocie na organizowanych głównie w lecie sentymentalnych podróżach po europejskich metropoliach. Cena biletu jednej podróży wynosi - bagatelka - około 6 tys. euro. W programie zwiedzanie miast z wykwalifikowanymi przewodnikami, noclegi w pięciogwiazdkowych hotelach, luksusowe kolacje, bankiety, wydarzenia artystyczne.

Kraków na trasie Venice Simplon-Orient Expressu znalazł się po raz pierwszy. Na początku lipca z Wenecji, gdzie na co dzień przechowywany jest zabytkowy pociąg, ruszy on w trasę przez Wiedeń, Kraków, Warszawę, Malbork aż do Pragi. Skąd tak niecodzienny przebieg trasy? - Ma to trochę wspólnego z wędrówkami Krzyżaków, którzy poruszali się w pewnym okresie między Malborkiem a Pragą. A Kraków dlatego, że to już miasto światowe w pełnym tego słowa znaczeniu - słyszymy w biurze Intercrac, organizatora akcji.

Orient Express przywiezie do Krakowa około 120 pasażerów. W ciągu dwóch dni odwiedzą m.in. kopalnię soli w Wieliczce, Wawel, historyczne centrum Krakowa, po czym 14 lipca odjadą do Warszawy (tam spędzą tylko jeden dzień). Podróżni spragnieni będą z pewnością hotelowych luksusów, bowiem w "luksusowych" wnętrzach pociągu jak za dawnych lat nie ma klimatyzacji ani łazienek w dwuosobowych przedziałach.

W uroczystym powitaniu Venice Simplon-Orient Expressu wezmą udział przedstawiciele władz miasta, a goście dojadą do swych hoteli aż 28 dorożkami.

Rafał Romanowski
www.komunikacja.krakow.pl

Pozdrawiam i do zobaczenia na 1 peronie dworca Kraków Główny we czwartek w południe

Sceneria Pragi

Dzieki sprawdze ja sobie. Pytalem o platna bo wydaje mi sie , ze kiedys latalem nad Praga i dobrze bylo widac charakterystyczne dla Pragi budynki , zabytki itp . Teraz bylem w Pradze i chcialem jeszcze raz zobaczyc / porownac scenerie z FSa.

SAN

Gratuluję stopniowego ożywiana Duranta, pozostaje mi życzyć podobnych sukcesów przy odbudowie następnych zabytków. Na jakim etapie są obecnie prace rekonstrukcyjne Jelcza 021 (ze wskazaniem na nadwozie)?

Jak już kol. Paweł (vel zadzior) napisał, w czwartkowy (26.03.2009) poranek San H100B nr 160 odbył pierwszy, poza terenem zajezdni "Stalowa", samodzielny kurs, pokonując - biegnącą przez Nową Pragę, Bródno, ponownie Nową Pragę, skrajem Starej Pragi i Saskiej Kępy, następnie Gocław - trasę: ZEA R-13 "Stalowa" - Stalowa - Szwedzka - Rondo Żaba - Odrowąża - Staniewicka (okręgowa stacja diagnostyki) - Staniewicka - Odrowąża - Rondo Żaba - 11 Listopada - Ratuszowa - Wybrzeże Helskie - Wybrzeże Szczecińskie - Wał Miedzeszyński - Fieldorfa - Ostrobramska - ZEA R-10 "Ostrobramska". Autobus przeszedł pomyślnie badania i dostał dopuszczenie do ruchu!
Prędkość przejazdu do znacznych nie należała, zwłaszcza, że na Ratuszowej "wpakowaliśmy się" w niemały korek (wiedzie tędy objazd zamkniętej w połowie maja Trasy W-Z), jednak prowadzący Sana Marcin Żabicki na mniej obleganych przez kierowców samochodów prywatnych odcinkach próbował nadrobić stracone minuty...

Dzień wcześniej (25.03.2009) prowadzone były intensywne - acz zakończone pełnym powodzeniem - prace przy regulacji silnika; konieczne stało się także zaspawanie prawie niewidocznego (i przed odpalaniem niezauważalnego) rozszczelnienia na "szwie" kolektora. Środowe zmagania ze "starowską" jednostką wysokoprężną S530AA (i ich skutki uboczne) zarejestrowane zostały na dwóch filmach

Klasterni senk

Klasterni senk Brevnowski Klaster, Marketska 1 , Praha 6.

W zabudowaniach Klasztoru Brevnov w Pradze mieści się przybytek godny uwagi -zarówno z uwagi na pivo Klaster - za nietety 28 KC jak i z powodów gastronomicznych . Może nie powiniśmy opisywać miejsca z ceną piva w oklicach 30 kc ale jako miłośnicy Pragi powinnyśmy
choć raz trafić w do tego godnego uwagi zabytku i obejrzć osławione krypty. Jdelny listek zawiera ceny w groszach co niestety należ przeliczyć na korony 1gr - 1 kc. Zaś dania kuszą wymyślnymi jak na zakonników nazwami , Benediktinska Slavnosti - zupa z kurek podawana w chlebie 60 gr , Pastevcovy halusky z vovcim sejrem - haluszki z bryndzą 99 gr .
Uwagę przykuwa zaś Ponedelnicek w cenie 99 gr. Jak to barwnie określił kelner to jest to co pozostawało na poniedziałek, oczywiście miał na myśli to co zostawało w klasztorze na poniedziałek - gdyż zastrzegł , iż oni robią to tylko ze świeżych produktów - jak ustaliliśmy to wariacja na temat knedlo-wepro-zeli podana zapieczona w żeliwnym naczyniu. Wydaje się , że warto by tu jeszcze popróbować kuchni, ale ceny mogą odstraszyć , dla mniej zasobnych menu do wyboru w granicy 90 kc.

Myśle , że piva klaster nie trzeba polecać - to pivo z niewielkiego pivovaru w oklicach Mnichovo Hradiste utrzymuje znakomity poziom. Choć po ostatniej wpadce na Santince można mniemać miejsca z tym piwem mają skłonność do zanikania.Miejmy nadzieję , że w tym wypadku tak nie będzie i piva klaszter nie zastąpi Pilzner Urguel lub gambrinus chociażby z uwagi na adekwatność nazwy do miejsca. Sam szynk mieści sie w dawnych zabudowaniach gospodarczych Klasztoru , można domyślać się , że była tu kuźnia i powozownia. Wnętrze jest przytulne i schludne . Stoły również mogą pomieścić przy jednym większą grupę. Kominek z otwartym paleniskiem buzuje wesołym ogniem i całkiem przjemnie ociepla całe wnętrze co wobec rozpoczęcia zimnych pór roku ma swoje znaczenie.
Wszystko urządzone prosto ale przyjaźnie i trochę nawet stylowo , można się tam poczuć całkiem domowo -co będzie skutkowało tak jak w naszym wypadku przegapieniem rozpoczęcia prohlidki po Klasztorze. Do klasztoru z przystanku dochodzi się parę minut , zaś przy samym przystanku tramwaju 22 całkiem przyjemna Restaurace u Kastera , miejsce gdzie można pożytecznie poczekać na środek lokomocji.

Urban Expolration

Okazało sie że budynkek miedzye radzymińskla konopacka i wileńska gdzie bylismy z Konradem i Czołgiem pewien czas temu to stara parowozownia. Teraz chca ją wyburzyć:
[W-wa] Na ratunek praskiej Parowozowni

Jest jednym z najstarszych budynków kolejowych w Warszawie. Jej konstrukcja z
nitowanych blachownic to dziś prawdziwy unikat. Mimo to nad starą praską paro-
wozownią z XIX w. zawisło widmo rozbiórki

miasta.gazeta.pl/warszawa/51,95190,6490700.html?i=0

O uratowanie zdewastowanej hali przy Wileńskiej 14 walczą społecznicy i mieszka-
ńcy Pragi. Na wieść, że obiekt jest zagrożony, wojewódzki konserwator zabytków
wszczął właś-assianie procedurę wpisywania do rejestru całego zespołu dawnej parowozo-
wni Warszawa-Wileńska (poza halą - budynki magazynu i biura).

- Mamy do czynienia z obiektem o ogromnej wartości technicznej i użytkowej. Taką
konstrukcję jak hala parowozowni ma już tylko kilka budynków w Polsce. Po remo-
ncie można tu urządzić teatr, ale też muzeum czy salę koncertową - podkreśla
mieszkający na Pradze inżynier Jerzy Kocot.

Prostokątna hala parowozowni została wzniesiona w latach 60. XIX w. Od początku
miała ściany z czerwonej nieotynkowanej cegły. Dach wsparto na stalowej konstru-
kcji dźwiganej przez słupy z nitowanych blachownic. W obu ścianach szczytowych
znajdowało się po sześć bram wjazdowych dla parowozów. W ścianach bocznych umie-
szczono okna doświetlające wnętrze. Parowozownia działała do 1947 r. Zamknięto
ją, bo kolidowała z budowaną wówczas Trasą W-Z. W opuszczonych budynkach PKP
urządziły warsztaty naprawcze i magazyny. Po 1999 r. obiekty były wynajmowane
przez kolej prywatnym firmom na hurtownie. Gdy dach nieremontowanej od lat hali
zaczął w końcu przeciekać, najemcy się wyprowadzili. Dziś budowla jest pusta i
popada w ruinę.

- Kolej zdecydowała się sprzedać parowozownię jako teren pod inwestycję. Już
dookoła budynków wycięto drzewa. Trzeba ratować ten obiekt - alarmuje Janusz
Sujecki z Muzeum Warszawskiej Pragi.

Wszczęcie procedury wpisu do rejestru wstrzymuje prace rozbiórkowe.

Źródło - miasta.gazeta.pl/w...90,6490700.html

Urban Expolration

Zaprenumeruj!

Zaprenumeruj!

Subscribe now!

Archiwum
Login:
Hasło:

Zarejestruj się
Przypomnij hasło

Newsletter
Podaj adres e-mail:

Podaj kod z obrazu:

« poprzednia | lista wiadomości | następna »Kategoria: Warte uwagi
Data dodania: 2009-05-07 12:41:05
Nielegalnie zniszczono zabytkową parowozownię

W obecności miejskiego i wojewódzkiego konserwatora zabytków inwestor bezczelnie burzył starą parowozownię na warszawskiej Pradze. Kierownik robót zatrzymał dźwig, dopiero gdy zrujnowano 90 proc. obiektu. - Sprawę podamy do prokuratury - zapowiada konserwator zabytków.

We wtorek wieczorem na teren starej parowozowni przy ul. Wileńskiej 14 (między Wileńską, Rzeszotarską i al. "Solidarności") wjechały koparki. Zrównały z ziemią budynek administracyjny i zniszczyły część hali, do której kiedyś wprowadzano parowozy. Okoliczni mieszkańcy zaalarmowali wojewódzką konserwator Barbarę Jezierską. Przyjechała i z pomocą policji wstrzymała rozbiórkę. Procedurę wpisywania do rejestru zabytków XIX-wiecznej parowozowni Jezierska rozpoczęła miesiąc temu. Od tego momentu budynki były pod ochroną. Jednak inwestora - firmę Bud Rem z Gorzowa Wielkopolskiego, który w 2008 r. zdobył pozwolenie na rozbiórkę, żadna inna decyzja nie obchodziła.

Wczoraj rano o godz. 6. firma rozbiórkowa Małmar z Sulejówka znów uruchomiła koparki. Do 8.30 zniszczyła 90 proc. historycznego kompleksu. - Barbarzyńcy! - krzyczał Janusz Sujecki z Muzeum Warszawskiej Pragi. Zjawił się wczoraj na miejscu jeszcze przed rozpoczęciem burzenia. Gdy ruszyły koparki, próbował sam powstrzymać robotników, ale został wyprowadzony z terenu parowozowni.

Praga okiem historyków sztuki;)

Hej:) wybieram się w piątek do Pragi na parę dni, czy ktoś z Was był i może mi polecić jakieś warte zobaczenia miejsca? (zabytki, i niekoniecznie zabytki )

[GW] Na ratunek prakiej parowozowni

http://miasta.gazeta.pl/w...90,6490700.html

Na ratunek praskiej parowozowni

tu
2009-04-11, ostatnia aktualizacja 2009-04-10 22:15

Jest jednym z najstarszych budynków kolejowych w Warszawie. Jej konstrukcja z nitowanych blachownic to dziś prawdziwy unikat. Mimo to nad starą praską parowozownią z XIX w. zawisło widmo rozbiórki

O uratowanie zdewastowanej hali przy Wileńskiej 14 walczą społecznicy i mieszkańcy Pragi. Na wieść, że obiekt jest zagrożony, wojewódzki konserwator zabytków wszczął właśnie procedurę wpisywania do rejestru całego zespołu dawnej parowozowni Warszawa-Wileńska (poza halą - budynki magazynu i biura).

- Mamy do czynienia z obiektem o ogromnej wartości technicznej i użytkowej. Taką konstrukcję jak hala parowozowni ma już tylko kilka budynków w Polsce. Po remoncie można tu urządzić teatr, ale też muzeum czy salę koncertową - podkreśla mieszkający na Pradze inżynier Jerzy Kocot.

Inspirująca wystawa ludzkich ciał. Wybierz się do Blue Expo. Zobacz!
www.bodiespoland.pl/ludzkie-organy/
Prostokątna hala parowozowni została wzniesiona w latach 60. XIX w. Od początku miała ściany z czerwonej nieotynkowanej cegły. Dach wsparto na stalowej konstrukcji dźwiganej przez słupy z nitowanych blachownic. W obu ścianach szczytowych znajdowało się po sześć bram wjazdowych dla parowozów. W ścianach bocznych umieszczono okna doświetlające wnętrze. Parowozownia działała do 1947 r. Zamknięto ją, bo kolidowała z budowaną wówczas Trasą W-Z. W opuszczonych budynkach PKP urządziły warsztaty naprawcze i magazyny. Po 1999 r. obiekty były wynajmowane przez kolej prywatnym firmom na hurtownie. Gdy dach nieremontowanej od lat hali zaczął w końcu przeciekać, najemcy się wyprowadzili. Dziś budowla jest pusta i popada w ruinę.

- Kolej zdecydowała się sprzedać parowozownię jako teren pod inwestycję. Już dookoła budynków wycięto drzewa. Trzeba ratować ten obiekt - alarmuje Janusz Sujecki z Muzeum Warszawskiej Pragi.

Wszczęcie procedury wpisu do rejestru wstrzymuje prace rozbiórkowe.

Źródło: Gazeta Wyborcza Stołeczna

Muzeum Warszawskiej Pragi

W środę skreślone z planu inwestycji miejskich Muzeum Warszawskiej Pragi zaprezentuje nagrane relacje mieszkańców prawego brzegu Wisły.

Powołane w 2005 r. muzeum dysponuje jedynie tymczasowym biurem w budynku przy Targowej 45. W przyszłości jego siedzibą będą zabytkowe kamienice po drugiej stronie ulicy - pod numerem 50/52. Ich remont i adaptacja na potrzeby multimedialnej ekspozycji miały się skończyć najpóźniej w 2011 r., a miasto zarezerwowało na ten cel 40 mln zł. Nie wiadomo jednak, kiedy prace się rozpoczną, bo niedawno ekipa Hanny Gronkiewicz-Waltz wykreśliła Muzeum Warszawskiej Pragi z planu inwestycyjnego. Tłumaczyła to kryzysem finansowym i koniecznością zaciskania pasa.

Kilkuosobowy zespół muzeum nie traci nadziei, że pieniądze się jednak znajdą. - Chcemy pokazać, że nasza instytucja dużo robi dla tej części Warszawy - mówi szefowa muzeum Jolanta Wiśniewska.

Trwa zbiórka pamiątek związanych z Pragą. Do tej pory zgromadzono już ponad 31 tys. eksponatów. Drugim dużym przedsięwzięciem jest tworzenie archiwum historii mówionej prawego brzegu Wisły, w którym znajdą się nagrania relacji i wspomnień mieszkańców Pragi, Bródna, Targówka, Kamionka, Grochowa i innych osiedli na tym terenie.

- Właśnie skończyliśmy pilotażowy etap tego projektu. Nagraliśmy w wersji audio 12 kilkugodzinnych opowieści. Ale to dopiero początek - zapowiada Jolanta Wiśniewska. - Planujemy zgromadzić duży materiał wspomnieniowy, którego bohaterowie będą opowiadali o swoim życiu, dzieciństwie, przypomną fakty zasłyszane od rodziców i dziadków.

W nowoczesnych muzeach archiwa historii mówionej są częścią zbiorów równie ważną jak pamiątki. Spore archiwum tego typu ma Muzeum Powstania Warszawskiego. W projekcie Muzeum Warszawskiej Pragi przewidziano dla zarejestrowanych relacji osobną salę ze stanowiskami audio. Nagrania będą też częścią organizowanych wystaw. Dziś po raz pierwszy można posłuchać ich fragmentów. Prezentacja odbędzie się o godz. 11.30 w Domu Kultury "Praga" przy ul. Dąbrowszczaków 2.

- Spotkanie organizujemy w przeddzień posiedzenia Rady Warszawy. Liczymy, że radni przywrócą nam pieniądze. Budżet na ten rok jeszcze się waży - mówi Jolanta Wiśniewska.

W ratuszu dowiedzieliśmy się, że miasto stara się o dotację unijną. - Nasze Biuro Funduszy Europejskich już w zeszłym roku wystąpiło o ok. 25 mln zł. Szanse są dość duże. Decyzja zapadnie w lutym-marcu. Jeśli okazałaby się niepomyślna, trzeba będzie szukać pieniędzy w budżecie miasta - pociesza rzecznik ratusza Tomasz Andryszczyk.

Źródło: Gazeta Wyborcza Stołeczna

Warszawa Praga Powstanie.

Cytat:| 1. zrownane z ziemia miasto.
potwierdzenie dla kazdego przeszlego i potencjalnego najezdccy ze Polacy
to
narod o bielkich tradycjach wolnosciowych i stlamsic sie nie damy



bzdety, Czesi nie stawiali oporu i nie mieli gruzow, Francuzi na max
kolaborowali a sa lozy zwyciezcow zasluzonych. Bohaterzy nie sa w cenie.
Przestan czytac Winetou.

Cytat:| 3. zabitychok 200.000 ludzi w wiekszosci wyzszych lotow intelektulanych.
??? a skad taki pomysl ? tylko dlatego wyzszych lotow ze mieszkali w
miescie  a nie na wsi ??



wlasciwie masz racje, bo jezeli ktos jest na tyle glupi zeby dac sie zabic
za czyjes chore ambicje to raczej do madrych nie nalezy. A tak naprawde to
przywodcy tego bezsenownego zrywwu nie mieli oporow w wysalynaiu mlodych
napalencow na smierc.

Cytat:| Zyskalismy:
| 1. Potezne koszty odbudowy.
Podziw i szacunek inych miast Polski



Jaja sobie robisz?. Nie mieszkam w Warszawie i nigdy ale to nigdy ani w
szkole czy gdziekoloweik nikt ni emowil ze ma szacunke dla Warszawy. Chyba
ze Tobie sie wydaje ze warszawka jest czy byla przykladem. Zapewne myslisz
tez ze materialy na odbudowe ktore priorytetem szly do Wawrszawy tez
mieszkancy innych miast oddawali z usmiechem na twarzy. Zapewne tez wierzysz
ze rolnicy oddawali chetnie swini na obowiazkowe dostawy.

Cytat:| 2. straty kulturalne (muzealne ) nie do odzyskania.
konsolidacje dązen wolnosciowych



z jednoczesnym zarznieciem najbardziej zagorzalych zwolennikow i
parudziesieciu tysiecy tych ktoprzy nie chcieli ginac za wolnosc.

Cytat:| 3. utrate mlodej krwi...
Wielki niemalze spontaniczny zryw ludzi ktora przes piec lat byla
przygotowywana do tego zrywu. mozliwosc pokazania okupantowi ze polska nie
umarla.. ze wezmiemy odwet na ciemięzcach



stosunek strat 1:100 bodajze. Napewno Niemcy uciekali ze starchu. Miasta w
gruzach nie licze. Ciekawe co mysla o powstaniu ci ktorym zabito rodziny z
winy powsatncow tez, zburzono domy, zniszczono mienie,. Pewnie winni byli
Niemcy ale posrednio tylko kretyn zaczyna strzela z pisotoletu w hurtownii
szyb.

Cytat:| prosze zerknac na Prage, Paryz itp..............
warto bylo zatem poddac sie i wspolpracowac z okupantemi biernie czekac na
koniec wojny ?



Wawrto bylo walczyc?.. Pojedz do Pragi , Paryza  i porownaj z Warszawa.
Warto bylo?.

Cytat:| Polact to glupi narod i zapewne w ciagu 50 lat znow znikniemy...
juz wielu na przestrzeni tysiaca lat oglaszalo upadek narodu polskiego a
my
jako narod nie zniknelismy nigdy i raczej nie znikniemy..



Od strony zabytkow , dobr kultury powstanie kosztowalo nas wiecej niz te
marne 200000 zabitych. A zniknac znikniemy. I to zapewne niedlugo.

Praga sie wali

Witaj Jarek!

1999-10-12, 19:45 wyskrobałeś:

Cytat:| Nie  wiem,  czy  wiecie,  ale  jak  do  wawy  przyjezdzaja jakies
| zagraniczne  wycieczki  (np.  z  żółtkami  z  Korei), to zelaznym
| punktem  ich  programu  jest  przejazdzka  po  mrocznych zaulkach
| Starej Pragi, by poczuc klimat dawnej Warszawy.



JPPewnie... zostawic taki trujkat bermudzki wraz z obecnymi lokatorami,
JPogrodzic drutem kolczastym, zeby sie nie roznosili poza teren a do srodka
JPwpuszczac wycieczki. Oczywiscie jedynie osoby pelnoletnie i po podpisaniu
JPzobowiazania, ze wchodza na wlasna odpowiedzialnosc.

hehehehe,  niezle  :)))))))))))))))))))))  Gratulacje  :)))) BTW:
Skad my to znamy? Z Oswiecimia czy jakos tak :|

JPA tak na powaznie:
JPJestem jak najbardziej za zostawieniem "dla potomnosci" kawalka starej
JPpragi,  ale z drugiej strony: poszukuje mieszkania do kupna i niedawno
JPmialem okazje - naprawde tanie i dosc fajne mieszkanie na poczatku starej
JPRadzyminskiej. I mimo, ze mieszkanie bylo fajne a cena naprawde niewielka,
JPzrezygnowalem, bo stwierdzilem, ze regularnie wybijane zeby, okradany
JPsamochod i znajomi bojacy sie mnie odwiedzac sa tej ceny nie warci. I teraz
JPjadac Zabkowska na widok tego wybudowanego palacu pierwsza moja mysl byla:
JP"moze wreszcie to menelstwo stad wypier....". O kamienicach jako zabytkach
JPwtedy nie myslalem.

CO  tu  ukrywac  -  kamienice  sa  zabytkowe - sa w koncu czescia
naszej  historii.  Jednakze,  zeby  tego wszystkiego nie utracic,
nalezalo  by zdobyc kase na remont i `rewitalizacje` calej Starej
Pragi.  Mysle, ze warto, zwlaszcza, ze teraz, poniewaz mieszkania
sa  tam  tanie  (wiadomo  dlaczego), to sprowadzaja sie tam różni
artysci,   itp,  którzy  ogromne  lokale  w  starych  kamianicach
przerabiaja na studia, przytulne mieszkanka, itp.

A  ze  mlodzi  sa,  to  nogi  maja, zeby uciec przed ewentualnymi
niespodziankami na ulicy :)))))))))))))))))

Mysle,  ze po kompleksowej rewitalizacji calej Starej i Nowej (na
północ  od  Al. Solidarnosci) Pragi powoli zmienila by sie opinia
ludzi na temat tej dzielnicy.

Mysle,  ze wiecie jak wyglada zabudowa Kabat - niewiele różni sie
od  Pragi - niskie domy o architekturze starych kamienic w bardzo
zageszczonym  ukladzie.  Podobnie  wlasnie  wygladala by Praga po
kompleksowej modernizacji zabudowy, dróg i zieleni.

Pozostaje  jeden  problem  - kasa, której prawobrzeznej Warszawie
zawsze skapiono, ladujac wiekszosc w lewy brzeg Wisly.

Moze  by  tak  obok  slynnego  `kontraktu  dla Warszawy` wymyslic
`kontrakt dla ratowania Pragi`?

Pozdrawiam serdecznie
        michał ewerek

 strona: http://web.pertus.com.pl/~michaal
 ajsiku: 6445236

92025


Cytat:Wlasnie, prosze sie przejsc i obejrzec_swiezo odmalowana_OKl27, ktora z
ub.r. trafila do MK z Warszawy Pragi gdzie przedstawiala obraz nedzi i
rozpaczy, a teraz wyglada calkiem, calkiem. Nie patrzylem do budki, czy
nadal jest tam burdel, ale z zewnatrz jest duzo lepiej niz bylo na Pradze.
Dlatego wieszanie psow na Muzeum, ze same odrapance sa eksponowane, a rdza z
parowozow sypie sie kilogramami, uwazam za niesprawiedliwe.



Faktycznie obecnie lokomotywy w MK wygladaja w miare poprawnie w
porownaniu z tym co ogladalem kilkanascie lat temu. Ale muzeum to nie
tylko odmalowane parowozy...zachecam do odwiedzin skladnicy muzeum na
Czystem blizej dworca Zachodniego, to tez teren muzeum, a w srodku
rozpadaja sie wagony pocztowe i SD80. EW51 na Grochowie to tez ich
eksponat i na terenie MK zostal zdewastowany.

Cytat:Moze faktycznie
pracownicy MK nie sa, powiedzmy delikatnie, ekspertami w interesujacej nas
dziedzinie, ale przynajmniej jakos tam dbaja o loki, zapewne w miare
skromnych srodkow finansowych na utrzymanie zarowno eksponatow jak i siebie
samych. Nie uwierze, ze zarabiaja jakies kokosy i kazdy normalny czlowiek
poszukalby innej pracy, <o muzeum i malowaniu lokomotyw



W ich wieku nikt i tak ich nikt nie zatrudni...
A problem muzeum to nie tylko odmalowane lepiej czy gorzej lokomotywy.
Problem polega tym, ze to muzeum nie spelnia w zaden sposob funkcji do
ktorych jest powolane.
Funkcja muzeum ma byc zbieranie eksponatow i dokumentow, powinno tez
spelniac funkcje edukacyjne i naukowe.
Tymczasem starej dokumentacji MK nie chce przyjmowac - gdy dostali
propozycje przejecia dokumentacji z archiwum ZNTK w Minsku Maz. -
dotyczacej wycofanych EZT i lokomotyw elektrycznych - okazalo sie, ze
muzeum nie jest zainteresowane... tak samo muzeum nie bylo
zainteresowane chocby wsparciem dzialan majacych na celu uratowanie
przed pocieciem EW55.
Pracownicy muzeum przed laty chcociaz mlodsi byli tak samo niemrawi jak
i dzisiaj, nie mowiac o znajomosci dziedziny w ktorej pracuja. I
niewystarczy "dbac" o loki, to jest duzo za malo.  
Zenujace sa dla mnie sceny gdy jeden z pracownikow MK probuje wciskac
zwiedzajacym jakies kalendarzyki i inne tego typu drobiazgi...
Pracownicy muzeum mogliby przygotowac opracowania na temat historycznego
taboru, powinni zbierac i opracowawywac dokumentacje historyczna.
Opracowanie standartow odbudowy taboru - to tez zadanie dla takiej
placowki. Tego wszystkiego nie ma. I przy obecnej formie dzialania
muzeum nie bedzie.
Od lat w salach wisza te same zdjecia i mozna zobaczyc te same
dokumenty. Zmiany to glownie przestawianie eksponatow z kata w kat.
Bywam w tym muzeum srednio 2 razy w roku  od jakis dobrych dwudziestu
kilku lat i cala ich ekspozycje znam na pamiec... czy juz nic innego nie
mozna pokazac na scianach i w gablotach?
Najwiekszy problem tego muzeum jest taki, ze od 1972 roku (czyli od
momentu powstania), az do dzisiaj muzeum nie ma zadnego planu dzialania,
nigdy nie prowadzono zorganizowanej akcji zbierania eksponatow. Dlatego
muzeum posiada na stanie takie serie jak Pm36, ktore oczywiscie dobrze
zostaly zachowane, ale brakuje tez wielu takich, ktore byly powszechne

O funkcji edukacyjnej muzeum juz nie bede pisal zeby nie przedluzac tego
i tak dlugiego tekstu, zreszta takich dzialan i tak MK nie prowadzi.
Byc moze lepszym rozwiazaniem byloby przekazanie muzeum we wladanie
ktoregos z klubow zrzeszajacych milosnikow kolei. Hobbysci znacznie
lepiej prowadziliby taka instytucje niz obecna ekipa.
Przeciez mozna pozyskac sponsorow, za ich pieniadze stworzyc ciekawa i
medialna ekspozycje ktora sciagnelaby zwiedzajacych.
Nie jestem wrogiem tej instytucji, nie mam nic przeciwko pracownikom
muzeum, ale ich niekompetencja i sposob dzialania placowki szkodzily i
szkodza zabytkom kolei w Polsce.
Niestety posprzatanie peronow dworca i malowanie OKl27 to zdecydowanie
za malo...

pozdrawiam
Krzysztof

Rosyjskie filmy wojenne i propaganda

Cytat:|  więc jeśli ci jeszcze ra zprzyjdzie ochota porównywac Pragę i Warszawę -
| zastanów się

Właśnie myślę.
Warszawa - powstanie bez szans na
powodzenie, wymordowanie tysięcy ludzi w tym
znaczny procent patriotycznej młodzieży,
zniszczenie miasta.
Praga - ocalenie miasta ze wspaniałymi zabytkami,
ocalenie ludności, łatwość życia po wojnie,



nie, nie myślisz, powtarzasz frazesy ze sztambucha komunisty
Zastanawiało mnie dlaczego z taką zaciekłością wręcz zacietrzewieniem
propaganda wasza /komunistyczna jeśli zapomniałeś/ wyciaga ciagle motyw
"wybicia inteligencji polskiej w Powstaniu" oczywiście ze wskazaniem winnych
czyli naszej legalnej władzy i ich przedstawicieli i dziś już wiem:
- przecież współpraca z lat 1939 -1941 NKWD i Gestapo miała na celu
wyniszczenie naszej inteligencji, brzydko i jakoś trzeba odciągnąć od
wypominania tego okresu i rozliczenia więc co ? ano inteligencja to w
Powstaniu zgineła a nie w latach 39-41 gdy czerwoni z czerwonymi /właśnie z
czerwonymi a nie brunatnymi/ spotykali i się i ustalali /Lwów, Zakopane/ jak
by tu wybić inteligencję, "Katyń" to przecież 1940 - więc może powiesz mi
dlaczego Wy tyle troski przejawiacie o straty w Powstaniu a nie  w Katyniu?
- trzeba też było jakoś zatuszować dzięki komu to w Warszawie zainstalowali
się Niemcy, byli by w Warszawie bez podpisanych z CCCP w sierpniu 1939 roku
porozumień co do losów Polski? nie, a więc to także was oskarża co się
działo w Warszawie i nie tylko w latach 39-41 ale także później dlatego
podałem jak wyglądała śmiertelność w Warszawie w kolejnych latach okupacji -
udałeś, że nie zrozumiałeś wymowy liczb? nie uczyli was jak wyglądała
śmiertelnośc w Leningradzie w takich samych miesiącach czyli od sierpnia do
stycznia?  to poczytaj i poczytaj jeszcze o tym, że tam ludzie ludzi zjadali
z głodu więc taki los miała podzielić Warszawa?
- powstanie bez szans i wasza propaganda nadawała audycje radiowe
/radiostacja Kościuszko - Dęblin-/ i zrzucaliście z samolotów ulotko nad
Warszawą wzywające do Powstania i Wy wiedzieliście, ze Powstanie nie ma
szans?

jako ciekawostkę podam, ze ta radiostacja trochę zmieniłą słowa Roty:
"nie rzucim ziemi z kąd wasz ród"
groźna zapowiedź
Ocalenie miasta? drwisz?
W momencie podpisania zawieszenia działań w Warszawie zniszczenia były na
poziomie około 50% z tego większość to po likwidacji Powstania w Gettcie i
po walkach z września 39.
Czemu nie piszesz, że obrona w 39 roku była niepotrzebna, uniknięto by strat
a przecież wy wiedzieliście, że wkroczycie?
Czemu nie pieszesz, ze Powstanie  w Gettcie było niepotrzebne bo by ocalał
kawał Śródmieścia?
Czemu nie piszesz jak wyglądały losy Pragi tej warszawskiej pod waszym
zarządem przez następne 45 lat? Toż z pieknej ulicy Targowej udało się wam
zrobić ulicę slamsów - dopiero dziś przywracana jest jej dawna świetność. I
tak było na całej praskiej stronie - pod zarządem hołoty zniszczenia  w
stanie zabudowy były przerażające, piękne domy na Tarchomińskiej,
Jagiellońskiej popadły w ruinę. Wiele z nich niedoczekało czasów
rzeczywistej odbudowy.

Cytat:

Wychodzi na to, że Polacy to durnie.



 możesz pisac co kolwiek chcesz ale o sobie - od nas ci wara!

Cytat:| W czasie nalotów na Niemcy RAF używał w tym celu radia Szwajcarskiego.
| Ich też chcesz oskarżać ?
|  a ty jako kto tym razem występujesz?
| jako czyj obrońca bo chyba strzeliłeś sobie własnie w nogę

Chyba jednak nie.



czyli masz jednak kłopoty z samodzielnym myśleniem

Cytat:Usiłuję tylko wytłumaczyć co bardziej
zacietrzewionym, że na wojnie nie ma jednoznacznie
dobrych i złych.



o tak, jeśli jeden amerykanin zgwałcił Irakijkę a Sowieci w 45 dobre 6 mln
Niemek to i ci i ci gwałcą

SJS

Pomysł na Pragę

Witam !

Mineło 50 lat od czasu odbudowy warszawskiej Starówki. Zgodnie z tym, co
można przeczytać w dzisuejszej Stołecznej warszawiacy jakoś nie kwapią
się do tłumnego odwiedzania jej. Nie wiem ile w tym prawdy, może
faktycznie tak jest, napewno sporą rolę odegrały tu liczne centra
handlowe kuszące "atrakcyjnymi zakupami i mile spędzonym czasem". Ale
prawdą jest napewno to, że Warszawa jakoś nie bardzo potrafi przyciągać
turystów, a jeżeli już nawet mieszkańcy odwracają się od stołecznych
"salonów" to już coś jest nie tak.

I tu przyszedł mi do głowy pewien pomysł. Czemu warszawskiej Starówki
nie "rozbudować" ? Nie chodzi mi o tą już istniejącą, ale o
wykorzystanie innych rejonów, równie atrakcyjnych, tyle że zaniedbanych
i zapomnianych. Mam na myśli Pragę. Wiem, że zaraz odezwą się głosy, że
to mordownia i tam nic ciekawego nie ma. I tu właśnie tak twierdzący są
w błędzie ! Praga w ostatnich czasach bardzo się zmieniła, a można te
zmiany na lepsze jeszcze kontynuować.

Mój pomysł polega na utworzeniu drugiego po Trakcie Kórlewskim szlaku
turystycznego, drugiego "salonu Warszawy". Mógłaby nim z powodzeniem
zostać Trasa W-Z. Most Śląsko-Dąbrowski, Aleja Solidarności z Katedrą,
Parkiem Praskim, Ogrodem Zoologicznym. Do tego dochodzi praska cerkiew.
Z Ząbkowskiej możnaby urządzić deptak. W okolicach są inne ulice, które
mogłyby przejąć jej zadania komunikacyjne. Kamienice na Ząbkowskiej już
są powoli odrestaurowywane a nowe budowane są z zachowaniem stylu tej
ulicy. Na parterze powinny być urządzone eleganckie restauracje,
przeplatane butikami. Warto zachować także warsztaty rzemieślnicze,
które nie tylko przypominałyby dawny klimat Warszawy, ale także
normalnie warszawiakom służyły. Ile dziś trzeba się nachodzić żeby
znaleźć kaletnika, tapicera, ślusarza itp. ? Obowiązkowo powinny
powrócić na Ząbkowską tramwaje ale nie liniowe, ale turystyczne ( takie
jak T ). Zwieńczeniem tego szlaku byłaby zabytkowa zajezdnia R2 przy
Kawęczyńskiej, w której warto byłoby kiedyś urządzić Muzeum Komunikacji
( po wybudowaniu Trasy Tysiąclecia i tak utrudnione, jeżeli w ogóle
niemożliwe będzie pełnienie obecnej funkcji przez ten zakład ). I
oczywiście dochodzą do tego również zabytkowe Zakłady Spirytusowe, które
powinno się udostępnić zwiedzającym. W Parku Praskim w każdy weekend
powinny być organizowane różne imprezy, koncerty.

Praga ma wiele zabytków, tylko zaniedbanych i zapomnianych. Ma wiele
miejsc gdzie miło mozna spędzić czas. I naprawdę jest co pokazać
turystom. Obraz Pragi już zaczął się zmieniać, nalaeżałoby teraz
przekonać warszawiaków do tej dzielnicy. Bo mordownią już dawno
przestała być. Wymaga to oczywiście inwestycji - dokończenie
odrestaurowywania zabytków Ząbkowskiej, "posprzątanie" Targowej. Może
kiedyś, kiedy stać nas będzie na budowanie mostów i powstałyby mosty na
wysokości Karowej i Krasińskiego moglibyśmy sobie nawet pozwolić na
zamknięcie dla ruchu Mostu Śląsko_Dąbrowskiego ? Park Praski również
doskonale nadaje sie do niedzielnych wypadów z dziećmi, szczególnie
jeżeli w sąsiedztwie znajduje się Zoo. Weekendowe koncerty i inne
imprezy jeszcze by do tego zachęcały. W Al. Solidarności zamiast
postspołemowskich sklepów powinny powstać lodziarnie, cukiernie,
kawiarnie, restauracje. Oczywiście to wszystko są ogromne koszty i
ogromne wyzwanie, szczególnie w przekonaniu warszawiaków do tej strony
miasta ( chociaż rodowitych przekonywać nie trzeba, oni doskonale
legende Pragi znają ). Ale czyż jest w Warszawie inna dzielnica, która
ma tyle oryginalnych, nie zniszczonych wojna ( a jedynie czasem )
zabytków ? Stolica nie jest miastem atrakcyjnym, nie da się tego ukryć.
Daleko nam do Krakowa, Wrocławia, Gdańska. Więc powinniśmy szanować i
dbać o to co mamy i pokazywać to innym.

To tyle moich przemyśleń. Zapraszam do dyskusji. Tylko mam prośbę,
jeżeli ktoś ma zamiar po raz milionowy udowadniac wyższosć lewej strony
nad prawą to niech lepiej sobie daruje. Nie taki jest cel tego wątku.

Pozdrawiam.

Pomysł na Pragę

Cytat:
Przepraszam, ale co maja centra handlowe do Starowki?



Dla mieszkańców mają - bo tam mogą pojechać z dziećmi do McDonalda,
zrobić zakupy w tanich hipermarketach. Niestety, coraz więcej ludzi
wybiera takie "rozrywki".

Cytat:Na Starowke nie jezdzi sie na zakupy.
Jedzie sie wypoczac i zachlysnac sie jej klimatem.



Dokładnie. Ale poza młodzieżą akademicką, reszta właśnie wybiera jakoś
kołchozy. Ze starówką to jest zdanie dziennikarzy gazety nie moje, ja
tam nie odczułem odwrotu. Ale fakt, że sporo ludzi jednak zamiast z
dziećmi na starówkę, jeździ do FurFura na hamburgery i do multipleksów
na głupawe filmy. A dlaczeo na starówce nie ma żadnego kina z
prawdziwego zdarzenia ? Dlaczego ceny w restauracjach są strasznie
wyśrubowane ? To niestety odstrasza. Ja np. nie wyobrażam sobie
kupowania płyt muzycznych w jakims innym sklepie niz na Freta, ale to
już takie tradycje rodzinne :)

Cytat:Drogi Didzeju,



Mów mi Marcin. Przecież się znamy, nawet kiedyś rozmwaialiśmu osobiście
przy wodzie mineralnej w PKiN :) Tylko nick pewnie Cię myli - to ja,
Marcin Stawicki ( pamiętasz tarchomin.prv.pl ? ) :)

Cytat:a w jakiej cenie sa te salony?



I tu jest piesek zagrzebany.

Cytat:W przeciagu ostatnich paru tygodni mialem okazje lazic po roznych miejscach
Warszawy z goscmi z zaa granicy.
I gdzie mnie najbardziej ciagneli?
Wlasnie na Starrowke!



A niby gdzie mieli Cię ciagnąć ? To jest główna atrakcja turystyczna
stolicy, szkoda tylko że przez ceny i politykę kupców ( i władz miasta
też ) coraz mniej dostępna dla warszawiaków.

Cytat:Praga jest niedoceniana i tak jak by osamotniona.



Dokładnie. I to trzeba zmienić. Tylko najpierw do Pragi trzeba przekonać
władze miasta, bo mieszkańcy z czasem przekonają się sami.

Cytat:| Stolica nie jest miastem atrakcyjnym, nie da się tego ukryć.
| Daleko nam do Krakowa, Wrocławia, Gdańska.
Ooooo, skiciorem, rzeklbym, ze jest odwrotnie.
Ale nie za bardzo chce polemiki "miastowistycznistej"



Ale ja nie twierdzę, że stolica ma mniej zabytków czy gorsze. Po prostu
u nas jakoś są one mniej doceniane, mniej sie o nie dba i nie zachęca do
spędzania wśród nich czasu. Za to buduje sie co rusz nowe centra
rozrywki, bo za tym idzie pieniądz. Ale czemu nikt nie widzi, że
inwestycje w turystykę zwracają sie na kilku polach na raz ? Jeżeli
będziemy potrafili przekonać mieszkańców do spędzania czasu wolnego w
naszych naturalnych "salonach" a nie hipermarketach, jeżeli zachęcimy
ich do tego cenami i innymi atrakcjami ( jak np. właśnie włączenie do
szlaku turystycznego Pragi z jej parkami i zabytkami ) to wtedy uda się
zwabić także i więcje obcokrajowców ( i obcomiastowców ). A to pociągnie
za sobą kolejne inwestycje.

Cytat:I znowu masz racje.
Jejku! Sa jeszcze tacy ludzie, ktorzy tak kochaja Prage (pomijajac Frydryczaka)?



No cóż, co prawda urodziłem się na Ochocie, ale na Pradze sie
wychowałem, tu mam rodzinę, tu pracuję. Jak mogę jej nie kochać ?

Cytat:| Tylko mam prośbę,
| jeżeli ktoś ma zamiar po raz milionowy udowadniac wyższosć lewej strony
| nad prawą to niech lepiej sobie daruje. Nie taki jest cel tego wątku.

Zaklad, ze i tak przeczytasz o Wrszaie i Pradze? -:)



Wiem. Dobitny dowód tego miałem w wątku o Tarchominie. Chciałbym ten
stereotyp zmienić, ale bez pomocy władz miasta i innych ludzi nie da
się. Niestety.

Cytat:Pozdrawiam z lewej strony (Wisly!!!!),
Szuwaks



Z lewej ? Przeprowadziłeś się, czy jeszcze siedzisz w PKiN ? :)

Pozdrawiam
Marcin Stawicki vel DermalAmor

Prawdopodobnie ostatni raz...


Cytat:No wlasnie, miasto to robi, chociazby przy Florianskiej i Targowej, ale
cena lokali wyremontowanych kamienic byla znacznie wyzsza od tych w
nowych budynkach i trudno bylo znalezc nabywcow.



Jeżeli miasto pozwala w tym samym rejonie na budowę nowych domów, to
jednocześnie skazuje próby remontowania na niepowodzenie. Dziwię się, że
władze miasta nie starają się stworzyć warunków korzystnych dla tych,
którzy próbują ratować to, co zostało.

Cytat:Mowiac szczerze nigdy nie podobal mi sie MDM, ale i tak jest cudem
architektury przy osiedlach mieszkaniowych z wielkiej plyty z lat 60.,
ktore niestety do remontow sie nie nadaja i pewno trzeba je bedzie
wyburzyc. Idac tokiem panskiego rozumowania nalezaloby je zachowac bo po
ilus tam latach beda zabytkiem.




dopiero w latach 70. W latach 60 dominowała cegła, na przełomie lat
60/70 poawiły się pustaki.
Co do niemożności rwmontu - jakoś za naszą zachodnią granicą, gdzie w
tej samej technologii postawiono podobne osiedla jakoś remonty są
możliwe i opłacalne.
Uważam także, że każdy zespół architektoniczny, jeżeli jest ostatnim
świadectwem przeszłości zasługuje na ochronę. Jeżeli za 30, 40 lat okaże
się, że zostało jedno, jedyne osiedle z wielkiej płyty to należałoby je
chronić. Inna sprawa, że nie widzę szans na dotrwanie budynków
wykonanych w technologii W70 do tego czasu. Wielka płyta rozsypie się
wcześniej. W porównaniu z nią budynki sprzed wojny są niemal wieczne.

Cytat:Bo pierwsze to Pan sie podpiera cudzymi argumentami czyli Goebbelsem, po
drugie mniej zacietrzewienia proponuje, po trzecie rudery na Zabkowskiej
to faktycznie najwyzszy okaz polskiej kultury ;).



IMHO używanie cudzych wypowiedzi jako argumentów nie jest zabronione w
dyskusji szczególnie jeżeli podaje się autora cytatu. Odnosząc się zaś
do drugiej części powyższego zdania mogę jedynie wyrazić zdziwienie
dlaczego odbudowywano rudery jakie pozostały w Warszawie po II wojnie
światowej.
Wracając zaś do starej pragi, to rudery te były kiedyś i po remoncie
byłyby nadal pięknymi kamienicami. Resztki ich dawnej świetności są
widoczne nawet dla laika, potrzeba tylko nieco wyobraźni.

Cytat:No przeciez usiluje sie sprzedawac prywatnym inwestorom ale wcale nie
tak latwo ich znalezc, lepszy interes widza w stawianiu nowych budynkow.



To chyba oczywiste, że inwestor dba o jak największy zysk? Natomiast
miasto powinno dbać rónież o zachowanie swojwj historii. Dlatego nie
powinno się zgadzać na zagładę ostatniej zachowanej dzielnicy, a
popierać działania mające na celu przywrócenie jej świetności.
Doskonałym przykładem co można zrobić ze starym budynkiem jest siedziba
towarzystwa ubezpiczeniowego Amplico na Solcu. Szkoda, że jest to
przypadek odosobniony...

Cytat:Krakowski Kazimierz jest jednak nieporownywalnie wiekszej klasy
zabytkiem niz ulica Zabkowska. Owszem, odkryto na Pradze zabytki
zydowskie, chociazby obok bazaru Rozyckiego malowidla z niegdysiejszej
synagogi, nikt sie tym specjalnie nie zainteresowal.



Gdyby nie starania miasta, o tym zabytku nikt by głośno nie mówił.
Rozsypałby się sam po kilkudziesięciu latach. Na szczęście komuś się
chciało.

Cytat:Warszawska Starowka i tak w calosci jest rekonstrukcja czyli co tu duzo
mowic jest wlasciwie atrapa, wartosc zabytkowa posiada wylacznie jako
calosc i to tez raczej jako swiadectwo kultury niz rzeczywisty zabytek.
A wiec chybiony przyklad.



Naprawdę?

A ja jestem przeciwnego zdania. Tak samo jak Starówka, Stara Praga
posiada wartośc jako całosć, jako świadectwo przeszłości Warszaway, jako
fragment jej historii. Szkoda by było, gdyby za 100 lat o tym, jak
wyglądała można było się dowiedzieć z zachowanych fotografii...

Paryż

Galionko, specjalnie dla Ciebie - moja "relacja" z Paryża.
Paryż...
Każdy ma pewnie swoje własne wyobrażenie o Paryżu.
Ja też miałam. Paryż mnie zaskoczył. Niestety w większości negatywnie.
Nie rozczarowały mnie zabytki, a największe wrażenie zrobiła na mnie nie katedra Notre Dame, ale Sainte Chapelle (przepiękne witraże w ogromnych oknach! :brawa: ), nie Wersal a Pałac Inwalidów (po prostu SUPER, dla mnie majstersztyk! ). Urzekł mnie Montmarte z Sacre Coeur - te uliczki, spokój, stare kamienice, malarze na ulicach...
Luwr, Łuk Triumfalny, Pola Elizejskie, Pola Marsowe, Wieża Eiffla - wszystko jest takie jak zawsze sobie wyobrażałam. Może tylko Notre Dame jest trochę niższa niż myślałam (choć znałam przecież jej wymiary), ale to pewnie pod wpływem przecudnej katedry w Kolonii, która mnie powaliła na kolana i dlatego wyobrażałam sobie, że Notre Dame musi być jeszcze wspanialsza.
Na pewno warto pojechać do Paryża, choćby ze względu na zabytki i sławne budowle - chyba nikogo nie mogą rozczarować.
Pierwsze wrażenie i od razu szok - Paryż jest miastem brudnym! Nie piszę tego jedynie z perspektywy osoby mieszkającej w Niemczech. Nasz Kraków może świecić przykładem, podobnie jak wiele innych miast w Polsce. Dużo chodziliśmy po Paryżu i przekonałam się naocznie o brudzie i niedbalstwie Paryżan. Graffiti jest wszechobecne i równie paskudne jak np. w Łodzi. Pierwszy raz widziałam kloszardów (oszczędzę Wam szczegółów) i prawdziwe slamsy (cygańskie w tym przypadku). Nie zapomina się takich "obrazów" tak łatwo i przysłaniają one wizerunek romantycznego miasta.
To co zrobił Mitterand z architekturą tego miasta jest moim zdaniem niewybaczalne. Idąc wzdłuż Sekwany po obu jej stronach stoją bure gmaszyska-blokowiska, jak u nas za siermiężnej komuny - zero finezji. Nie mają nawet jakiejś ciekawej, futurystycznej formy. Dopiero w okolicach Notre Dame pojawiają się starsze kamienice. To było moje największe rozczarowanie : ogólny wygląd Paryża.
Plusem jest na pewno szybka, dobrze rozplanowana, punktualna komunikacja miejska , mam tu na myśli metro i pociągi do miejscowości pod Paryżem. Metra są czyste.
Znajomość angielskiego wśród Francuzów (w tym obsługi w hotelach, na stacjach, w restauracjach) słaba - mówią 2 słowa po angielsku, 2 po francusku. O niemieckim, polskim czy rosyjskim mogłam zapomnieć - nie napotkaliśmy nikogo kto choć trochę by "kumał". Francuskiego nie znam i mimo znajomości jako takiej 4 języków (z polskim włącznie) miałam spore problemy z dogadaniem się. Dobrze, że język "na migi" jest taki popularny...
O cenach, trzygwiazdkowym hotelu czy męskich toaletach nie będę już pisać, bo to temat na oddzielną rozprawę.
Podobało nam się, ale nie "ciągnie" mnie tam z powrotem, jak np. do Pragi, w której byłam dwa razy i chętnie znów bym pojechała. Praga jest cudna...

Kolej

http://www.wroclaw.naszemiasto.pl/wydar ... 36825.html

Za 100 milionów Polskie Koleje Przyspieszyły

Kolej odnowiła trasę na granicy z Czechami. Z Wrocławia do Pragi dotrzemy szybciej niż dotąd.
Skład pospieszny z Wrocławia przez Międzylesie do Pragi jedzie teraz 6 godzin i 22 minuty. Wreszcie pasażerowie nie muszą tracić czasu na granicy na zmianę lokomotywy z elektrycznej na spalinową.

Wcześniej było to konieczne, bo do 11-kilometrowego odcinka na granicy nie był doprowadzony prąd. Mogła go przejechać tylko lokomotywa spalinowa.
Ludzie musieli więc stać przed granicą, potem wlec się spalinówką i znów czekać, by technicy podłączyli lokomotywę elektryczną.

- To świetna wiadomość - cieszy się Przemysław Adamek, student politologii Uniwersytetu Wrocławskiego. - Gdybym wiedział wcześniej, to sylwestra spędzałbym pewnie w stolicy naszych południowych sąsiadów, popijając ich znakomite piwo - zapewnia.

Dziś pociąg może bez długich postojów przekroczyć granicę. Dzięki temu czas przejazdu skróci się o 40 minut. Kolejarze odnowili ponad 10 km torów. Zrobili też nową, w pełni automatyczną nastawnię na dworcu w Międzylesiu. Inwestycja pochłonęła ponad 100 mln zł.

Dziennie przez stację w Międzylesiu przejeżdżają 24 pociągi osobowe, w tym dwa pospieszne do Pragi. Do tego należy doliczyć kilkanaście składów towarowych.
- Ruch jest jak za dawnych lat - ocenia Tomasz Korczak, burmistrz Międzylesia. - Cieszę się, że inwestycja została zrealizowana, bo to oznacza, że linia jest ważna i nie będzie zamknięta, a prawie sto osób zachowa pracę.

Zdaniem Agnieszki Safuty-Pawlak, prezesa PKP Polskie Linie Kolejowe, która była wczoraj na stacji w Międzylesiu, od kilku lat kolej w Polsce przeżywa prawdziwy renesans.
- Najlepiej obrazuje to stały wzrost nakładów na modernizację i remonty linii kolejowych - mówi. - W 2005 roku na ten cel wydaliśmy pół mld zł, a w 2008 roku już o 3 miliardy więcej. W przyszłym roku pieniędzy na remonty i nowe torowiska będzie jeszcze więcej, bo aż 4,2 mld zł.

Mimo to, nasze połączenia kolejowe nie zachwycają. Zdaniem kolejarzy, w dobrym stanie jest tylko 30 procent torowisk.
- To efekt wieloletnich zaniedbań - dodaje Agnieszka Safuta-Pawlak. - Jednak najbardziej modernizację zaniedbanej sieci torowisk hamuje prawo - mówi.
Tłumaczy, że są pieniądze, projektanci i firmy budowlane. Ale wszystko spowalniają przepisy, dotyczące przetargów, a także zmian w planach zagospodarowania przestrzennego.

Z zakończonej modernizacji torowiska w Międzylesiu cieszą się nie tylko kolejarze, ale także pasażerowie.
- Dobrze, że będzie trochę szybciej. Gdyby jeszcze tak wyrównać ceny za przejazdy kolejowe w Polsce i Czechach, to do Pragi można byłoby jeździć bez kombinowania i kupowania dwóch biletów: do granicy i od granicy - mówi Łukasz Kobak z Kłodzka, który kilka razy jeździł pociągiem do Pragi.

Przekonuje, że wybierając taki sposób płacenia za przejazd, można sporo zaoszczędzić.
- Za jazdę z Kłodzka do Pragi trzeba zapłacić prawie 140 zł. Dużo taniej wychodzi, jeśli kupimy bilet tylko do Międzylesia, potem przejściówkę do i przez granicę do Lichkova oraz czeski bilet do Pragi. Za takie trzy bilety zapłaciłem łącznie niecałe 50 zł.

Bilet z Wrocławia do Pragi kosztuje 164,82 zł. Kupując od razu bilet w dwie strony, dostaniemy aż 40 procent zniżki. W sumie zapłacimy więc 197,78 zł. Jeszcze bardziej opłaca się kupić bilet z Wrocławia do Międzylesia (kosztuje 31 zł), a w Międzylesiu kolejny - do Pragi (kosztuje 118,19 zł).

Warto wybrać się do Pragi
Petr Neuman, Czech mieszkający od kilku lat w Polsce:
Na pewno warto przyjechać do stolicy Czech w okresie świątecznym. Przed Bożym Narodzeniem, podobnie jak w polskich miastach, Pragę przyozdabiają tysiące kolorowych dekoracji. A zabawy sylwestrowe są organizowane na placu Staromiejskim. Z roku na rok cieszą się coraz większym zainteresowaniem. Każdy taki bal pod gołym niebem kończy efektowny pokaz sztucznych ogni. Przy takiej świąteczno-fajerwerkowej iluminacji Praga robi niezapomniane wraże.

Polecam jednak Pragę nie tylko zimą, w czasie świątecznym. Jest naprawdę warta odwiedzenia przez cały rok. To przepiękne miasto, bardzo bogate w zabytki. Podczas II wojny światowej stolica Czech w ogóle nie ucierpiała. Dlatego wszystkie są bardzo dobrze utrzymane i robią naprawdę piorunujące wrażenie.

Romuald Piela - POLSKA Gazeta Wrocławska

wrażenia po koncercie...

Witam Wszystkich. Ponieważ jestem tu pierwszy raz pozwolę się przedstawić. Mariusz z Torunia lat 40 zagorzały fan od roku 1978.Wyjazd na koncert do Pragi był dla mnie największym przeżyciem w życiu. Kiedyś myślałem ,że to ślub , narodziny dzieci i tym podobne wydarzenia były najważniejsze. Teraz już wiem , że to właśnie dzień 6.06.2004 był tym dniem na który czekałem przez całe moje życie. W chwili gdy Paul pojawił się na scenie byłem całkowicie świadom tego faktu i rozkleiłem się strasznie. Płakałem jak dziecko i wcale się tego nie wstydziłem ( teraz na wspomnienie tej chwili też ,łza kręci mi się w oku). Nie podejrzewałem się o tego typu reakcje. Teraz wiem ,że to były emocje w najczystszej postaci jaka istnieje we wszechświecie. Przeprasza za ten patos , ale ten kto był w Pradze doskonale mnie rozumie. Teraz może po kolei. Wybrałem się do Pragi moim wysłużonym Polonezem już w piątek razem z żoną i koleżanką ze szkolnych lat – fanką taką jak ja. Spaliśmy w Kudowie ,żeby w sobotę rano (padało) dotrzeć do Pragi. Pojechaliśmy do hotelu ( Avia – najgorszy i najwstrętniejszy jaki widziałem w życiu – a widziałem wiele) i zaraz potem na miejsce koncertu. Uzbrojony w kamerę podszedłem do bramy ( tej dla vip-ów) i trochę pofilmowałem scenę i okolice , do środka mnie nie wpuścili. Jako że było po strasznej ulewie podłoże na którym mieliśmy stać następnego dnia nie wyglądało zachęcająco. Również sceneria przemysłowej dzielnicy nie nastrajała optymistycznie. Pojechaliśmy zwiedzać Pragę. Jednak nie cieszył mnie widok starych i pięknych zabytków. Myślałem tylko o jednym. „To już jutro!!!”. W niedzielę rano znowu zwiedzanie obiad ,o 14 przejazd przez ulicę Kolbenova i do hotelu na krótką drzemkę. O 17 wyruszyliśmy .Były kłopoty z zaparkowaniem , ale udało się. Więcej ludzi wpadło na pomysł ,aby zaparkować na ulicach pobliskiej dzielnicy domków jednorodzinnych. O 17:30 znaleźliśmy się w pobliżu wejścia dla vip-ów , gdzie skierowano nas oczywiście do głównej bramy. Już z daleka widać było tłum i na moje oko nie było szans dostać się do środka prze 20:00 .Byłem zrozpaczony i wściekły ,że nie przyjechałem wcześniej , ale w moim wieku bałem się ,że nie wystoję (kłopoty z kręgosłupem).Jakież było moje zdziwienie ,że ścieżka którą przyszło mi się poruszać w kierunku wejścia całkiem szybko się skończyła i byłem przy bramce ( trwało to 20 minut) .W ciągu kolejnych 5 minut znaleźliśmy się w naszym sektorze przy scenie. Pierwszy szok to kamienie leżące na ziemi i dość duże ilości błota .Drugi już pozytywny ,że w tym sektorze nie ma tłoku i zdecydowanie lepiej widać niż z sektora dla vip-ów ( nie mówiąc już o miejscach siedzących typu B i C). Zajęliśmy miejsce po środku ok. 50-70 m od sceny. Nikt nam nie przeszkadzał , miejsca wokół było dokładnie tyle ile trzeba. Przed koncertem kupiłem sobie małe plastikowe krzesełko , na którym najpierw siedziałem , a potem w czasie koncertu czasem stawałem ( tylko na chwilę , bo miałem świadomość ,że mogę komuś zasłaniać). Przy mnie nikt nie śpiewał głośno (cichutko) nie tańczył( podrygiwał) , ale przeżywaliśmy to widowisko w sobie i na swój sposób. Pełna kultura , wyrozumiałość i szacunek połączony z miłością do gwiazdy tego wieczoru. Wokół siebie miałem Włocha , Niemców , Węgrów i oczywiście Czechów i nie zauważyłem jakiejś wrogości , czy innych negatywnych uczuć. Właśnie tego oczekiwałem. Ludzie byli na poziomie.
O samym koncercie nie ma co pisać, bo żadne słowa nie są w stanie oddać tego przeżycia. Ci co nie byli i nie widzieli muszą kiedyś się zmobilizować ,żeby to przeżyć. Ja czekałem na to ponad 20 lat. Wyobraźcie sobie faceta czterdziesto - letniego płaczącego jak dziecko ze szczęścia. Rozkleiłem się przy Jet i All my loving – potem jakoś się trzymałem.
Po koncercie czekając , aż trochę ludzi już wyjdzie podszedłem do samej sceny ( tam było więcej błotka) i podziwiałem pracę ludzi mrówek uwijających się składając sprzęt. Po ok. 20 minutach tłok się rozładował ( chwała organizatorom) i spokojnie można było udać się na spoczynek do tego wstrętnego hotelu Avia. Długo nie mogłem zasnąć , a następnego dnia czekała mnie droga powrotna .
We wtorek gdy opowiadałem z pełnym zaangażowaniem w pracy moim współpracownikom wydarzenia , których byłem świadkiem , widziałem na ich twarzach niezrozumienie. Cóż wróciłem do swojego życia , ale teraz już znowu mam po co żyć. Przecież Paul znowu pojedzie w trasę i wierzcie mi ja tam będę. Pozdrawiam Mariusz

Geografia turystyczna regionalna

Hradczany - powstała w XIV w. "królewska" dzielnica na zachodnim, (SLAJD 3) wysokim brzegu Wełtawy w Pradze. W jej skład wchodzi kompleks (SLAJD 4) zamku królewskiego (założonego w IX wieku),( SLAJD 5) bazylika św. Jerzego, ( SLAJD 6) słynna Złota Uliczka, ( SLAJD 7) ogrody królewskie z Belwederem oraz, budowana przez 6 stuleci, (SLAJD 8, 9, 10 ) katedra św. Wita. Jej elementami są także: całe b. ( SLAJD 11) miasto Hradczany włącznie z obszarem zajmowanym przez (SLAJD 12) Loretę oraz ( SLAJD 13) dzielnicę Nowy Świat.

Do 1784 stanowiła odrębną jednostkę administracyjną.

( SLAJD 14 - 27)

(SLAJD 2
CIEKAWOSTKI
 Zamek jest od 1918 roku siedzibą prezydenta republiki.
 Na Pierwszym Dziedzińcu wartę trzymają gwardziści ubrani w mundury zaprojektowane przez Teodora Piątka (zdobywcy Oscara za kostiumy do filmu Amadeusz).

(SLAJD 29)
Malá Strana – dzielnica Pragi, do 1784 samodzielne miasto położone u stóp praskiego zamku, na lewym brzegu Wełtawy.

Założona została w 1257 przez króla Przemysława Ottokara II. Osiedlili się tutaj koloniści z północnych Niemiec. Początkowo nazywała się Nowym Miastem, natomiast już od XIV wieku znana jest pod nazwą Mała Strana.

Pierwszy okres świetności przeżywała za rządów Karola IV. Rozbudował on znacznie miasto i ( SLAJD 30) otoczył murem (tzw. mur głodowy). Przekleństwem Małej Strany okazały się wojny husyckie i pożary - szalejące żywioły począwszy od XV wieku regularnie niszczyły zabudowę. Zamieszkująca miasto biedota, nie mająca środków finansowych na odbudowę swoich domostw, odsprzedawała tereny arystokratom, których ściągała tutaj bliskość Hradczan. Wówczas Mała Strana zaczęła nabierać charakteru rezydencjalnego - powstawały rozległe rezydencje i pałace magneterii i bogatej szlachty, z której najważniejsze były rodów Wallensteinów (najbardziej okazały Albrechta Wallensteina), Lichtensteinów, Michnów i Nosticów.

W 1784 Mała Strana wraz z innymi historycznymi dzielnicami stała się zalążkiem zjednoczonej Pragi, a wiele uliczek i budynków zyskało barokowy wygląd. W latach 1787-1791 często przebywał tutaj Mozart.

(SLAJD 31)
Pod koniec XIX wieku pojawiły się pierwsze w Pradze tramwaje elektryczne, natomiast na wzgórzu Petřín w 1891 odbyła się krajowa wystawa jubileuszowa ( SLAJD 32) , której najsłynniejszą pamiątką jest mniejsza kopia wieży Eiffla.

Obecnie dzielnica, podobnie jak cała Praga, zadeptywana jest przez tłumy turystów - przyciągają ich przepiękne domy (z fasadami prezentującymi wszystkie style od gotyku do baroku), pałace i kościoły, a także niezliczone knajpy, restauracje i sklepiki oraz malownicze uliczki, często biegnące pod górę, po zboczach Hradczan i Petřina.

(SLAJD 33)
Najciekawsze miejsca i obiekty
• ( SLAJD 34, 35 ) Rynek Małostrański - centralny punkt Małej Strany. Obecnie ruchliwy przystanek tramwajowy, do 1919 znajdował się tutaj pomnik feldmarszałka Radetzky'ego, obecnie w lapidarium. Na środku rynku wznosi się potężny barokowy kościół św. Mikołaja z 1735, z którego kopuły roztacza się widok na zabytkowe dzielnice Pragi.
• ( SLAJD 36 ) Pałac Waldsteina - jeden z największych w mieście, którego budowę rozpoczęto w 1621. Albrecht von Wallenstein, dowódca wojsk cesarskich, wyburzył na zakupionym przez siebie terenie 25 domów, aby wznieść rezydencję godną jego rangi. W pałacu mieści się obecnie czeski senat. Równie efektowne są ogrody ze sztucznymi grotami skalnymi.
• ( SLAJD 37 ) Kościół Matki Boskiej Zwycięskiej - wczesnobarokowa świątynia, ze słynną, woskową figurką Jezusa, słynącą z cudów.
• ( SLAJD 38 ) Kościół św. Jana Na Praniu w Pradze
• Znane knajpy i piwiarnie (m.in. U Kocoura).
• Liczne ambasady - m.in. polska, amerykańska, włoska, rumuńska - mieszczące się zazwyczaj w zabytkowych obiektach.
• Ściana Johna Lennona - miejsce nieustannego graffiti.
• ( SLAJD 39 ) Wzgórze Petřín.
• ( SLAJD 40, 41 ) Kościół św. Tomasza.

Niezwykły przewodnik !!!

No czas by ktoś się tu w końcu w pisał , no lecimy !
Mam w swojej kolekcji przewodników po Czechach i Pradze wiele pozycji w języku polski , a także czeskim i myślałem, że nic już mnie nie zaskoczy i tu się myliłem . A przekonałem się o tym gdy sięgnąłem po przewodnik Praga autorstwa Antoniego Kroh , wydany przez Oficynę Wydawniczą "Rewasz".



Książka nie prezentuje się może zbyt okazale , ale po przekartkowaniu jej i odczytaniu paru linijek tekstu natychmiast podjąłem decyzje ona musi się znaleźć w mojej biblioteczce. Jeżeli ktoś liczy , że znajdzie tam liczne opisy gospód , to się oczywiście szczerze zawiedzie . Jestem w trakcie czytania tej pozycji -co w moim wypadku potrwa dość długo- ale na razie zauważyłem , że temat gospód jest potratowany raczej pobocznie i w formie ciekawostek . Na ten przykład , że u Krale Brabanskeho lubił przesiadywać syn Karola IV , Wacław . Dlaczego szanujący się Czech nie przychodzi do gospody przed godz. 17.00 -18.00 , wyjaśnienie jest proste żeby z nalewaka toczono dobre piwo , należy wcześniej wytoczyć naprawdę dużo kufelków - aby nalewak się przeczyścił. Książka taktuje raczej o zabytkach Pragi w jej historycznych granicach i autor wykazuje się tu niesamowitą wiedzą . Jednocześnie jest to napisane językiem prostym i zrozumiałym . Tekst mimo , że może wydawać się nudny opisem zabytkowych domów nie nuży - gdyż autor umiejętnie wplata w tekst anegdoty i ciekawe historie związane z opisanym zabytkiem, jak choćby te ciekawostki dla piwoszy związane z historycznymi czeskimi piwiarniami . Podobać się również może sposób podejścia do tematu w sposób całościowy - jeżeli autor pisze na przykład o ulicy lub pomniku zawsze jest krótka notatka biograficzna o postaci , której imię nadano ulicy lub którą upamiętniono pomnikiem . Daje to możliwość lepszego zrozumienia historii Pragi i Czech , ale i lepszego zrozumienia tego co widzi się przed sobą gdy człowiek snuje się ulicami Pragi . Ponad to w moim wypadku wiele informacji i ciekawostek są dla mnie zupełną nowością , autor jeździ do Pragi od początku lat 60 co chyba mówi samo przez się. Niewątpliwie po lekturze tej książki będę patrzył na wiele miejsc w Pradze zupełnie z innej perspektywy .

Dla przykładu :
W dzielnicy Bubenec działa znana i lubiana Restaurace na Slamniku !
Opis na zaprzyjaźnionej stronie : http://www.praskie-gospody.siec.com.pl/slamnik.html

Skąd nazwa tego znakomitego lokalu na Slamniku - z tłumaczenia na język polski na Sienniku - z książki dowiemy się , iż w centrum starego Bubenca na Krupkowo Namesti znajduje się kościół św. Gotharda , stoi niedaleko Restaurace na Slamniku , do I wojny światowej z Pragi przybywali tu na odpust czeladnicy i uczniowie krawieccy - zaś uroczystość nazywała się Slamnik - Siennik , w czasie tej uroczystości przystrajano drzewa niewielkimi siennikami - stąd nazwa tej restauracji pochodzącej z 1880 roku , no i czy ktoś o tym wiedział HA!

To i wiele innych wiadomości - typu gdzie zamieszkiwał Tycho Brahe w Pradze i dlaczego twierdził , że kapucyni z pobliskiego klasztoru usiłują go zabić - znajdziecie w tej książce ze wszech miar godnej polecenia !!!

Różne takie, byle śmieszne

Praga zasłużenie cieszy się opinią jednego z najpiękniejszych miast świata. Można podac co najmniej 100 przykładów potwierdzających tę tezę, ale nie bądźmy drobiazgowi.
Praskie zabytki wyglądają wspaniale nawet wtedy, kiedy ich odbicie sfotografuje się w ulicznej kałuży



Wiele napisano o praskich pomnikach, ale jakoś nikt do tej pory nie dostrzegł wdzięku pomnika jaja na Letnej...



A propos pomników. Tu rozwalam się niedbale na cokole pomnika Jarosława Haszka na Żiżkowie



Praga to nie tylko zabytki, to również ludzie. Tu urokliwa grupa praskich lumpów...



...i pieszy rowerzysta w aluminiowym kasku...


Dziś wybraliśmy się do Troi (dzielnica Pragi), podziwiac
wspaniały barokowy pałac. Oprócz pałacu (fragmencik widac po lewej stronie zdjęcia), w pamięci utkwiły mi takie obrazy, jak instalacja przedstawiająca roześmiane krety



a także nadwełtawskie chaszcze. Tu poczułem się dowartościowany, że nadrzeczne chaszcze są nie tylko w Warszawie.
Niestety, dośc szybko zreflektowałem się, że chaszcze praskie są na (głębokich) przedmieściach, zaś warszawskie są ozdobą samego
serca miasta.



Utrudzony wędrówką po mieście, przysiadłem na murku okalającym czeskie MSW. Po chwili ujrzałem coś, co sprawiło, że o mało nie wsadziłem sobie
do ust papierosa odwrotną stroną...



Poszliśmy dalej jak niepyszni. Na szczęście słońce wyjrzało zza chmur, zrobiło sie przyjemnie, można było rozłożyc się z piwkiem na słonku.
Niestety diabli nadali dokazujące pudle. W tym jeden, gustownie ostrzyżony na lewka. Gdyby to było moje kolejne piwo,
to chyba bym się mocno przeraził. Na szczęście było to pierwsze piwo w dniu dzisiejszym, więc zignorowalem lewki calkowicie...