Cytat:konsekwtentnie zaprzeczając temu, co wniosła neurobiologia do zbadania przyczyn samobójstw i często do nich prowadzących chorób psychicznych.
Podaj jakiś przykład.
Zacytuj mnie albo coś.
Kilkanaście razy już pisałem, że nie neguję wkładu neurobiologii, neurochemii i czego tam jeszcze w badanie chorób psychicznych, ba przecież one są jednymi z filarów wspołczesnej psychiatrii.
Próbuję jednak cały czas zwrócić Twoją uwagę, na istnienie także innych czynników nie możliwych na razie do prostego i jednoznacznego zamodelowania posługując się jedyne wwymienionymi dziedzinami nauki.
Kiedy to wreszcze do Ciebie dotrze?
Przeczytaj sobie tekst powyżej z sześć razy(Chociaż pewnie i tak to nic nie da bo powtarzam to konsekwentnie od początku dyskusji.)
Cytat:Powracasz jak bumerang do słowa "tchórze" pomimo, że słowo to nie ma się nijak do jakichkolwiek odkryć naukowych
Bo jest to słowo z zakresu moralności i etyki.
Nic dziwnego, że nie uświadczysz go w neurobiologii lub fizyce kwantowej.
Ani w klasyfikacji fresków w stylu śródziemnomorskim.
To również powtarzałem już kilkakrotnie i ani razu nie raczyłeś się zastanowić.
Cytat:związana z postępującą stygmatyzacją chorób psychicznych w społeczeństwie,
Kryteria tchórzostwa/odwagi istniały na wieki przed tym zanim człowiek w ogóle zaczął sie domyslać co robi mózg.
Cytat: Gdyż jedynie nauka pozwala na obiektywne i pełne podejście do tematu.
Na obiektywne może i tak, ale na zdecydowanie niepełne.
Przynajmniej sama bilogia obdarta z humanizmu.
Cytat:Może warto się również zapoznać z tym, co nauka ma do powiedzenia, zwłaszcza, że ma do powiedzenia dosyć dużo.
Wiesz jaka jest podstawowa cecha charakteryzująca naukowca?
Otwartość umysłu.
Bardzo niedobrze jest, że popadasz w samoegzaltację tylko z powodu tego, że przeczytałeś kilka książek, zwłaszcze, że część z tego co mówisz to są po prostu obowiązujące obecnie hipotezy, od których istnieją wyjątki i które większość szanujących się naukowców zaczyna od słów: "obecnie uważa się, że....."
Choćby Twoja ukochana depresja endogenna:
Cytat:Są to stany depresyjne występujące w przebiegu chorób takich jak choroby afektywne (jednobiegunowa i dwubiegunowa, nazywana dawniej psychozą maniakalno-depresyjną lub cyklofrenią) i zaburzenia schizoafektywne (psychoza schizoafektywna).
Przyczyny tej grupy chorób nie są dostatecznie poznane (wiązane są hipotetycznie z "podłożem endogennym").
Dzieje się tak, że trudno jest jednoznacznie określić czy zmiany/
zaburzenia w budowie mózgu są przyczyną, czy też jednym z mniej lub bardziej pośrednich skutków którejś z chorób. Nawet dopatrując się podłoża genetycznego stosuje się pewien daleko posunięty umiar. Gdyż zazwyczaj są to badania w stylu: czy gen taki i takie jest statystycznie istotny przy tym i przy tym.
To nie są już jednoznaczne trisomie czy inne.
I zejdź już z tej nieszczęsnej depresji endogennej, nie jest to ani jedyny typ depresji, ani nawet jak przypuszczam dominujący.
Jeżeli już próbujesz uważać siebie za człowieka nauki sugerowałbym dalej posuniętą pokorę wobec własnej wiedzy.
Bo tak na marginesie ogólne wrażenie sprawiasz takiego troszkę napuszonego bubka, który przeczytał kilka pozycji i teraz się przechwala.
Cytat:Tłumaczę fakty w dosyć prosty i przystępny sposób
Tłumaczysz beznadziejnie, co chwila się wywyższając i motając swoje wypowiedzi.
Cytat:Więc jest czynnik zewnętrzny, który łatwo daje się powiązać ze zmianami biochemicznymi.
No widzisz?
My szukamy w tym temacie przyczyn/powodów/motywacji, a nie czysto biologicznych mechanizmów, bo tym, ze są ludzie mniej i bardziej odporni psychicznie to ameryki nie odkryłeś.
A do tego sie sprowadza większa cześć wszystkich Twoich postów.
Widzisz jak się to dało prosto powiedzieć?
Są ludzie mniej lub bardziej zdolni do popełnienia samobójstwa co wynika między innymi z mozliwości istnienia sprzyjających owemu zjawisku uwarunkowań neurologicznych, o podłożu genetycznym lub wygenerowanych przez inne czynniki zewnętrzne(środowisko/otoczenie) lub wewnętrzne(choroby psychiczne etc.)
I co?
I myśle, że ludzie prędzej by coś takiego zrozumieli, co więcej nie jest to żadna nowość.