Kto rzuci palenie razem ze mną?


Cytat:

| Zwyczajnie chcę rzucić palenie, ale nie bardzo wychodzi.

Napisz na priv, znam miejsce, gdzie możesz się udać. To biorezonans. Być
może ktoś napisze, że to głupota, albo że niepotwierdzone naukowo, ale
znam conajmniej 5 osób, które po jednym takim "seansie" w tym miejscu
przestały palić i nie palą już od około 4 lat - a byli nałogowymi
palaczami od ponad 20 czy nawet 30 lat.



No to masz następny przykład. Po takim "zabiegu" nie palę już pod ponad
roku, a kopciłem ponad 15 lat ;) Swoją drogą rzucanie w dwie osoby to
niezła motywacja.

Pozdrawiam
Macieju

 

Kiedy u nas będzie tak fajnie?


Cytat:Wiadomo, ze palenie bardzo szkodzi i ze wydaje sie mnowstwo pieniedzy na
leczenie palaczy



A tu się, kolego sympatyczny, bardzo mylisz.
Otóż najbardziej kosztowne jest leczenie osób niepalących, uprawiających
sporty i prowadzących tzw. zdrowy tryb życia. Bo palacz jak zacznie kwękać,
to mniej więcej wiadomo co mu dolega i leczy się takich delikwentów rutynowo
albo pozwala się im zdechnąć. Natomiast jak taki supermen zacznie chorować,
to zazwyczaj albo na jakeiś egzotyczne choróbsko albo nie wiadomo na co. Co
wymaga kosztownej diagnostyki i jeszcze bardziej kosztownych zabiegów. Nie
chce mi się teraz szukać, ale jakieś pół roku temu pisał o tym w "Polityce"
Jacek Żakowski, opierając się na wynikach holenderskich badań.

JoteR

Wybielanie zębów

Cytat:Wie ktos moze gdzie w W-wie mozna wykonac takie nakladki na zęby zeby moc
sobie wybielic zeby w domu??



Hmm, a musisz to robić aż w formie takiego zabiegu?

Jeśli zęby nie są jakieś straszne, to całkiem nieźle można sobie je
rozjaśnić myjąc przez jakiś czas pastą do zębów 'dla palaczy' (nie
należy przy tym zaczynać palić ;-)).

Wybielanie zębów


Cytat:Hmm, a musisz to robić aż w formie takiego zabiegu?



No wlasnie mam o tyle powazny problem ze taka pasta dla palaczy mi nie
pomoze. Zęby mam nawet biale ale mnie to nie satysfakcjonuje. Poza tym przez
2 lata jechalem na tetracyklinie i to wlasnie dzieki niej zeby mi troche
przyciemnialy.Ponadto przebarwienia spowodowane tetracyklinami sa ciezkie do
wybielenia wiec ta pasta mi nie pomoze...juz wiele cudow uzywalem...jak do
tej pory bezskutecznie... :((

Nie jestem palaczem :))
Dzieki za radę

Pozdrawiam
Rafal

 

papierosy

Cytat:Czy u biernego palacza wdychającego dym papierosowy przez około
godzine może
wystąpić takie objawy jak np. wymioty i biegunka?

Sorki za niesmaczne pytanie ale jestem bardzo ciekawa
qmila



Nie wiem jak to jest z fizjologicznego punktu widzenia, ale mam we
własnej pracy kierownika, który nie może wejść do "napalonego"
pomieszczenia. Kiedyś siedział u jednego z własnych szefów (ten pali jak
skunks) niecałe trzy minuty i nie dość, że godzinę go zrywało, to
jeszcze trzeba było robić szybko zabiegi na krtań, tak zachrypł.

Pzdr
Paweł

Tenzing - pomocy!

Cytat:



Cytat:

| <snip
| Ps. Czy Hillary jeszcze zyje?

| Tak
| http://www.achievement.org/autodoc/page/hil0bio-1

Dzieki!
Marta



Edmund Hilary zostal lordem, zyje i ma sie dobrze. Szerpa Tensing
moze i pil ale mial za co, zle na wyprawie "koronacyjnej" nie wyszedl.
Ogladalem nawet o nim jakis film w TV ale jednym okiem tylko.
Niedawno ukazal sie artykul w tut. mediach gdzie twierdzono jakoby
Brytyjczycy mieli uzyc jakichs miakiawelskich zabiegow aby to oni
a nie Szwajcarzy wyladowali pierwsi na Mt Everest. Jesli sie dowiem
czegos wiecej od  Davida, mego okazjonalnego kierowcy, to podam tu
na grupe. David jest Kiwi, czyli z antypodow. Amator mocnych wrazen
w pelnym tych slow znaczeniu: bisex, palacz narkotykow a takze licencjo-
nowany wspinacz gorski, samochodowy rajdowiec i syn milionera!!

fatso

Wietrzenie samochodu po palącym właścicielu

Cytat:plyny czy pianki do prania ale watpie by duzo to dalo... choinki tylko
zmieszaja sie z tym smrodem wiec moze byc jeszcze gorzej



Ratuje Cie pranie auta w specjalistycznej firmie. Za 180 zl w moim
miasteczku jest firma, ktora zawodowo sie tym zajmuje. Znaja miajsca gdzie
dotrzec i jakie elementy odkrecic, zeby nie capilo lacznie z podsufitem.
Kasa moze nie jest mala ale po takim zabiegu rzeczywiscie sladu zapachu
palacza nie ma.

zdrowko
x4y4

chamstwo w stajniach

KROM wystarczył jeden post a już cię polubiłam

Więc jeśli już ktoś poruszył temat palenia, to ja pale, ale odchodze z dala od koni z szacunku do nich i nie chce aby były biernymi palaczami... mają mieć zdrowe płucka Kiedyś w Chojnicach ktoś mówił mojej mamie o paleniu- że się jakoś gorzej jeździ czy jakoś tak. To prawda? Ja pale 5 lat- zaczełam w wieku 10 lat Ale nieraz chciałam rzucić to świństwo i w ten piątek ide na zabieg przeciw paleniu- może zamiast całej mojej fortuny wydawanej na fajki kupie Dolarowi coś smacznego

Nie sądze aby 15-latka prowadziła jazde- no ale my takie dupy to też nie jesteśmy Ja czasem koleżanki poprowadze ale (za wielkim przeproszeniem) nie sram wyżej niż dupe mam. Poczekam troche aż się dokształce w tym fachu i wtedy poprowadze komuś porządną i bezpieczną jazde

Uczmy sie na cudzych błędach

Cytat:
Tobie jest wszystko jedno mi tez ale wiekszosc tych przepisow szczegolnie dotyczacych palenia to wlasnie ingerencja innych ludzi w nasze zycie. Jesli mam ochote palic i kojfnac na rak to moja sprawa i niech nikt sie w to nie wpier..... utrudniajac na kazdym kroku palenie. Niedlugo we wlasnym domu nie bede mogl zapalic



no chyba ci epogielo, wiekszosc przepisow dotyczacych palenia, to wlasnie ochrona nas niepalacych przed wami palaczami
chcecie zdychac na raka, to sobie zdychajcie, ale dlaczego ja w imie twojej wolnosci rowniez mam ci towarzyszyc na lozu smierci

pol zartem pol serio ale takie sa fakty, stoje na przystanku to mi taki smierdziel jeden z drugim stoi i kopci, ide ulica to tak samo, ide do knajpy to wracam smierdzacy z bolem glowy, a na koniec jeszcze na ulicy zabije mnie debil ktoremu spadnie zar na jaja

nie mow i tu gawron o wolnosci palaczy, bo pomijasz calkowicie wolnosc niepalacych, na szczescie cywilizacja trafia pod strzechy i palacze beda mieli swoje getta w ktorych beda sobie mogli smierdziec i sie truc do woli

i takim to zgrabnym zabiegiem od tematu niszczenia fotoradarow przeszlismy do wojny palaczy z niepalacymi

Ząbki-wybielanie,aparaty czy co robić aby były piękne!

Cytat:Polecono mi ostatnio zabieg piaskowania . Czy miałyście robiony? Jesłi tak -jakie wrażenia ?


Miałam ten zabieg kilka razy, niestety jestem palaczem i miłośnikiem kawy i bardzo potrzebuję zdejmowania kamienia.
Co do wrazeń to wszystko zależy od dentysty. Za pierwszym razem robiła mi to młoda pani i było super, była bardzo delikatna i czułam tylko kwaskowaty piasek w buzi. Druga (starsza) powinna być rzeźnikiem wyszłam starsznie zmaltretowana, władała mi niemal dłonie do buzi, wyszłam cała pochlapana od tego płynu, miałam go na buzi, we włosach - ej, po prostu masakra! A efekt? Jest widoczny i odczuwalny od razu, ale jak na palacza dość szybko robi mi się znów obrzydliwy kamień.

Puszczamy z dymem 16 mld zł rocznie

To niewiarygodne, ale aż 16 miliardów złotych co roku wyciągają z portfeli Polaków firmy tytoniowe. Na papierosy wydajemy tyle, ile wynosi połowa budżetu NFZ na leczenie nas wszystkich przez cały rok. I - co ciekawe - wcale nie zamierzamy ograniczać nałogu.
Z roku na rok przybywa palaczy. Mimo ostrzeżeń na każdej paczce papierosów o szkodliwości tytoniu sięgamy po tę używkę coraz częściej. I coraz więcej pieniędzy na palenie wydajemy, zasilając budżety firm tytoniowych - wynika z najnowszych danych.

Dla porównania, 16 mld zł, które puszczamy z dymem, to połowa budżetu NFZ na leczenie nas wszystkich przez cały rok we wszystkich państwowych placówkach służby zdrowia. Na operacje, zabiegi i rehabilitację Polaków przeznaczono na ten rok bowiem ok. 30 miliardów złotych. Już dzisiaj to za mało. Co gorsza, jak ostrzegają fachowcy, jeśli palić będziemy tyle co teraz, czeka nas wzrost zachorowań na raka, przewlekłe choroby płuc i inne dolegliwości związane z tym nałogiem.

Nic dziwnego, że firmy ubezpieczeniowe zastanawiają się nad zwiększeniem składek dla palaczy. Dzisiaj za polisę na życie płacą oni przeciętnie 20 proc. więcej niż ci, którzy bez dymka potrafią żyć - to najmniej w Europie. I nie od dziś wiadomo, że za mało, by zrekompensować koszty leczenia palaczy.

Czy palący papierosy, będą płacić więcej za ochronę swojego narażonego na ciężkie choroby zdrowia? Niewykluczone. Pewne za to jest, że nic palaczy nie powstrzyma przed sięgnięciem po kolejnego papierosa i wydania na niego nawet ostatnich pieniędzy.

www.dziennik.pl

Rzucanie palenia

Masz tu kilka ciekawych sposobów na rzucenie palenia:
METODY RZUCANIA PALENIA
LECZENIE INFORMACJA DOSTĘPNOŚĆ
Leki na receptę Istnieją skuteczne metody leczenia, które wskazać może Ci tylko lekarz. Mogą one pomóc Ci radzić sobie z objawami abstynencji (odstawienia nikotyny). DOSTĘPNOŚĆ Wyłącznie u lekarza (lekarza pierwszego kontaktu, lekarza rodzinnego lub specjalisty)
Plaster zawierający nikotynę Istnieją plastry o różnej zawartości nikotyny. Można nosić je przez 24 godziny, jeśli jest taka konieczność. DOSTĘPNOŚĆ Apteka
Nikotynowa guma do żucia Istnieją gumy o różnej zawartości nikotyny. Stosuje się je w zależności od potrzeb. DOSTĘPNOŚĆ Apteka
Leczenie alternatywne Niektórzy sądzą, że akupunktura, hipnoza, czy medytacja pomagają w walce z nałogiem. DOSTĘPNOŚĆ Popytaj znajomych lub poszukaj informacji w lokalnej gazecie czy książce telefonicznej.
Elektrostymulacja Należy do stosunkowo rzadko przeprowadzanych zabiegów.Seansów elektrostymulacji raczej się nie powtarza. Jeśli po jednym, dwóch razach zabieg nie pomógł, pacjent jest uodporniony na tę metodę. DOSTĘPNOŚĆ Lekarz
Sztuczne papierosy zawierające nikotynę. Niektórzy twierdzą, że działają na psychikę, bo pomagają palaczowi w dopełnieniu rytuału palenia. DOSTĘPNOŚĆ Apteka
Ziołowe tabletki do ssania Pomagają zwalczyć ochotę na papierosa. Jest to jednak działanie krótkotrwałe, nie zwalczające nałogu. DOSTĘPNOŚĆ Apteka

Pozdrawiam

[Lanos] Ciężko odpala na benzynie

nie wiem czemu służyć ma ten zabieg . Moim zdaniem to jest bez sensu.
Po przekręceniu kluczyka do pozycji "palących się kontrolek" pompa automatycznie zaczyna podawać paliwo i wyrównuje ciśnienie w układzie.
Normalnie usuń błędy przez wyciągnięcie bezpiecznika lub odłączenie aku na 15 minut.

Palenie tytoniu czy to grzech ?

Przykład : moja znajoma pracowała w szpitalu na laryngologi. Na tym oddziale dość często spotykało się ludzi z "rurką" w krtani po zabiegu wyciecia "czegoś tam " .Diagnoza - rak .Pewnego razu operowano starszą panią na raka krtani - o dziwo ona nigdy nie paliła - niestety miała pecha bo jej mąż i trzech synów i owszem jako bierny palacz trafiła na na stół.

Debata TVP2-WOLNE KONOPIE W Warto rozmawiać

Cytat:koles z monaru widac ze nie zachowuje sie jak rowniez robot ktory wciaz gada ze marihuana to wstep do wszystkiego



Nie każdy wychował się w środowisku rastamanów którzy młodemu człowiekowi wytłumaczą pewne sprawy, w gruncie rzeczy wielu palaczy wychowało się w środowisku przestępczym i z własnego doświadczenia powiem że jak miałem 14 lat to nawet przez myśl mi nie przeszło że marihuana to jakiś element kultury czy tam kultu, religii itd. Kiedy twoja rodzina ( kumple ) jarają później walą koks i co poniektórzy here, to uwierz że masz ochotę spróbować coraz to lepszych specyfików i nie mów że mam słabą wole czy coś takiego, bo tak po prostu jest.

Legalizacja w Polsce to nie tylko jeden etap : zalegalizować i chuj, niech zycie toczy się dalej, ale najpierw ustawowo powinno się zmienić łapuwkarską polską administracje która wspiera mafie, bo kto ma kase to ma władze proste i logiczne. To długi zabieg...

pozdro

City Rover

Cytat:Zapalniczki też, ale to już jest normalny zabieg w samochodach, że trzeba dokupywać "pakiet dla palących" (i dobrze).



Ja nie palę w samochodzie a gniazdo przydaje się chociażby po to by podłączyć nawigację lub CB. Zapalniczka nie służy tylko palaczom. Rozumiem, że jak nie palisz to nie używasz zapalniczki czy zapałek a gaz w domu podpalasz krzemieniem?

Nowo otwarty salon kosmetyczny " olivia"

oczywiście ze tak , zabieg normalizująco- oczyszczający zabieg rozpoczynamy od peelingu kawitacyjnego, gdy skóra tego wymaga wykonujemy masaż pod wapozonem i doczyszczamy manualnie , nakładamy odpowiednią maseczk i krem
- zabieg dotleniająco- nawilżający, zabieg algowy, zabieg anty- stres z maską czekoladową, zabieg oczyszczająco- rozjaśniający dla dla skóry palacza z maską błotno- algowa,mikrodermabrazja,nie zapominajmy że również skóra męzczyzn ma problemy z pękajacymi naczynkami, które nalęży wzmocnić
manicure, pedicure , zabiegi parafinowe

Palacze

Polecam, mili palacze, zainwestować w plasterki. Kosztują zdaje się tyle ile 3-4 paczki papierosów i starczają na około tydzień. Jeśli ktoś ma silną motywację oraz silną wolę -- rzucenie palenia może się na prawdę udać. Jak narazie jest to podobno najlepsza metoda na rzucenie palenia. Oprócz tego istnieje japoński wynalazek, który pozwala sprawić iż papierosy nie smakują. Kosztuje to 50pln za zabieg i gwarantowane jest, że po tym nie chce się palić, polega na trzymaniu elektrody w ręce przez 30 minut. Mój znajomy na to poszedł i siedząc w fotelu nie mógł się doczekać, aż sobie zapali, no ale... palił od 12 roku życia a teraz ma 38 lat. Gumy do żucia działają podobnie jak plasterki, ale słyszałem opinie, że są strasznie niewygodne.

W kwestii uświadamiania -- pani Mariola nie robi tego, zapewne z tego powodu, że każdy raczej już wie, w co się pakuje paląc z kolei następnego papierosa. Ja przypomnę, idąc za słowami pana Witolda Zatońskiego:

Pękające głowice w m20b25 - co jest z nimi nie tak ?

Ja wam powiem że pękające głowice to jest plaga. Ale nie ma zależności od tego komu pękła głowica a komu nie. Mam wielu znajomych którzy maja m20. I powiem szczerze że mam takich co palą gumę non stop i takich co jeżdzą jak 70 letnie dziadki. W obu przypadkach głowice pękły. Ale są tez takie przyopadki ze chłopaki palą gumę, nie nadąrają zmianiać opon, a głowice całe Kolega ma etę. Jeździ jak panienka, aż żygać sie chce...a głowica pękła. Co prawda są to stare silniki, nigdy nie wiadomo co z nimi sie działo przed nami...a właściwie wiadomo fakt jest taki że wada konstrókcyjna jest niezaprzeczalna, a urzytkowaniem mozemy przyspieszyć destrukcje głowicy. Wiec jak wytłumaczyć palaczy gumy...że im nie pękła? Poprostu trafili na nieco lepszą głowicę. Ale na 100% dbanie o silnik nie przyspieszy pękniecia...Mam też kolege który ma wieczny probklem z gotowaniem sie wody...bo ma cieknącą chłodnicę. Raz przejechaliśmy 25 km bez wody, a głowica cała:)jak to wytłumaczycie?potem naleliśmy wodę na tak rozgrzany silnik bo bylismy pewni że i tak juz wymiana sie szykuje....a tu nic ale nie polecam takich zabiegów Podsumowujac, mysle że wada konstrókcyjna jest, i to czy pęknie głowica czy nie zależy od tego co przeszła. Jak przeszła swoje w przeszłości to peknie nawed przy spokojnej jeździe...nie mówie o ekstremalnych sytuacjach jakimi jest przegrzanie silnika!! Ale pomimo wady konstrókcyjnj mysle że te głowice były niedokłdnie wykonywane. I jedna jest bardziej dokładna, inna słabiej. Oczywiście te słabsze pękną a te lepsze nie. Takie racjonalne wytłumaczenie chyba nalezało by przyjąć

Pasta wybielająca dla palaczy - co polecacie?

Przestać palić! Nie twierdze, że każdy palacz musi mieć ząbki jak orzeszki ziemne. Ale ich prawdziwe ja dopiero wyjdzie . Mi już w dwa miesiące po rzuceniu mówiono, ze moje ząbki bardzo pojaśnialy. Teraz mam biale, blyszczące, bez żadnych dodatkowych kosztów i zabiegów. O cerze i kondycji nie wspomne! Same plusy.

Krwawienie po usunięciu zęba

Marku, a jesteś palaczem? Jeśli tak, to jak długo po zabiegu nie paliłeś? A jesli nie, to czy robiłes kiedykolwiek badania na krzepliwość krwi? Może to o to chodzi? Nie wspominam już o piciu alkoholu lub lekach obnizających krzepliwość. To takie pytania na początek. Jeśli nie spełniasz zadnego z powyższych kryteriów, to sama nie wiem, czemu tak mogło się stać.

czy to suchy zębodół? - czyja wina?, czyje koszty?

Moi pacjenci po usunięciu zęba mają zakaz jedzenia przez 2 godziny, picia gorących płynów i palenia papierosów w dniu palenia. Nie wolno im też po zabiegu płukać żadną szałwią i grzebać w ranie patyczkami z nawiniętą watą. W efekcie rzadko wracają z zapaleniem zębodołu. Ale statystyka jest nieubłagana i raz na jakiś czas zawita do mnie pacjent z tym problemem. Z reguły jest to namiętny palacz albo ma w buzi jeszcze dużo innych zgorzelinowych korzeni (siejących bakteriami) do usunięcia, lub też osoba z problemami układu krzepnięcia krwi. Częściej wikłają się też tzw. trudne ekstrakcje a już szczególnie operacyjne usuwanie dolnych ósemek. Nie jesteś w stanie pomóc sobie sam w domu. Trzeba odwiedzić dentystę, najlepiej tego który usuwał. Już pierwsze płukanie zawartości zębodołu daje ulgę na kilka/kilkanaście godzin. Żeby zaoszczędzić pacjentowi biegania do mnie pokazuję mu w lusterku w jaki sposób płuczę i zalecam kupienie w aptece kilku strzykawek, grubych igieł i zestawu jednorazowych pojemniczków z fizjologicznym roztworem soli. Specjalne tabletki wkładane po płukaniu są pomocne, ale nie najważniejsze. I tak po kilku płukaniach powoli zapominamy o problemie. Jeśli zaś chodzi o winę, to najbardziej winna jest... nieubłagana statystyka:-)))

Jak długo boli wyrwany ząb???

Ja miałam dość niedawno wyrwaną dolną piatkę. Było z nią niezbyt dobrze, bo przypadkiem usunęłam skrzep z zębodołu i mimo zabiegów typu płukanie Eludrilem, nanoszenie Elugelu i ogólnie zwiększonej higieny jamy ustnej, trochę bolało i miłam wrazenie jakby coś się stamtad sączyło.Po mialowej konsultacji z moim stomatologiem skończyło się na tym, że płukałam zębodół strzykawką z wodą utlenioną i teraz wszystko jest ok. Byłam wczoraj na wizycie i dziura po zębie goi się dobrze, nie boli, ale w zwiazku z brakiem skrzepu nie goi się całościowo tylko od dołu do góry. Znaczy to tyle, że będzie się goiła dzłużej niż standardowo, ale podobno u palaczy to czeste. Osobiście sugerowałabym kontakt z Twoim dentystą - w obecnej dobie mamy maile i telefony, więc może nie trzeba będzie jechac na wizytę. Mój stomatolog na maila odpowiedział prawie natychmiast i mogłam sobie sama poradzic z problemem.

mszyce + rosliny = problem

Witam
Bardzo tanim i wyjątkowo skutecznym w przypadku walki z mszycami, jest pewien częściowo niezdrowy "magiczny płyn" :>
Mowa zaś o WYWARZE Z PETÓW :D:D
Dorwij Waść jakiegoś namiętnego palacza i poproś Go, o zbieranie petów i popiołu do pudełka, zamiast wywalania ich do śmieci. powiedzmy, że nie masz tych roślin AŻ tak dużo... - może wystarczy jedna "kipiąca" (pełna) popielniczka - wsypujesz niedopałki i popiół do słoika, zalewasz wrzątkiem i parzysz pod przykryciem. Zostawiasz na noc - rano możesz już otrzymany wywar rozrobić (oczywiście najpierw go przepuszczając przez sitko) 1/2 z wodą i za pomocą spryskiwacza, opylić tym roślinki. Ja powtarzałem zabieg raz w tygodniu 3krotnie (Tato robił to rzadziej - 2 razy z przerwą 2 tygodniową, tyle, że na rabatce z piwoniami) - tak czy tak - efekty wprost rzucają się w oczy

Fajki i dziewczyna.

Wcale się jej nie dziwię, sam maniakalnie szykanowałbym palącego partnera. Palenie to najgłupszy nałóg na świecie, nie będę się rozpisywał na ten temat - zupełny brak argumentów przemawiających za tym rodzajem "przyjemności".

Twoją dziewczynę bardzo to drażni, tutaj nie chodzi tylko o jakieś mało znaczące rozrzucanie skarpetek, co można przeboleć, ale o własne cykliczne trucie własnego organizmu, przepalanie pieniędzy w powietrze, śmierdzenie i wiele innych. Wszelkie prośby, groźby i inne zabiegi jak widać zawiodły, więc posunęła się do ostatecznego rozwiązania - ultimatum. Gdybyś trzeźwo pomyślał dostrzegłbyś, co tak naprawdę kieruje osobą niepalącą w takich sytuacjach. Jest to nałóg zupełnie zbędny i należy z nim bezwzględnie walczyć, dlatego chwała za to Twojej partnerce.

Nikt nie mówi, że rzucić jest prosto, ale takie nałogi powinny być skutecznie likwidowane. Czasami marzę o spaleniu na stosie (złożonym z papierosów) wszystkich irytujących palaczy, którzy zadymiają większość moich ulubionych miejsc.

Papierosy potem klamstwa czy to jest powod do zerwania?

Bez względu na ilość wypalanych papierosów oraz staż palenia, skuteczność tej metody jest tak wysoka, że wystarczy poddać się tylko jednej bezbolesnej terapii trwającej ok. 15 min.

Przed przystąpieniem do zabiegu, umieszcza się niedopałek papierosa w elektrodzie kubkowej podłączonej do aparatu . Osoba poddawana terapii jest również zintegrowana z aparatem za pomocą elektrod. Po włączeniu odpowiedniego programu w aparacie zachodzi reakcja mająca na celu wygaszenie głodu nikotynowego, który powinien ustąpić w przeciągu 2-12 godzin. Gdyby jednak głód nikotynowy pojawiał się w dniu terapii, absolutnie nie wolno wprowadzać nikotyny do organizmu, ponieważ osłabi to znacznie efekt terapii i może spowodować niepożądane reakcje, np. biegunka, wymioty.

Najwyraźniej brak chęci palenia odczuwa się już następnego dnia rano. W ciągu najbliższych 10-14 dni pozostanie opanowanie odruchowego sięgania po papierosa, czyli walka z uzależnieniem psychicznym.
Jednym z ciekawszych doświadczeń jest brak potrzeby zapalenia nawet w towarzystwie palących. Bierne palenie nie stanowi zagrożenia, lecz pierwszy aktywnie wypalony papieros, choć nie smakuje, powoduje pojawienie się głodu na nowo, a więc niweczy skutki leczenia. W tej sytuacji wizytę należy powtórzyć.

[ Dodano: 2008-07-09, 22:35 ]

@ndy - rozmowy o twardej miłości i nie tylko - offtopic z ch

Cytat:Dysonans poznawczy to szalenie ciekawe w alkoholiźmie zjawisko .


Dysonans poznawczy – stan nieprzyjemnego napięcia psychicznego, pojawiający się wtedy, gdy dana osoba posiada jednocześnie dwa elementy poznawcze (np. myśli lub sądy), które są niezgodne ze sobą. Dysonans może pojawić się także wtedy, gdy zachowania nie są zgodne z postawami. Stan dysonansu wywołuje napięcie motywacyjne i związane z nim zabiegi, mające na celu zredukowanie lub złagodzenie napięcia.

Sposoby redukowania dysonansu

Gdy wzbudzony zostaje dysonans dana osoba motywowana jest do jego redukowania i przywrócenia zgodności między sprzecznymi informacjami. Może to być osiągane przez:
Zmianę jednego z elementów będących ze sobą w kolizji. Palacz, który dowiaduje się, że jest to szkodliwe, może rzucić palenie lub odrzucić informację o szkodliwości palenia (albo unikać myślenia o niej).
Przeformułowanie znaczenia jednego z elementów, które są ze sobą niezgodne. Na przykład palacz może twierdzić, że pali, ale tylko papierosy light, co nie jest szkodliwe. Bądź też, że "Życie też jest szkodliwe dla zdrowia, nie tylko papierosy" - właściwie wszystko jest szkodliwe, cukier, sól, brak cukru, nadmiar witamin itp., przez co zmienia znaczenie słowa "szkodliwe".
Dodanie nowego elementu poznawczego, którego zadaniem jest zredukowanie sprzeczności między dotychczasowymi elementami. Palacz może twierdzić, że palenie go uspokaja i rozluźnia (czyli jest zdrowe). Może zacząć uprawiać sport lub twierdzić, że zawsze wchodzi na siódme piętro piechotą, a te jego wysiłki niwelują szkodliwość palenia.

palicie papierosy?

ja rzuciłam 4 lata temu dzięki takiemu zabiegowi z trzymaniem kul metalowych, może to ten sam zabieg, w każdym razie poleciłam go potem znajomym i najbardziej zatwardziali palacze też już nie palą, więc to naprawdę działa. Oczywiście trochę silnej woli potrzeba, ale u mnie poszło bezproblemowo, po prostu z dnia na dzień przestałam palić

Papierosy

TVP 2 puściło kiedyś reportaż o palaczach i konsekwencji palenia = rak krtani, reportaż był wstrząsający, ludzie po operacji krtani jedli za pomocą rurki wprowadzanej przez nos a pokarm był w postaci płynnej!!! Nie potrafili mówić i uczono ich mowy, co prwada mowa będzie już nie wyraźna przypominająca bełkot. A co najgorsze to to, że ten palacz z rurką w krtani ( coś podobnego do zabiegu teacheotomii ) ledwo chodził to jednak wymykał się lekarzom z pokoju i cichaczem w WC popalał. Dziś już nie żyje!!!

Uroda prestiż

STUDIO VENUS GABINET KOSMETYKI PROFESJONALNEJ - Szczecin

Opis:

Studio Fryzjersko-Kosmetyczne Venus położone w centrum Szczecina. Nasza oferta: makijaż permanentny, laseroterapia, pedicure, manicure, zabiegi odchudzające, piercing, henna, depilacja, usługi fryzjerskie. Serdecznie zapraszamy.

Program:

( do wyboru 1 z opcji)

Oczyszczanie twarzy z maską algową. Zabieg wykonywany jest mechanicznie przez wyciskanie ręczne. Następnie nakładamy maskę z glinki, która zapobiega zaczerwienieniom, i na zakończenie kładziemy maskę algową
Dla 1 osoby.

Zabieg nawilżający z ampułką, która wprowadzana jest w głąb skóry przy pomocy jonoforezy lub sonoforezy. Zabieg ten bardzo mocno nawilża skórę, która jest przesuszona – szczególnie po nadmiernym opalaniu oraz u osób palących papierosy.
Dla 1 osoby.
Lokalizacja:

SZCZECIN

Do nabycia w sklepie internetowym http://www.razdwatrzy.net

hipokryzja chrześcijaństwa

może ktoś mi wyjaśni -- jak to się dzieje, że homoseksualizm jest traktowany jako grzech, zaś żaden hierarcha nie nawołuje do rzucenia palenia, do bojkotu firm tytoniowych, czemu moherowe babcie nie demonstrują pod reklamami wyrobów tytoniowych? mało tego, jest wielu księży palących papierosy. przecież palenie papierosów, to nic innego jak powolne samobójstwo, więc AFAIK jest dużo cięższym grzechem.

PS. wiem, homoseksualizm nie jest grzechem samym w sobie, ale to wyłącznie chytry zabieg mający obedrzeć ludzi z własnej skóry, jednocześnie zachowując "miłosierdzie" w oczach innych. bardziej trafnym określeniem niech więc będzie: "bycie homoseksualistą kochającym partnera, ze wszystkimi tego kosekwencjami".

Nałogi

Od 7-dmiu lat nie palę. To był mój największy i najdrozszy nałóg(obecnie pozostało zamiłowanie do kawy). Wiem, że palenie to niewlonictwo aczkolwiek pomna mojego kiedyś palenia nie tępię palaczy, jednak nie ukrywam, że dym mi przeszkadza. Jeśli ktoś zapyta jak to zrobiłam(paliłam10 lat) to odpowiadam: Bio- rezonans magnetyczny, zabieg trwa 20 minut i niweluje głód nikotynowy.

BLUZGatorium

No to mi zostało 7 zeta, kupilam karme dla kotów, ktorej nie mam zamiaru jeść.

Z tym odzwyczajaniem od palenia to jest prawda, moja znajoma - nałogowy wieloletni palacz po 2 takich seansach rzuciła i juz dwa lata nie pali, ale jej koleżanka, ktora razem z nią jeździła na ten "zabieg" wrociła do nałogu w krotkim czasie.
Wydaje mi się jednak, że zawsze warto próbować, moze się uda?

Wystawa...Stare Miasto.

palacze też są informowani o skutkach palenia

Cytat: Jestem za legalizacją, a nie za aborcją, jasne?

nie jasne ... popierajac to jestes współwinny śmierci bezbronnych dzieci ...

dlatego powinnismy głosowac na ludiz odpowiedzialnyh

a po co ludzie wykonuja zabieg aborcji ?

1

Nie, nie chcę się kłócić, tak tylko się nudzę, więc dorzucę funt kłaków *wywiesza białą flagę, jak któraś z modnych parę lat temu piosenkarek*

Po pierwsze, nie zgadzam się z argumentem, który chyba wcześniej się pojawił - "gdyby Kotori była facetem, bardziej byście ją lubili". Oj. To chyba trochę za duże uproszczenie, zwłaszcza, że ostatnio to mężczyźni pisali, że nie lubię Kotori. Jestem stuprocentowo les (a hetero tylko dla Wszyscy-Wiedzą-Którego-Palacza-Dendrofila XD), co nie przeszkadza mi w byciu obojętną wobec Kotori - jednak ona jest zbudowana na archetypie którego osobiście bardzo nie lubię, a który jest powielany w 90% shoujo; z tych samych powodów nie przepadam za praktycznie każdą główną bohaterką z mangi z tego gatunku. Nic nie poradzę, że pokazanie infantylności i zdziecinniałości jako najważniejszej dziewczęcej cechy po prostu obraża moją godność jako kobiety. Kotori wychodzi tutaj na plus, bo traktuję ją raczej przedmiotowo, jako zabieg mający popchnąć do przodu fabułę i rozwój innych bohaterów. Zakładam też, że właśnie taką rolę przeznaczył dla niej CLAMP, chociaż oczywiście nikt nie musi się zgadzać.

Kamui - nic osobistego, bo połowicznie zgadzam się z Twoją opinią, ale po prostu widzę pewną niekonsekwencję [może Rok Świni jest w chińskim kalendarzu również Rokiem Lasu? ^^]

kara smierci

proponuje wprowadzenie całkowitej i bezapelacyjnej kary śmierci na palaczy i ich członków rodziny ( i tak umrą bo palą biernie wiec skrócimy im cierpienia ) oczywiście opłatę za wykonanie zabiegu oczyszczającego nasze otoczenie pokryją sami
następnie zajmijmy sie ludźmi ogrzewającymi i węglem mieszkania - takie wyziewy strasznie szkodzą

kara smierci

Cytat: proponuje wprowadzenie całkowitej i bezapelacyjnej kary śmierci na palaczy i ich członków rodziny ( i tak umrą bo palą biernie wiec skrócimy im cierpienia ) oczywiście opłatę za wykonanie zabiegu oczyszczającego nasze otoczenie pokryją sami
następnie zajmijmy sie ludźmi ogrzewającymi i węglem mieszkania - takie wyziewy strasznie szkodzą

Cytat: "Papierosy to powolna śmierć. Zwracam uwagę, że jeśli powolna śmierć jest czymś złym, a rację ma większość lekarzy, to oddychanie zdrowym, kryształowo czystym powietrzem oznacza śmierć jeszcze powolniejszą, trwająca nieraz i ponad 100 lat. Brrrr!"


Genialne! Poznaję bystry umysł JKM

Przegroda nosowa...

Cytat: Narazie czekają mnie 3 dawki szczepienia przeciwko żółtaczce.Dziś dowiedziałem się,ze bez tego ani rusz.



Nie da rady.

1. Szczepi się przeciwko B (podobno nie ma sensu przeciw A)
2. Pomiędzy pierwszym a drugim musi upłynąć trochę czasu, a pełna odporność jest znowuż po iluś tam ... Mi powiedziano w punkcie szczepień że jak chcę to mnie będą kłuć - ale odporności mieć nie będę na operację (to było 5 tygodni przed).
3. Nie wszystkie szpitale wymagają. Twój powinien CI powiedzieć czy wymaga czy nie (rzecz jasna - warto, ale jak napisałem, trzeba trochę czasu).

Co do samej operacji - to nie jest refundowane, ale za ok 150-200PLN można nabyć specjalną maseczkę na twarz. Taka silikonowa. Zakładają po operacji - i od razu oddychasz przez nos. Nie masz tam żadnych bandaży, wacików itp. Nie pamiętam jak się to dokładnie nazywa, do nabycia w sklepach ze sprzętem.
Jeżeli to tylko przegroda, bez żadnych innych "przyjemności" - przejdzie stosunkowo spokojnie. Być może nawet nie będziesz miał kroplówek po zabiegu. Potrzymają ze dwa dni i do domu.

Jeżeli będziesz leżał na laryngologii i masz w rodzinie kogoś kto pali - koniecznie poproś żeby Ciebie odwiedził. Niech pochodzi i popatrzy na tych którzy mają wycinaną krtań - dzięki papierosom. Snujące się zombi poobwieszane woreczkami to przerażający widok, no i po pierwsze przywraca poczucie proporcji (przegroda to malutkie piwko) po drugie wlewa trochę oleju do głowy palaczom.

pzdr
amd

IV Półmaraton Warszawski 29.03.2009

dość przekornie zapytałem o możliwości dostępu do sieci kogoś kto jest w szpitalu , bo zważając na datę w którym cała sprawa wyszła . byłem pełen podejrzeń co do autentyczności owego pechowca . Mam nadzieje że dojdziesz do siebie w krótkim czasie i może przełamiesz opory (które mogą wystąpić po takiej przygodzie ) i zaczniesz biegać .
Nie będę udawał specjalisty z zakresu wydolności organizmu ale taka przygoda nie wynika tylko z braku odpowiednich elementów w organizmie , dla mnie jest to podstawa do bacznej obserwacji pod względem kardiologicznym ( nie piszesz czy masz np nadwagę / niedowagę , czy miałeś problemy z sercem , przebyte zabiegi chirurgiczne na klatce piersiowej lub czy po prostu jesteś palaczem ) . Nawet mała ilość alkoholu kilka dni przed biegiem może wpływać na dziwne objawy organizmu w momencie dużego wysiłku .
Ktoś już doradzał Ci korzystanie z pulsometru i to uważam za wyśmienity pomysł do tego by zacząć treningi na nowo . Stosuj się do złotej zasady 3*30*130 i po winno być dobrze .polecam w twoim przypadku wizytę na bieżni mechanicznej z pulsometrem ponieważ sam zaobserwujesz jak twój organizm reaguje na zmianę wysiłku w czasie biegu z jednakową prędkością w programie HILL (wzniesienia) . założę się że będziesz zaskoczony jak puls skacze przy wydawało by się małej prędkości biegu.

życzę szybkiego powrotu do zdrowia i do zobaczenia na 31 Maratonie Warszawskim już we wrześniu .

CHCĘ RZUCIC PALENIE

Z kolei jak ja rzucałam palenie, musiałam zrezygnować z wychodzenia do barów, pubów itp. bo alkohol i towarzystwo innych palaczy niweczyły wszelkie moje zabiegi... Więc sobie odpuściłam na jakiś czas i jedno i drugie (alkohol i wyjścia) i się udalo. Nie palę prawie trzy lata i już mnie nie ciągnie, czego wszystkim rzucającym serdecznie życzę. Powodzenia

zadziora dnia Sob 13:18, 26 Sty 2008, w całości zmieniany 1 raz

1 lipca

rozumiem, że pewna grupa spłeczna może być niezadowolona z zakazu,ale nie porównuj papierosów do alkoholu... kiedy palisz zmuszasz do biernego palenia osoby, zbajdujące się w poblizu (dzieci, kobiety w ciąży, niepalących...) a kiedy pijesz piwko to nikomu nie każesz upijać po trochu z butelki... więc z tym zakazem picia to przesadzasz...
chodzi o to, że rząd ma dosyć wydawania majątku na leczenie nałogowych i biernych palaczy... zredukuje to troszkę wydatki, spadnie też liczba sprzedaży paierosów, ale za to wzrosną ceny..
mi osobiście palacze nie przeszkadzają, przeszkadza mi samo palenie... pewnie gdzieś już o tym pisałem, ale kiedy byłem w szpitalu to na oddziale chirurgii szczękowo twarzowej większość pacjentów to nałogowi palacze czekający na zabieg usunięcia żuchwy (nowotwory żuchwy od palenia właśnie) - żałosny to był widok... na 40 pacjentów o ile dobrze pamiętam 11 było z pwodów innych niż wspomniane żuchwy... na samych palaczy ile służba zdrowia wydaje.. a są jeszcze bierni.. u nich sa ine objawy.. ciśnienie, serce, również nowotwory... zwykły obywatel chce, żeby jego pieniądze nie szły na marne.. wiem, że walczy tez o swoją wolność do palenia, ale w tym przypadku ważniejsze jest zdrowie innych niż jego ssanie w płucach...on sobie zdrowie juz zrujnował, więc dlaczego żada prawa do psucia go innym.. nie rozumiem..
alkoholu o ile dobrze pamiętam tez wolno spożywać tylko w miejscach do tego przeznaczonych...
ja się szalenie cieszę, że zakaz będzie wprowadzony (choć już nie doczekam), świadczy to o racjonalnym podejściu do sprawy... trochę zwlekano z podjęciem decyzji, ale lobby producentów paierosów jest wieeelkie :]

Akcja przeciwko dopalaczom

A chcesz płacić za leczenie marskości wątroby, WZW typu B i C, uzależnień alkoholowych? Albo za udrażnianie tętnic wieńcowych, resekcje płuc, naświeltania i tereapię farmakologiczną leczącą nowotwory?
Nie chcesz zapewne a płacisz. Te zabiegi bardzo często dotyczą alkoholików i palaczy. Ale oczywiście w dużym stopniu ludzi, którzy prowadzą niezdrowy tryb życia lub są narażeni na czynniki chorobotwórcze w środowisku pracy.

W końcu czy chcesz pąłcić za leczenie chorób wenerycznych lib samobójców? W końcu sami sobie są winni..

Czy zapach r?k przeszkadza rybom?

Cytat: Tak kiedyś czytałem artykuł pana Edmunda Gutkiewicza który mówi że ma specjalne mydło które niweluje zapach papierosów bo jest niestety nałogowym palaczem, co do wody toaletowej stefi też odradzam a także odradzam w ogólnie mycie ranem rąk mydłem przed zawodami bo to ma wpływ nie może tak jak na zanętę ale na robactwo które jest mniejsze ma pewnie duży... Acha może zauważliście że niektórzy przecierają zanete przez rękawice nie chce mnie sie to raczej wierzyć że tylko aby sobie raką nie pobrudzić...



Sam przecieram, wyrabiam, a nawet lepię kule zanętowe w rękawicach gospodarczych. Robię to ponieważ mam b. dużą alergię na niektóre z dodatków zanętowych, które wywołują u mnie koszmarną reakcję na skórze - np. coco belge. Ponadto dzięki temu zabiegowi nie brudzę się tak bardzo, a po czynnościach przy zanęcie nie muszę myć i dokładnie suszyć rąk. Każdy wie jak fajnie operuje się tyczką wilgotnymi rękami.
Ale na pewno nie zakładałbym rękawic by nie wprowadzać obcych zapachów. Powąchaj sobie gumowe rękawice i środki absorpcyjne którymi są wysypane od środka i spróbuj domyć ręce z tego zapaszku...
Sam jestem zdania że rybom na pewno przeszkadzają zapachy wszelkich smarów, paliw i papierochów. Co do kosmetyków - nawet na rybach czuję się lepiej pachnąc niż śmierdząc, więc ich używam i nie przesadzam

ETYKA LEKARSKA, czyli o (nie?)zbywalnym prawie do prawdy...

Czytając casus zrozumiałem, że transfuzja ma to być zabieg ratujący życie, a nie cykl leczenia w zasadzie bez końca, który ma poprawić samopoczucie pacjentki. Być może zgoda na uzupełnianie ilości krwi w zamian za leczenie sprawi, że pacjentka to leczenie podejmie. A może nie.

Argumenty są poważne, ale trudno mi pogodzić się z wariantem, że lekarz może odmówić leczenia w przypadku braku chęci pozostania przy życiu przez pacjenta. A co w przypadku np. palacza, który ma podejrzenie raka płuc, a nie chce rzucić palenia? Leczyć, czy poczekać aż rzuci?

Ukarany za głupotę?

Ekhem można czemu nie? To jest nałóg wiem, bo rzucałam

Mi pomogły "wesołe obrazki" zawsze kiedy mogłabym zapalić mam przed oczami płucka palacza, bo powiedzieć "niezdrowe" to za mało zobaczyć to bardzo klaruje, a i na kiełabase patrze inaczej.

Wystawa jest o wolności właśnie i o tym co ona dokłądnie oznacza mi się "podoba" i o świadomości praqwdy, to też robi na mnie wrażenie. Jestem za aborcją (w rozsądnych ramach czasowych) i myślę, że każdy kto sie na nią decyduje powinien być uswiadomiony co to oznacza. Nie wiem chyba było (może jest do tej pory) takie prawo w niektórych stanach, ze zanim legalnie usunięto ciąże kobieta ktora chciała to zrobić była właśnie edukowana, jeśli dalej chciała dokonywano zabiegu. Mi się podoba takie podejście.

Nasze doświadczenia z ocenialni

Cytat: (...)to chyba myśli alkoholika czy coś w tym rodzaju - nie wiadomo ile już wypił tych Malboro, a także jest palaczem... chyba mimo wszystko to był dobry zabieg(...)



Ja nie wiem, co o tym sądzić, a Wy?

EDIT:
I jeszcze znalazłam mały błąd - Marlboro zamiast Malboro.

Uroczy Ksawery...

Oj Izka, to dyskusja a propos zdjęcia, żaden offtop!
Zdjęcia super, co jedno to lepsze
Tak się zastanawiam co ten pan mu robił przy zabiegach kosmetycznych. Bo ani ten przyrząd nie wyglądał za ciekawie, ani Xava nie miał zbyt szczęśliwej miny.
Zdjątko bosonogie słodkie i wiosenne.
Asymetryczna koszula jest fantastyczna! (mam skrzywienie na punkcie koszul i krawatów ) (Wojtek, mój wykładowca prawa, bosko by w niej wyglądał... )

A jeśli chodzi o palenie, to ja też wrzucę swój kamyk do ogródka Xavy - pomijając to, że jest to nałóg obrzydliwie śmierdzący (pocałować palacza to jak polizać popielniczkę, żadna atrakcja), taki delikwent szkodzi sobie i wszystkim dookoła. Jemu barwa może trochę się obniżyć od papierosów, ale przy tak intensywnym użytkowaniu strun głosowych jak u niego, to ja wolę nie myśleć do czego te papierosy doprowadzą za kilka lat. Zwłaszcza że nie dba o siebie - vide ostatnia trasa z chorym gardłem.

Witam wszystkich!

Na początek wypadałoby się przedstawić!
Otóż jak wynika z mojego loginu, mam na imię Karol, mam 30 lat i pochodzę ze Szczecina. Miałem bardzo dużego zeza zbieżnego. W wieku 8 lat, w klinice w Szczecinie (1984 r.) poddano mnie operacji z której to nie mam za miłych wspomnień. Przede wszystkim nie miałem znieczulenia ogólnego tylko miejscowe, więc może to było powodem mojej awersji do późniejszych zaiegów na oku. Oko nadal lekko zezuje. Zauważyłem że najczęściej jest to widoczne podczas spożywania posiłków, lub w momencie kiedy jest bardzo ciepło lub kiedy jestem zmęczony. Chodziłem już po różnych okulistach, nawet byłem u dr. Palacza w Szczecinie, i twierdzą oni że zez jest praktycznie niewidoczny i lepiej tego nie ruszać. Mówią że napewno są tam stare blizny pooperacyjne. Ja jednak nie poddałem się i trafiłem w połowie marca do dr Jochan, która to stwierdziła że nie widzi przeciwskazań do zabiegu tyle tylko że będzie mi operować oko zdrowe!
Serdecznie pozdrawiam wszystkich forumowiczów i życzę udanej kuracji!

nałogi ?:)))

haha:P
wiecie jaką proponuje skuteczną terapię?
http://www.wizaz.pl/images/beata/zabiegi/cz4/pluca.jpg

Mam to w portwelu-na wszelki wypadek.Jakby mi rogaty szeptał złe rzeczy do ucha:P
Chyba nie muszę tłumaczyć, które to płuca palacza?

Klub intensywnych palaczy

to masz tu jeszcze pluco palacza:


i cos na dokladke:


i mam nadzieje ze pomyslisz o tym za kazdym razem gdy bedziesz siegal po papierosa.

Miejsce wymiany pozytywnej energii

w sumie to dobrze, ze o dowod pytaja. Moze nie wygladasz im na kogos kto skonczyl 18 lat. Bo ludzie ktorzy skonczyli 18 lat przytupuja jak im disko polo gra:-)
Tak na serio to problem fajek zaczyna byc chyba powazny(szczegolnie tutaj - gdzie 12 latki czestuja fajkami swoich rodzicow) i nie dzialaja kampanie spoleczne ani zakazy, ani wysokie ceny papierosow (5 f za pudeleczko, tanszy jest tyton) , nie dziala tez akcje osrodkow zdrowia i darmowe zestawy pomocne przy rzucaniu tego scierwa ( typu Nikoret). Sa projekty zeby wprowadzic (platne) pozwolenia na zakup papierosow, a przy kolejkach do zabiegow i operacji uwzgledniac to czy ktos jest palaczem (czyli - jestes palaczem- zachorowales na raka pluc - w kolejce na leczenie bedziesz za niepalacymi).
m

Astma a bieganie

"Astmatycy i palacze oddychają z ulgą

Za pomocą aparatu BRT można nie tylko wzmacniać sygnały specyficzne dla danego pacjenta, ale również je osłabić i wykorzystać do celów terapeutycznych. To bardzo istotne dla osób ze skłonnościami do nadwrażliwości, np. astmatyków czy pacjentów cierpiących na migreny.
Terapia daje także rewelacyjne efekty w likwidowaniu nałogu palenia. Jedna z pacjentek dr Kowalskiej, 70-letnia pani Hania, ponad 30 lat bezskutecznie próbowała rzucić papierosy. Po jednorazowym zabiegu przestały jej smakować.

Odczulanie alergików

Doświadczenia wskazują, że terapia biorezonansowa jest skuteczna w ponad 80% przypadków i nie wywołuje żadnych skutków ubocznych. Co więcej, raz wyleczona tą metodą choroba nie wraca. BRT szczególnie powinni się zainteresować alergicy.
- Alergiczne dzieci mogą zostać poddane odczulaniu metodą biorezonansu, jeśli ukończyły trzy latka. Zresztą w przypadku dzieci sprawa alergii nie jest przesądzona, bo do 18. roku życia kształtuje się odporność organizmu i dziecko może po prostu z alergii "wyrosnąć" - twierdzi dr Kowalska.
Na dwa tygodnie przed wykonaniem testów alergicznych zalecane jest odstawienie lekarstw sterydowych, antyhistaminowych i wapnia. Po odczuleniu pacjenci przestają przyjmować leki przeciwalergiczne, często po wielu latach ich stosowania. "

Implant antykoncepcyjny

Kochani, a raczej kochane Nie wiecie czy w polsce, gdzie? za ile? można założyć sobie takie coś?
Metoda ta jest stosowana za granicą, mam koleżanke która stosuje i poleca szczerze ... tyle ze mieszka dalekooooo

"To mała pałeczka o wymiarach 4 cm długości i 2 mm grubości, którą lekarz umieszcza pod skórą po wewnętrznej stronie przedramienia. Przez trzy lata wydziela do krwi tylko progestagen. Usuniecie implantu to niegroźny zabieg, ale wymaga nacięcia skóry. Obecnie trwają badania nad implantem, który rozpuszczałby się pod skórą. Ponieważ Implanon nie zawiera estrogenu, jest przyjazny dla kobiet palących i z chorobami układu krążenia."

Najlepsze jest to ze po wyciągnięciu implantu płodność powraca bardzo szybko (ponoc 24 godziny) w porównianiu z pigułkami ... no i nie trzeba pamietać o regularnym zarzywaniu (to akurat moja zmora )

Legalizować czy nie?

premier podobno palił "by żyło się lepiej"

ja też byłbym za legalizacją - dochody dla państwa odebranie kasy mafii i kontrolowanie tego kto pali to podstawowe zalety.

Tyle tylko że powino się znieść przy okazji bezpłatną służbę zdrowia (albo przynajmniej pełną płatność za zabiegi które muszą być przeprowadzone w wyniku palenia). Uważam że jak ktoś pali (co kolwiek niech bedzie nawet tytoń) to też wie czym to grozi.Jak palenie tytoniu zwiększa zachorowalność na raka i wszyscy o tym wiedzą to też państwo nie powinno dokładać się do leczenia tej choroby w wypadku osób palących. Skoro narkotyki (miękie twarde i jakiekolwiek jeszcze) mogą powodować jakieś schorzenia to leczenie tych schorzeń powinno być płatne

Borne Sulinowo

Witam,
Właśnie wróciłem z 4 tyg. turnusu rehab. w Bornem Sulinowie:
http://www.centrumsm.eu/index2.htm

Naprawdę warto, kriokomora daje kopa, ale uwaga na:

1. Trzeba "się bić" o fizykoterapię - standardowo robią 1 zabieg/dzień np. 3 min. lasera i koniec. A mogloby być "pakietowo" np. magnetoterapia + stymulacja + tonoliza.
2. Wszyscy wszędzie palą - powinien być zakaz ew. 1 pkt dla palaczy.
3. Twarde łóżka - dobre dla fakirów.
4. Mięso, Mięso, Mięso...a tyle się mówi o rybach i omega3.

Aktualne notowania gry.

Podzielam twoje zdanie co do tego że Dreamfalla samego ciężko traktować jako całość. Za mało się wyjaśnia, za dużo palących pytań pozstaje. Musi zostać to wyjaśnione bo fani oszaleją bez odpowiedzi :) No chyba że będzie to celowy zabieg :P Teraz zostanie wydane TLJ3 a dopiero po nim D2 Ale to było by bez senu.

Zagadki w moim mniemaniu nie musiały by być wcale bardzo trudne. Wystarczyło by żeby były minimalnie trudniejsze, ale częściej spotykane. Ale to jest zdanie osoby która nie ma styczności z przygodówkami i jedyne gry właśnie przygodowe jakie ukończył to TLJ, Dreamfall i (starowinka :D) Torin's passage

idzie zima i szukam dobrego warsztatu

@admin, ja to wszystko bardzo dobrze wiem. Jeżeli chodzi o zaplecze sprzętowo-materiałowe to wszystko mam na miejscu. Chciałem tylko zasugerować kazkowi własnoręczne uporanie się z problemem.

I aby nie offtopicować. Radził bym również wykonać pewne zabiegi na wierzchu a nie tylko pod spodem. Ja na zimę woskuję karoserię. Pasty woskujące można kupić nie drogo (ok. 12-15zł i starcza na kilka razy). Dodatkowo warto uszczelki drzwiowe natrzeć odpowiednim preparatem żeby nie przymarzały i nie kruszały. Podobnie pióra wycieraczek.
Gdy nie ma się centralnego zamka wypadało by również za wczasu (na ciepło) przesmarować zamki. Zwłaszcza te od klapy bagażnika lubią zachodzić brudem.
No i dobrze odtłuścić sobie szyby od środka (zwłaszcza palacze) bo bez klimatyzacji będą często potniały. Nie zapominając oczywiście o zagęszczeniu płynu w spryskiwaczu.

Gala K1 w Pruszkowie!!!!!!!!!!!!

Najgorsze żę to gala nie na zasadach K1 tylko K1 i w świecie pokazali taki chłam :/ Podejrzewam że to dzięki zabiegom pana Palacza. W końcu kto coś wie o galach kicka??? Przeciez takowe napewno się odbywają?? Tylko dlaczego ic o niech niewiadomo???

HIPNOZA

Choruję od 13 lat na crohna z wszystkimi możliwymi powikłaniami-zapalenia stawów, kaletek stawów kolanowych, stan po posocznicy, skrajne niedożywienie-28kg w szczytowej fazie, a mam 166 wzrostu, bezsenność, deprecha itp.
Nie uczęszczam do bioenergoterapeutów, uzdrowicieli itp wierzę jednak w zjawisko samoregeneracji organizmu.
Przed wakacjami przypadkiem-chociaż podobno nie ma przypadków poprzez znajomych zaproponowano mi zabieg hipnozy.
Nie wierzyłam w jej zbawicielski wpływ-byłam otwarta, ale nastawiona sceptycznie, no ale spróbowałam właściwie z ciekawości jak to jest.
Pomijam osobiste odczucia- jest super! Człowiek staje się lekki, błogi itp.
Przeszłam 3 zabiegi-to mimnimum, aby odczuć efekty i jakie były?
- śpię jak niemowlę-bez prochów
-mniej się denerwuje
- nabrałam dużego dystansu do doczesności
- mam swój świayt do którego potrafie uciec w razie jakiś przeciwnoości losu
- odkryłam zupełnie inną osobę - w sobie- spokojną, roważną
-i....to najważniejsze: ustały biegunki i bóle !
Jestem bardzo szcęśliwa!
Osoba, która przeprowadzała ten zabieg wie o mojej chorobie i jej uciążliwości, poprosiłam ją o to,żebym i Wam moim siostrom i braciom w niedoli mogła udostępnić do niej numer i .... zgodziła się!
Danuta mieszka w Krakowie, ale raz na 1,5 miesiąca bywa w Łodzi-ma tu rodzinę i wiernych pacjentów, ale jeśli z Warszawy uzbierałoby się mninimum 3 maximum 5 osób to może do Warszawy przyjechać- w Wawie mieszka jej syn.
Zabieg kosztuje ok. 130 zł niezależnie od czasu trwanie-moje trwały od 2 do 5 godzin- będąc w hipnozie nbie czuje się upływu czasu!
Minimum przydałyby się 3 zabiegi w odstępie dnia, dwóch.

Mnie pomogło- przeszłam 2 serie po 3 zabiegi i czuje się super! O wiele, wiele lepiej! To bardzo wyluzowuje, relaksuje i koduje odpowiednie nawyki-np. kożystają z jej usług palacze-mają zakobowany wstręt do smaku papierosa!
Podaję numer:
Danuta Handzelewicz
0- 607 033 670
zachęcam do spróbowania i podrawiam Wszystkich
cleo

To powinni wprowadzić również w Przedborzu

No właśnie,dla powrotu do tematu i uspokojenia emocji opowiastka,którą usłyszałem
od absolwenta naszego LO.W drugiej połowie lat 60,gdy dyrektorem LO był pan mgr W.
walka z palaczami papierosów w tejże szkole była ostra,a stosowane metody były
rózne.Jedną z nich było wysyłanie palacza na badania do doktora Ślusarczyka z którym dyr.W.miał cichą umowę.Doktor Ślusarczyk nie zadawawszy sobie trudu badania delikwenta od razu wypisywał receptę.Na co była ta recepta przynajmniej ci
pierwsi nie wiedzieli.Dopiero stawiwszy się w aptece gdy magister Kamiński stawiał
przed delikwentem litrową flachę medykamentu i stwierdzał"o tran to bardzo zdrowy
środek" uczniowie domyślali się co ich czeka.Dla jasności wydatek za litrową flachę tranu
był mniej więcej równy cenie paczki Sportów.A teraz wyjaśnienie:Sporty to najtańsze podówczas papierosy,a tran to oleista ciecz o posmaku zdechłej ryby pozyskiwana
z wątroby największych morskich stworzeń,używana do zaopatrzenia organizmu
w witaminę D.
Z tą flachą uczniowie musieli się stawic w gabinecie dyr.W.,który na początek
aplikował każdemu po pół szklanki tranu.Reakcje na jego spożycie były rózne,byli tacy,którzy zażywali ten środek bez żadnego problemu ale byli też tacy,którzy nie
byli w stanie utrzymac go w ustach,a nawet po przełknięciu organizm tego medykamentu nie przyjmował.Ponieważ w takich przypadkach dyrektorski dywan
ulegał zanieczyszczeniu zabieg został przeniesiony do gabinetu lekarskiego,a dawki
zmniejszone do 50 g.Ponieważ kontrola zażywania była tam mniej rygorystyczna
zazwyczaj ci którzy tran polubili spożywali go za tych,którzy go nie tolerowali pod warunkiem dostarczneia im zakąski w postaci kawałka cebuli lub posolonego kawałeczka chleba.
Jak sądzicie,czy takie metody przyjęłyby się dzisiaj.

Zakaz palenia?

Ork napisał/a:

Palenie jest świadomym wyborem i wpakowanie się w nałóg oznacza godzenie się na jego konsekwencje. A jeśli nie, to czemu właściwie nie przywrócić swobody palenia na przykład w pracy? Wolność, wolność ponad wszystko!
Orku ale tak się składa że umowa o prace to jak sama nazwa mówi umowa między pracodawną a pracobiorcą i jej treść jest całkiem dowolna [oczywiscie z niektórymi mniej a niektórymi bardziej oczywistymi regułami kodeksu pracy]. Logicznym jest że nawet bez żadnego ograniczenia prawnego w postaci zakazu palenia i nikt większośc osób w pracy by nie paliła - ponieważ pracodawca jest nastawiony na maksymalny zysk i efektywnośc pracy pracobiorcy. Stąd nie pasuje mu że pracobiorca co godzine robi sobie kwadrans na fajka z tego prostego powodu że wtedy pracodawca traci nie mniej ni więcej 25% swoich pieniędzy. I nawet gdy pracodawca nie zawrze w umowie oficjalnie takiego zapisu to będzie to regulowane nieformalnymi zabiegami (wiadomo jak należy traktowac "prośbę" szefa). I właśnie tak powinno być - pracodawca i pracobiorca mają wybór. Pracodawca ustalenia danego modelu pracy a pracobiorca zaakcepotwania go bądź nie i na odwrót. I to się nazywa wolność, a raczej normalność.

Ork napisał/a:

P.S. Marzę, marzę, marzę, marzę o tym, aż ktoś mądry wprowadzi nakaz mycia się przed wejściem do środków komunikacji publicznej, a zwłaszcza wind
W zasadzie dotknełaś żartem sedna sporu. Chodzi o to że gdy państwo ustanowi zakaz czy nakaz ty będzie to martwy przepis niemożliwy do egzekwowania. Takie rzeczy nalezy regulowac obyczajowoscią czyli dać pewnej osobie do zrozumiea że produkuje SZTYNK a nie dzwonić po polizei.

Edit:

Cthulhu napisał/a:

Łaku napisał/a:

czy kiedykolwiek byłeś skazywany na wdychanie dymu palaczy? Napewo odpowiesz że tak- w jakimś pubie.
A tam w pubie. Na przystanku lub na przejściu dla pieszych też często musi się wdychać dym - niby krótko, niby na otwartym powietrzu, ale jednak. Wdychanie dymu pozostaje takie same, jak w pubie - jest tak samo szkodliwe.
Idąc po mieście wdychasz tyle spalin że jak ci się zakręci troszke dymku w nosie to będzie stanowiło to jakiś promil całości. Więc co- zabronimy samochód? Przy okazji zlikiwdujemy problem wypadków samochodowych. : ]

City Rover

Cytat:Jak to? Przecież w standardzie jest np. klima.


W standardzie nie ma podgrzewania tylnej szyby. Zapalniczki też, ale to już jest normalny zabieg w samochodach, że trzeba dokupywać "pakiet dla palących" (i dobrze).

Lowiec Polski

Male sprostowanie. Przepisy pozwlaja na sprzdarz prochu i kapiszonow. Kapiszonow nie sprzedaje jeden ze sklepow i twierdzi ze im dozorca nie pozwoli. A moze palacz w kotlowni. Bo pisma nie maja na ten temat. Byla interpelacja na temat prochu i minister udzieli odpowiedzi. Ze sprawa bedzie unormowana po mysli pana posla. Mozna to sobie przeczytac. Bredznie o posiadaniu i uzywaniu to jest po prostu bredzenie. Sprzedawcy nie sprzedaja bo widac jest im to na reke i tyle. Ale jest co najmniej jeden sklep z koncesja ktory proch sprzedaje bez zadnych zabiegow dodatkowych.
Dzieki za wyjasnienie co jest z tym ograniczeniem ilosci sztuk. Czyli dotyczy to czesci z mysliwych. Opinia ze pija. Pija. Nie da sie ukryc. Na pewno nie wszyscy ale ci co pija rzucaja sie w oczy. A ze reszta kolegow to aprobuje to juz ich sprawa. Ja robie awanture na strzelnicy i wyrzucam takiego delikwenta.
Klusuja. To tez wiem i widze. To nic ze ma jakies uprawnienia. Ale to czesto sa klusownicy.
Mam tez kolegow mysliwych i niektorzy z nich sa bardzo sensowni.
Jesli chodzi o rejestracje. Ustawa jest jasna jak slonce. Posiada sie bez pozwolenia bron i amunicje i bez rejestracji i z tym sie nic nie da zrobic. Mozna nowelizowac ustawe. Nic nie pomoze.
A po co rejestrowac? Czy z wrodzonej czy wpojonej przez lata i rezim komunistyczny uwielbienia zakazow? W Czechach sie nie rejestruje. W Niemczech sie nie rejestruje. We Francji sie nie rejestruje. W Hiszpanii tez nie. We Wloszech czy Austrii podobnie. To my bedziemy rejestrowac. Widac jestesmy zawsze madrzejsi. I przepisy mamy najlepsze na swiecie. Tylko ciezej z ich realizacja. Widac Czesi sa modrzejsi jako spoleczenstwo od nas. Oni moga miec bron bez dodatkowych zabiegow. Kupuje sie tak samo jak piwo. Do tego proch i kapiszony.
Wiec powiedz po jaka cholere to rejestrowac? Moze wydac takie male malenkie pozwolonko? Takie chociac "Pozwolenie na posiadanie broni bez pozwolenia"?
Wybacz nieco szyderczy ton. Ale doprawdy nie jestem w stanie zrozumiec Twojego sposobu myslenia. Sa przepisy. Jest ustawa. Wszystko jest jasne. Ale jak tak mozna? Chociaz zarejestrowac! No jak tak - kupic i juz? Przelom wiekszy niz zmiana ustroju - zmiana ustawy.

MarekP

HELP: jak leczyć nadwrażliwość zębów??

Szyjka to ta część zęba, któa normalnie jest zakryta dziąsłem, ale znajduje się tuż pod koroną zęba. Jezeli szyjki sie odkrywają (np. z powodu recesji dziąseł lub działania mechanicznego - zaciskanie zębów, zgrzytanie, maniakalne żucie gumy) lub powstają ubytki przyszyjkowe (np. spowodowane myciem twardą szczoteczką i to poziomo w lewo i w prawo, a nie w kółko), to wówczas możemy mieć do czynienia z nadwrażliwocią zebów tym właśnie spowodowaną. Ja na przykład mam odkryte szyjki po lewej stronie na zagięciu łuku przy trójkach i czwórkach (góra/dół) i na dole po prawej przy czwórce. Jak sobie tak zrobic? Stomatolog zadał mi klika pytań i wszystko było jasne: jestem praworęcznym palaczem, który zawsze uzywał recznej szczoteczki o twardym włosiu (uległam mitowi, że twarda szczoteczka lepiej czysci zęby), a ponadto maniakalnie żuję gumę, co załatwia nam kwestię zaciskania zębów, do tego dochodzi jeszcze niewłaściwa technika mycia zębów. Ubytki przyszyjkowe mam dokładnie w miejscach największego nacisku szczoteczki na zęby. Przy jakimkolwiek czynniku zewnętrznym, te własnie zęby reagują okropnie. Co z tym zrobić? Podaję za moim stomatologiem: oduczyć się żuć gumę, zmienić szczoteczkę na elektryczną, a jeśli sie nie da to na miekką i popracować wtedy nad techniką mycia. Same ubytki można załatwić poprzez zaplombowanie. Mniejsze ubytki lub tylko odsłonięte szyjki można oczyścic i za pomoca zabiegu chirurgicznego polegającego na nacięciu dziąseł, naciagnąc je na szyjki. Nacięte dziąsło sie odbudowuje i w ten sposób jest go trochę więcej do przykrycia takiej szyjki. W gorszych przypadkach stosuje się tez przeszczep dziąsła. Ja miałam wykonane dwa takie zabiegi na 3 zębach i wygląda na to, że nacięcie dziąseł jest skuteczne przy niewielkiej powierzchni odkrytej szyjki (ok 3mm max). W moim przypadku jeden ząbek udało się ładnie przykryc, natomiast dwa pozostałe miały zbyt duże ubytki i nadal po zabiegu szyjka jest odsłonięta na 0,5 mm, co i tak powoduje wrazliwość. Plany mam takie, że gdy dziąsła dojdą już całkiem do siebie ( nie bedzie widać śladu po zabiegu), to powtórzymy wszystko jeszcze raz, a w ostateczności przy najtrudniejszym zębie zrobimy przeszczep dziąsła. Do tego czasu stomatolog zalecił mi uzywanie żelu Elmex z fluorem (raz w tygodniu i tylko na zęby z odkrytymi szyjkami), co po jakimś czasie zmniejsza nadwrazliwosć zębów, choć nie rozwiązuje problemu. Mam nadzieję, że stomatolodzy mnie poprawią, jeśli popełniłam jakieś błędy merytoryczne. Jestem wszakże jedynie pacjentem, któremu zawsze coś sie mogło pokałapućkać.

Jak socjalizować małe dzieci

Umelio, Twoje spostrzeżenia są bardzo interesujące, ale z pewnością dyskusyjne. Wg mnie każdy żywy organizm, człowiek lub zwierzę, ma prawo do posiadania własnego potomstwa. I dlatego napisałem gdzieś wcześniej, że zmuszanie kobiet do aborcji, co ma np. miejsce w Chinach, jest niedopuszczalne.
Zwierzęta kierują się głównie instynktem i z obserwacji wiemy, że w ich świecie przerwanie ciąży nie wchodzi w grę, podczas gdy człowiek podejmuje decyzje na każdym kroku. Zdaniem wielu kobiet, także mężczyzn, legalna i bezpieczna aborcja należy do standardu praw człowieka. Można się z tym nie zgadzać, ale trudno to ignorować. Jeśli mamy żyć w społeczeństwie różnorodnym pod względem postaw i wyznawanych wartości, to siłą rzeczy trzeba zgodzić się na istnienie zjawisk, które nam się nie podobają. Oczywiście zawsze możemy działać na rzecz zmiany, ale pokojowymi metodami, a nie przemocą, w tym wypadku przez prawne zmuszanie kobiet do urodzenia dziecka.
Nieporozumieniem jest pogląd, że jeśli ktoś popiera prawo do aborcji, to jest jej zwolennikiem. Ja np. jestem przeciwny paleniu papierosów i często w rozmowach z ludżmi stosuje prozdrowotną propagandę, ale uznaje ich prawo do zatruwania siebie i często swoich bliskich, biernych palaczy, pomimo, że przecież tytoń to jeden z największych zabójców w naszym kraju.
Nie da się udowodnić, że zakaz aborcji oznacza spadek liczby wykonywanych zabiegów, bo przecież pozostaje podziemie lub wyjazd za granicę. W ostatecznosci niechciane dziecko ląduje na śmietniku lub w beczce. W Polsce duży wpływ na życie społeczne ma Kościół Katolicki, którego nauczanie mówi: edukacja seksualna - nie, prezerwatywy - nie, zakaz aborcji - tak. Tego typu poglądy sprzyjają niechcianym ciążom, a w konsekwencji także aborcji, dlatego uważam, że tzw. obrońcom życia poczętego, wywodzącym się ze środowiska katolickiego, w wiekszości nie chodzi o dzieci, a o narzucenie całemu społeczeństwu jedynie słusznej moralności.
Jak już pisałem, jestem przeciwny aborcji, ale uważam, że kobiety mają do niej prawo i we własnym sumieniu powinny rozstrzygać tę kwestię. Zwolennicy życia poczętego mogą działać na różne sposoby by pomagać kobietom ciężarnym, a także dzieciom już narodzonym. Niektóre osoby tu na forum przekonują, że właśnie to robią. Szkoda, że jest to tak niewidoczne, ale bez wątpienia jest to lepszy sposób ograniczania zjawiska niż prawny zakaz. Również edukacja seksualna i antykoncepcja jest tu niezwykle ważnym czynnikiem.
Na koniec, przedstawię pewną myśl, którą przysłała mi kiedyś pewna bliska osoba: "Mocą własnego ducha, a nie władzą i siłą, pozyskuj innych ludzi". I to zdanie dedykuję wszystkim zwolennikom prawnego zakazu aborcji. Więcej w tym temacie nie mam do powiedzenia i na tym kończę swój udział w tej dyskusji.

Przyjaźń między odmienną płcią

Cytat:Tylko chodzi mi o takie puste laleczki, które mają 20cm tipsy i płaczą przez pół godziny jak się jej jakiś złamie.
Nnno. Wiecie o jakie chodzi ;c


Ja nie wiem. Bo to co podajesz, to dość skrajne przypadki.
I tak jak Nar, no może nie dbam tak jak ona o fryzurę, bo lubię artystyczny nieład na głowie, ale noszę głównie spódniczki, rzadko spodnie, bez makijażu z domu raczej nie wyjdę (do ludzi. bo z psem na pola to nawet w dziurawych spodniach zdupątaty mogę iść), uwielbiam zakupy, jak się nudzę na lekcji to jak te wszystkie puste panienki wyciągam pilniczek i piłuję paznokcie pod ławką (zabieg raczej bezsensowny, biorąc pod uwagę, że nigdy w życiu nie miałam dłuższych paznokci niż 3mm. Ale je wyrównuję ;p), jestem straszną plotkarą, mam swoje psiapsióły od ploteczek, z którymi spędzam przerwy, chodzę na ciacha i na zakupy, owszem, ogólnie nasza paczka to mieszane grono. Z 10 dziewczyn i tyleż samo chłopców, ale absolutnie nie wyobrażam sobie, ze mogłabym się pierwej przyjaźnic z tymi trobocytami niż z dziewczętami.
Ogólnie dziewczyny, które trzymają się więcej czasu z facetami, albo ich kokietują, albo są jakimiś dziwnymi chłopczycami. Bez obrazy, to jest tak samo potwierdzone na faktach jak Wasze opinie o pustych panienkach ;]
Jo, mam taką jedną w klasie. O ile pojawi się w szkole wraz ze swoim chłopakiem, to siedzi tylko z chłopakami. O tyle, żałosne, że ona uważa ich za wielkich jej BRACI, że chłopacy to nie tak jak dziewczyny... prawdziwi przyjaciele itp. Chuj z takim czymś ;]
Taka prawda, że my (dziewczęta) omawiamy tylko to, że dziewczyna się nie potrafi ubrać i umalować (nno bo kto widział, żeby malować TAAAAAAAAAAKIEE kreski wokół oczu? ;/ i pomarańczowa twarz. Ale to S. jej zwrócił uwagę, że za dużo pudru kładzie), a jej kochani bracia wymyślają takie teksty o niej i jej chłopaku, takie komiksy, jakich my byśmy sobie nawet gdybyśmy ją nienawidziły nie wyobraziły ;]
Poza tym nie rozumiem jej imidżu super ziomka, kibicki Lechii, pijaka, jaracza, palacza... cokolwiek się chłopakom podoba, skoro na mecze i tak nie chodzi, na imprezy też, jarała raz w życiu, bo oni jarali, a od fajek ma żółte zęby..
Ble. Stanowczo nie lubię chłopczyc ;x
Cytat:Spódniczki to i ja noszę. W lecie czasami krótkie, ale aż tak krótkie jak te, które podobają się moim koleżankom


Podejrzewam, że chodzi Ci o takie, jaki i mi się podobają ;]
Bardzo krótkie.

X-Linking

Odpowiedz jaka otrzymalem z lexum.Nikogo nie namawiam, nie zniechecam, nie robie reklamy,dziele sie tylko zdobyta wiedza.

Witam,

dziękuje Panu za zainteresowanie nasza klinika Lexum.

1. skutki uboczne :
W pierwszych miesiącach w celu zapobiegnięcia infekcji nie nalezy kąpać się w basenach oraz w zbiornikach wodnych na wolnym powietrzu, odwiedzać sauny i robić makijazu oczu. Pierwsze dni po zabiegu pobyt na przykład w pomieszczeniu dla palaczy lub na bezpośrednim ostrym słońcu mogą spowodować podraznienie oka. U pacjentów z podwyzszoną reakcją indywidualną, podczas gojenia się rogówki, moŜe dojść do przejściowego zmętnienia tzw. haze, która moze spowodować tymczasowe obniŜenie ostrości wzroku.. W takim przypadku zakraplamy oczy kroplami kortykosteroidowymi. Ewentualny przejściowy obrzęk rogówki, występujący jako reakcja na naświetlanie, znika po miejscowym leczeniu kortykosteroidami.

2. Czy warto wykonac

Zabieg jest najlepiej zrobic co jak najwczeszniej poki jest widzenie jeszcze w dobrym stane. Do pracy mozliwe wrocic po tygodniu.

3. Czy v 100% wstrzymuje on rozwoj choroby
Corneal Cross Linking jest najmniej inwazyjną metodą usprawniającą stabilność biomechaniczną i biochemiczną rogówki, która w stozku rogówki została naruszona. Dzięki zastosowaniu kropli fotouczulacza (ryboflawinywitaminy B2), które chora rogówka wchłania (30 min.) oraz następnemu naświetlaniu rogówki promieniami ultrafioletowymi (UVA o długości fali 375 nm z energią 3mW/cm2, w przeciągu 30 minut) dochodzi do powstania nowych wiązań poprzecznych pomiędzy długimi łańcuchami kolagenu (cross link). Wiązania te wzmacniają spójność włókien kolagenowych, które są główną tkanką łączną rogówki. Dzięki temu zwiększa się tzw. ogólna wytrzymałość biomechaniczna rogówki. Metodę tę stosuje się najczęściej u pacjentów mających stozek rogówki, jak równiez rozpoznane inne choroby związane z uwypukleniem rogówki, np. po wcześniejszych operacjach. Celem zastosowania metody CCL jest stabilizacja rogówki i zatrzymanie postępującego stozka rogówki. Być moze po kilku latach leczenie trzeba będzie powtórzyć.

legalize it!

Cytat:Skun

Skun to jedna z odmian marihuany, po raz pierwszy wyselekcjonowana w latach 70 XX wieku w Kaliforni. Po zaostrzeniu przepisów w latach 80 wielu hodowców wraz ze swoim dorobkiem przeniosło się do bardziej liberalnej Holandii, a uzyskane przez nich odmiany od tej pory stanowią podstawę większości współczesnych odmian holenderskich. Za protoplastę rodziny Skunk uważa się odmianę Skunk#1, której twórca znany jest pod pseudonimem Sam Skunkman.

Skun to również w polskim slangu palaczy nazwa marihuany powstałej poprzez modyfikację chemiczną roślin lub suszu konopi indyjskich. Celem dodawania do marihuany substancji chemicznych jest wzmocnienie ich działania psychoaktywnego na człowieka np. przez wzbogacenie otrzymanego w ten sposób produktu w THC.

Wzbogacanie suszu

Najprostszym działaniem jest moczenie suchych liści w różnych środkach chemicznych, co ma zwiększać działanie na człowieka. Popularność tego zabiegu doprowadziła jednak w drugiej połowie lat 90 XX wieku, do zanieczyszczania szkodliwymi substancjami chemicznymi dużej części marihuany na polskim rynku. Skrajnym przypadkiem jest dodawanie innych narkotyków, w szczególności heroiny, co dodatkowo wprowadza możliwość uzależnienie fizycznego.

Działanie na roślinę

Wśród hodowców panuje pogląd, że podlewanie eterem dietylowym pozwala wyhodować z siewki, roślinę żeńską, która ma większą zawartość THC. Nie znalazło to żadnego potwierdzenia naukowego. Inną, skrajną, ingerencją w roślinę jest kuracja kolchicyną, która tworzy organizmy poliploidalne. Rośliny takie mają silniejsze właściwości psychoaktywne niż zwykłe i zachowują poliploidalność z pokolenia na pokolenie. Należy zauważyć jednak, że pierwsze pokolenie zawiera w sobie kolchicynę i rośliny takie są trujące, co może powodować tragiczne skutki u nieświadomych palaczy.



Mariuhuana, a raczej skun jest obecnie pomostem do serwowania ludziom ciężkich narkotyków. Więc skończta pierdolenie że trawka nie szkodzi, bo nie trawę ludzie palą tylko chemicznego skuna.

Papierosy i Palacze - zakaz palenia w miejscach publicznych?

Mnie ten temat już nudzi, bo i tak nikomu nie da się przetłumaczyć, że to jest beznadziejny nałóg, ewentualnie ktoś powie, że mam rację i wychodzi zapalić papierosa. Po porstu walka z wiatrakami. Ja jestem już na tyle zdeterminowany, że jak ktoś przy mnie pali bez mojej zgody (której i tak by nie uzyskał) i po zwróceniu uwagii to oleje może się liczyć z moim agresywnym wybuchem. Teraz byłem kilka dni u znajomych, mój kumpel pali jak smok i wie jak ja na to reaguje a mimo wszystko na to zlewa. Problem był tylko w tym, że mieszkałem u niego i nie będę mu rozkazywał, bo jednak to jego mieszkanie. Powiedizałem tylko, że nie mam zamiaru przebywać w jego towarzystwie i w smrodzie który roznosi dookoła i się zaczął trochę powstrzymywać, nie mówiąc o tym, że strasznie go to wkurzało (tak, nikotyna wzmaga agresywne zachowanie), co się skończyło dosyć nie miło na koniec. Po pierwsze nie chamstwo całej tej sytuacji polega na tym, że zostajesz zaproszony gdzieś, wszyscy wiedzą jaki masz stosunek do papierosów (z resztą to nei jest takie moje widzimisie, tylko ja musze po prostu unikać dymu ze względu na problemy zdrowotne), a mimo wszytko to olewają. Po drugie nie rozumiem jak można palic we włąsnym mieszkaniu, tam gdzie się pracuje i śpi. To tak jakby się położyć w komorze gazowej. Wszystko śmierdzi, rak pełza po ubraniach, zasłonach, nawet kurwa w lodówce. To samo tyczy się samochodu.

A reakcja mojego organizmu? W sumie to w moim przypadku organizm reaguje jakby został zbombardowany - od kilku dni piekące oczy, uczucie jakiegoś dziwnego czegoś w oskrzelach czy płucach, błona śluzowa nosa po wysmarkaniu wygląda jak zlepek krwi z ziemią i jogurtem o smaku kiwi, pysk z milionem pryszczy, bezsenność i ból głowy, który dzisaij przeszedł. I wszędzie ten okropny smród.

Zanim zaczniecie przy kimś palić to zastanówcie się jakbyście wy się czuli, gdyby ktoś wam kazał oddychać zgniłym powietrzem, pełnym gęstego odoru przyprawiającego o mdłości, który jest na dodatek trujący. Wróćcie sobie do posta gdzie napisałm ze szczegółmai czym jest dym papierosowy, a potem mówcie o swoich racjach.

Drapieżnik nie ma nic do ludzi palących a ja wrecz przeciwnie - gardzę tym. Mozna poweidzieć, że palacz to mój wróg.

Sprawdźcie sobie dane statystyczne z Anglii, Francji czy innych państw na temat zabiegów usuwania nowotworów, w rok po wprowadzeniu całkowitego zakazu palenia. Dowiecie się przy okazji, że połowa z ludzi operowanych nie paliła papierosów, a tylko przebywała w towarzystwie palaczy. Także po dokonaniu paru obliczeń takich jak ilość papierosów dziennie, start palenia, ilość ludzi na świecie, ilość palaczy... można sobie policzyć ile ludzi zabił jeden palacz

Różne takie, czyli dyskusje prasówkowe, krótsze lub dłuższe

Wielka Brytania: operacje nie dla palaczy
Cytat: Palacze będą usuwani z list oczekujących na planowe zabiegi chirurgiczne. Do czasu, aż rzucą palenie - ogłosił zarząd opieki zdrowotnej angielskiego hrabstwa Norfolk. Na podobny krok zdecydowało się hrabstwo Staffordshire.



i wątek polski:
Cytat:Podobna dyskusja o leczeniu palaczy przetoczyła się również przez Polskę. Wiosną 2001 r. na drzwiach krakowskiej Kliniki Chirurgii Serca, Naczyń i Transplantacji zawisło ogłoszenie: "Pacjenci palący papierosy nie będą przyjmowani na diagnostykę i na operacje serca. W razie wątpliwości - zapraszam na rozmowę". Ogłoszenie wywiesił wieloletni kierownik kliniki, wybitny kardiochirurg prof. Antoni Dziatkowiak. Dziś tak opowiada o tej sprawie:

"Po tym ogłoszeniu wybuchła wielka awantura. Dokładnie o to mi chodziło. Niestety, w Polsce jak nie ma o coś awantury, to nikt się tym nie przejmuje. Prosiłem pacjentów, by podpisywali zobowiązanie, że rzucą papierosy. Jeżeli chory mówił, że nie podpisze, ja mówiłem, że nie będę go leczył. Oczywiście, nigdy nikomu nie odmówiłem pomocy. Chciałem tylko zmusić chorych do zaprzestania palenia i często mi się to udawało. W wielu przypadkach zostałem też okłamany. Zdarzało się, że moi pacjenci przychodzili 5-10 lat po operacji i skarżyli się, że znów ich kłuje w piersiach. Gdy pytałem, czy palą, odpowiadali, że tak. Nie trafia do mnie argument, że to osoby uzależnione. Nic nie usprawiedliwia nałogu takiego jak palenie".

Pamiętajmy, że 90 proc. zawałowców to palacze. Za ich leczenie płacimy wszyscy.

Dotacje unijne - czy są takowe?

Cytat: I teraz pytanie. Czy Unia Europejska, ta wstrętna chydra dotuje tego typu inicjatywy? A jeśli tak, to gdzie szukać pomocy?

Niestety UE dotuje zakładanie działalności gospodarczej. Czy także takiej jak Twoja- nie wiem. Mówię "niestety", bo wydaje mi się nie w porządku dawaniem ludziom pieniędzy ze środków publicznych, czyli naszych podatków. Pomoc zwrotna- jeszcze OK, ale żeby tak po prostu ludziom kasę DAWAĆ?

Niemniej życzę Ci powodzenia w otwarciu lokalu bezdymnego Czy lokal taneczny z całkowitym zakazem palenia to porażka ekonomiczna? Myślę, że, wbrew sugestiom przeciwników zakazu palenia, wcale nie. U mnie w Lublinie niedawno otwarto lokal o nazwie Arena- bardziej pub niż dyskoteka- ale właśnie jest w nim całkowity zakaz palenia a mimo to cieszył się na początku ogromną popularnością. Także palaczy, którzy pokornie wychodzili na zewnątrz żeby zapalić. Sukces tkwił w bardzo niskich cenach alkoholu. Teraz już takiej euforii chyba nie ma, ale myślę, że nadal na brak klientów nie narzeka. Może Ty nie możesz sobie pozwolić na walkę o klienta podobnymi zabiegami(sam się zastanawiam, jakim cudem mogli sprzedawać alkohol nawet taniej niż w sklepie), ale jeśli ogólnie Twój lokal będzie OK, to myślę, że zakaz palenia mu nie zaszkodzi, pomoże a w najgorszym wypadku zaszkodzi tylko trochę. Zresztą teoretycznie powinno palaczom mniej to przeszkadzać właśnie w lokalach do tańczenia niż w pubach, bo to w tych drugich człowiek bardziej jest nastawiony na siedzenie i przy okazji palenie.

Zastanów się, jak poinformować przyszłych klientów o tym, że u Ciebie będzie obowiązywał zakaz palenia.

Jedna strategia to w reklamach przemilczeć ten temat- klient dowie się o nim dopiero, gdy przyjdzie. Jeśli będzie palaczem, to może zobaczywszy, że lokal jest fajny, postanowi jednak go nie opuszczać(a gdyby wcześniej wiedział, że nie będzie mógł palić, to nie przyszedłby nawet lokalu wypróbować).

Druga opcja: od początku w reklamach radiowych, billboardowych czy ulotkach zaznaczać, że nowy lokal będzie całkowicie wolny od dymu tytoniowego. Część palaczy może nie przyjść, ale za to jest szansa na pozyskanie klientów niepalących. Gdybym ja dowiedział się, że w moim mieście otwiera się nowa dyskoteka i nie będzie w niej w ogóle dymu tytoniowego, to zainteresowałbym się nią, nawet jeśli miałby wypadać gorzej pod innym względami na tle lokali już mi znanych.

Aborcja wiekszosc Polakow za!!!!!!!!

Jak tu dyskutować cokolwiek, gdy argumenty padające ze strony przeciwnika są ni mniej ni więcej debilne?
Jak tu rozmawiać o prawie kobiety do aborcji, gdy z drugiej strony pojawia się tekst o "higienie psychicznej". To odrażające, że postawę "pro choice" określa się przy pomocy takiego argumentu jako postawę promującą dokonywanie aborcji. NIE, NIE, NIE!!! My, osoby uważające, że kobieta ma prawo wybrać nie uważamy, aby aborcja miała być czymś takim jak umycie zębów czy zażyciem manti na zgagę. NIE! Tylko idiota nie rozumie, że to poważna decyzja i poważny zabieg. My krzyczymy wielkim głosem za antykoncepcją, jej promowaniem i dostępem - latwym i tanim. Ale ZDARZA SIĘ, że jest na nią za późno, a kobieta NIE chce, nie może urodzić - nie ważne, z jakiego powodu. To i tak będzie JEJ wybór. Przeciwnicy wolnego wyboru są jak psy ogrodnika - sami nie wezmą, innym nie dadzą. (A swoją drogą jestem ciekawa ile oficjalnych przeciwniczek aborcji zrobiło ją sobie).

Jeśli mówimy o higienie psychicznej, to uprawiają ją panowie, którzy przy pomocy pieniędzy na alimenty likwidują całą resztę odpowiedzialności. Jeśli w ogóle, bo przecież jak nie zarabia oficjalnie to NIC NIE MUSI GO OBCHODZIĆ, podczas gdy kobietę wszystko.

Drugi debilizm to łączenie legalizacji istniejących praktyk, urągających godności człowieka z czymś ohydnym - mordowaniem kalekich dzieci itp.
Kombinując takimi kategoriami to należy zakazać sprzedaży papierosów (zabijają palaczy i biernych palaczy...trudno policzyć ile ofiar każdego roku -choćby w Polsce), alkoholu (ofiary picia i pijaków oraz siadających za kierownicę po kielichu), wielu produktów żywnościowych (np. zawały nie biorą się znikąd), uprawiania wielu sportów i co tam jeszcze wymyślimy - bo przecież one też ZABIJAJĄ.

Uwielbiam, gdy z poważnego tematu robi się papkę bezsensownych argumentów.

CZy to ma sens?

Zdjecie płuc normalnego czlowieka i palacza



pytania?

IV Półmaraton Warszawski 29.03.2009

Cytat: dość przekornie zapytałem o możliwości dostępu do sieci kogoś kto jest w szpitalu , bo zważając na datę w którym cała sprawa wyszła . byłem pełen podejrzeń co do autentyczności owego pechowca.

Cytat: Mam nadzieje że dojdziesz do siebie w krótkim czasie i może przełamiesz opory (które mogą wystąpić po takiej przygodzie ) i zaczniesz biegać.

Cytat: Nie będę udawał specjalisty z zakresu wydolności organizmu ale taka przygoda nie wynika tylko z braku odpowiednich elementów w organizmie , dla mnie jest to podstawa do bacznej obserwacji pod względem kardiologicznym ( nie piszesz czy masz np nadwagę / niedowagę , czy miałeś problemy z sercem , przebyte zabiegi chirurgiczne na klatce piersiowej lub czy po prostu jesteś palaczem ) . Nawet mała ilość alkoholu kilka dni przed biegiem może wpływać na dziwne objawy organizmu w momencie dużego wysiłku.

Cytat: Ktoś już doradzał Ci korzystanie z pulsometru i to uważam za wyśmienity pomysł do tego by zacząć treningi na nowo . Stosuj się do złotej zasady 3*30*130 i po winno być dobrze .polecam w twoim przypadku wizytę na bieżni mechanicznej z pulsometrem ponieważ sam zaobserwujesz jak twój organizm reaguje na zmianę wysiłku w czasie biegu z jednakową prędkością w programie HILL (wzniesienia) . założę się że będziesz zaskoczony jak puls skacze przy wydawało by się małej prędkości biegu.

Cytat: życzę szybkiego powrotu do zdrowia i do zobaczenia na 31 Maratonie Warszawskim już we wrześniu .


Dzięki, przygotowania do maratonu niebawem - w sumie do zdrowia to już wróciłem, bo wyniki z tomografi wyeliminowały chorobę wieńcową, wcześniej został wyeliminowany zawał .
Przyczyna takiego stanu złożyła się ze skumulowania kilku różnych akcji:
- odwodnienie - mocno się pocę, a byłem grubo uprany więc odwadniałem się szybciej
- nadmierne zmęczenie w stosunku do możliwości - brak monitoringu tętna
- drobna infekcja krwi, którą diagnozuję od około miesiąca podejrzenie alergii lub zatok
- zmęczenie mięśni, które zaczęły wydalać jakiś płyn

Jutro ostatnie badanie krwi i wypis . Jeszcze raz dziękuję wszystkim za rady i życzenia powrotu do zdrowia

Pozdrawiam i do zobaczenia na ścieżkach i trasach

Co to jest MARICHUANA?

MARIHUANA to po prostu nazwa liści konopii indyjskich ( baki, marijuany, kaya, ganji,mary jane, trawki czy zioła ).W niezapylonych żeńskich kwiatostanach konopi (Cannabis indica, Cannabias sativa i Cannabias ruderalis), a także, ale już w mniejszym stężeniu, w męskich i żeńskich liściach tej rośliny występują pochodne kanabinolu (THC-tetrahydrokannabinol). Mieszanina wysuszonych, nie zapylonych żeńskich kwiatostanów oraz męskich i żeńskich liści to właśnie marihuana . Istnieje wiele różnych odmian Cannabis sativa, nazywanych stosownie do miejsca występowania (np. Cannabis indica, Cannabis americana), zasadniczo wciąż jest to ta sama roślina. Zawartość żywicy i kształt zależą od miejscowych warunków. Jeśli konopie uprawiane są na glebach torfowych lub ciężkich w ciepłym, wilgotnym klimacie, to wyrastają wysokie, dorodne rośliny, doskonałe do pozyskiwania włókien. Rośliny uprawiane na glebach piaszczystych, w gorącym, suchym środowisku bogate są w żywicę, którą wydzielają kwitnące szczyty żeńskich kwiatów i która następnie spływa na liście i łodygi. Okres zbiorów konopi przypada pomiędzy lipcem a wrześniem. Szczególnie silną odmianą konopi, znaną jako sinsemilla (dosłownie: bez nasion) można uzyskać, zrywając kwiaty rodzaju męskiego, zanim dojdzie do zapylenia. W wyniku tego zabiegu rosną większe kwiaty żeńskie, które potem wydzielają więcej żywicy. W żywicy zidentyfikowano ponad 400 związków chemicznych, w tym co najmniej 60 substancji psychoaktywnych kannabinoidów. Jednym z najbardziej aktywnych związków jest d-9-tetrahydrokannabinol (THC), wyizolowany w roku 1966. Marihuana dostępna jest na czarnym rynku w wielu odmianach, różniących się zawartością THC. Słoma (tzw. trawka) zawiera wagowo 1 - 3% THC; sprasowana w kostki żywica (hasz) zawiera 15 - 20% THC, natomiast rzadziej spotykany, gęsty olejek lub nalewka zawiera wagowo 15 - 40% THC. O marihuanie różni ludzie wyrażają różne poglądy. Muzycy twierdzą, że mają natchnienie i lepiej, swobodniej się im gra, gawędziarze że są bardziej dowcipni i interesujący, kochankowie że ich seksualne zdolności i doznania są mocniejsze niż zwykle, a pisarze że ich wyobraźnia nie zna granic. Sceptycy i abstynenci twierdzą, że wrażenia zwiększonych możliwości kreacyjnych są czystą iluzją. Twierdzą, że palacze marihuany są banalni, niechlujni, infantylni, irytujący, nielogiczni i absolutnie bezkrytyczni.

Z blogu radnego Mariusz Słowik odpowiedział na nasze pytania

Forum internetowe dla (bez)radnego o którym mowa to właściwie tylko kłopot, bo to lepiej wiercić w miejscu piętą i myśleć jak się sprzedać dobrze, niż zrobić coś pożytecznego. A na forum - zaraz pojawią się nieywgodne pytania, zaraz trzeba będzie mówić wszystkim dlaczego nie ma dróg które powinny być, dlaczego są bloki których być nie powinno, dlaczego z burmistrzem są kłopoty, dlaczego radni podejmują takie a nie inne decyzje.

(Bez)radny chyba również ma świadomość czytając forum, że ludzie nie są zbyt pozytywnie do niego nastawieni, więc przynajmniej na początku - nie miałby lekkiego życia. No cóż - sam sobie na to "zapracował".

Czy zawiadomił Pan prokuraturę w sprawie zanieczyszczenia Jeziorki ?

Palących problemów w gminie jest bez liku, a ponoć jesteśmy jedną z najbogatszych gmin - więc czemu wszystko idzie jak po grudzie ? W mieście syf, kiła i mogiła. Ulice zamieniają się po większym deszczu w baseny, chodniki przypominające gruzowisko (polecam obejrzeć chodnik wzdłuż ul. Wojska Polskiego), slumsy w centrum miasta, braki w modernizacji planów zagospodarowania przestrzennego. Ale co tam - będziemy mieli za to fontannę za grube pieniądze. Brawo ! Jak rozumiem PANIE RADNY SŁOWIK, to w ramach pańskich zabiegów o ograniczeniu rozdmuchanych wydatków gminy ? Fontanna w rytm muzyki. Pysznie ...

Za kilka lat będzie w Wawie (mam nadzieję) Euro2012. Co gmina zrobiła, aby na tym zarobić ? Co planuje zrobić ? Inne ościenne gminy jakoś zwietrzyły szansę a u nas co ? U nas radni siedzą i myślą jak rozwiązać problem oczyszczalni - choć temat powinen być załatwiony kilka lat temu. A może pozwólcie kolejnemu molochowi Multi-Hekka podłączyć się do oczyszczalni ... ?!?

Niestety, panie Słowik, ale tak to jest, że jedyne z czym ludzie Pana kojarzą, to Pańskie przepychanki ze starostą i niezrealizowane obietnice o budowie metra i poprawie komunikacji. Sam Pan sobie na to zapracowałeś.

I na koniec najważniejsze pytanie. Twierdzi Pan, że jest tylko jednym z 23 radnych. Czyli co ? Żaden radny niczego nigdy nie będzie w stanie załatwić ? Bo w końcu jest tylko jednym z grona 23 osób ...

Żałosne i patetyczne ...

Na szczęście mamy XXI wiek, internet, mądrych wyborców i 2 lata do kolejnych wyborów. Oby tak dalej ... wyborcy napewno Pana rozliczą - zwłaszcza Ci, którzy stojąc w korkach, lub zatłoczonych autobusach wspomną sobie Pańskie planu "poprawy komunikacji".

Rzucamy palenie...

Nowy Rok sprzyja postanowieniom typu: "Juz nie bede..."
Ja w tym roku postanowilem sprobowac rzucic palenie.
Chcialbym aby ten temat stal sie zrodlem wymiany informacji dla osob ktorym sie udalo, ktore probowaly, ktorym sie nie udalo...
Moze komus to pomoze?
Zaczne od siebie:
- staz palacza - 15 lat
- ilosc - 15-20 szt dziennie
To moje druga powazna proba rzucenia nalogu.
Pierwsza to byla akupunktura - za 130 zl dalem sobie wbic w uszy igly (zabieg prawie bezbolesny), nastepnie wewnatrz malzowin nosilem cos w rodzalu pinezek, ktore trzeba bylo naciskac gdy tylko zwiekszala sie ochota na dymka. Po trzech dniach ciagle chcialo mi sie jarac, wiec pomyslalem: Na co wydalem 130 zł? Zapalilem cudzesa i momentalnie mialem odruch wymiotny. Podobne objawy mialem jeszcze przez ok.1,5 miesiaca, z tym ze chec wymiotow byla coraz mniejsza, az wreszce bez przeszkod jaralem jak dawniej
Lekarz, ktory "wbijal mi igly" powiedzial, ze powinienem powtorzyc sesje, najlepiej trzy razy (tym razem juz po 30 zl), zeby sie organizm nie odzwyczajal, ale oczywiscie "nie mialem juz czasu"...
Drugi raz to wlasciwie od... wczoraj, bo przez tydzien palilem jeszcze 3-4 dziennie. Tym razem plastry Niquitin. Pierwsze wrazenie duzo lepsze, bo nie czuje ssania, co w wypadku akupunktury bylo naistotniejsze. Minusem jest podwyzszona temperatura i cisnienie - dzis w nocy prawie nie spalem, a jak juz usnalem to snilo mi sie palenie... domu!
No to teraz kolej na Was - opiszcie co przeszliscie. Moze skorzystam z Waszych rad, moze pomozecie innym?
PS. Nikogo nie chce pouczac o szkodliwosci palenia, sam przez lata bylem "odporny na wiedze". Temat ma sluzyc wymianie informacji.
Tak wiec - szydercy lapy precz od klawiatury!

Marihuana przydatna przy dializie

Nie tylko jako palacz marihuany, lecz także jako były pacjent poddawany dializie (nowa nerka działa bez zarzutu), który silnie wierzy, że kanabis zapobiega symptomom niewydolności nerek i dializy. Historie opowiadane przez pacjentów, szczególnie tych poddawanych chemioterapii, są jednocześnie pozytywne, smutne i wprawiające w złość.

Efekty uboczne dializy nie mogą się równać do objawów towarzyszących chemioterapii, ale czuję że też muszę się z wami podzielić swoją historią. Zaskoczyło mnie, że w sieci nie ma artykułów potwierdzających mój pogląd na sprawę, ale własne doświadczenie i racjonalne spojrzenie na fakty utwierdza mnie w moich przekonaniach.

Przemyślcie to:

* Częstym efektem ubocznym niewydolnosci nerek jest brak apetytu i mdłości wywołane wysokim poziomem toksyn we krwi pomiędzy zabiegami dializy.
* Jednym z najczęstszych efektów palenia marihuany jest zaostrzenie apetytu.

Z subiektywnego punktu widzenia, długotrwałe dializy niszczą nadzieję i wywołują obawę gdy zbliża się kolejny zabieg - większość pacjentów, w szczególności starszych, którzy nie mają szans na przeszczep, przed każdą kolejną sesją sprawia wrażenie pogrążonych w depresji i ospałych.

Uczucie "upalenia" marihuaną zmienia mój stan umysłu, dzięki czemu mam optymistyczne podejście do każdego kolejnego zabiegu i jestem weselszy (a nawet przynoszę z domu drugie śniadanie).

Często z niewydolnością nerek wiąże się wysokie ciśnienie krwi (tak jak w moim przypadku). Po zapaleniu marihuany jestem bardziej beztroski i rozleniwiony - przypisuję to interakcji kanabisu i leku obniżającego moje ciśnienie. Unikałbym jednak używania urządzeń mechanicznych w tych momentach odurzenia.

Używałem marihuany na długo przed i po nadejściu choroby, więc moje wrażenie nie zbliża się nawet do średniej statystycznej ewentualnych doświadczeń wśród pacjentów. Ale opisując swoją historię, chciałbym właśnie zachęcić do dokładych badań. Od mojej transplantacji minęły już 3 tygodnie i ani nie zapaliłem, ani nawet nie poczułem na to ochoty, od momentu operacji. Wspaniałe uczucie dobrze działającej nerki, regularne wizyty w toalecie i koniec regularnych zabiegów wprawiają mnie w taki nastrój, którego żadne zioło nie zastąpi.

Dziękuję za wysłuchanie mojej opinii i życzę wsystkiego najlepszego tym, którzy odważnie zmagają się na codzień z zabiegami dializy. Jestem z wami, życzę wam siły i łaski Bożej.

Konopie leczą astmę

Jest nadzieja, że marihuana okaże się czymś więcej niż tylko straszakiem rodziców nastolatków. Być może będzie ją można wykorzystać w leczeniu astmy. Narkotyki nie są wynalazkiem człowieka - to sama natura umieściła w naszym mózgu receptory, których pobudzenie daje nam przyjemność. Uczyniła to zresztą w doskonale przemyślanym celu - największą przyjemność sprawia nam to, co decyduje o naszym przetrwaniu i rozprzestrzenianiu naszych genów - czyli odżywianie się i seks. Sztuczne substancje psychoaktywne wprowadzane do organizmu naśladują swoje naturalne odpowiedniki, tylko zwykle działają jeszcze mocniej.

Jak wykorzystać narkotyki z grupy morfiny, medycyna nauczyła się dość szybko. środki te podawane są dziś rutynowo do zwalczania bólu po poważnych zabiegach chirurgicznych lub w chorobie nowotworowej. Natomiast nieznany jeszcze potencjał leczniczy kryją w sobie kannabinoidy - związki uzyskiwane z konopii indyjskich. Sądzono na przykład, że ponieważ palenie marihuany powoduje rozszerzenie dróg oddechowych, można by ją wykorzystać w poprawianiu kondycji osób cierpiących na zaburzenia oddychania - na przykład w postaci astmy.

Najnowsze doniesienia w czasopiśmie "Nature" (nr 408) nie odbierają na to nadziei, skłaniają jednak do ostrożności. Marihuana z pewnością nie może być w tym celu szeroko stosowana. Wprawdzie obecna w jej dymie substancje czynne (np. anandamid lub tetrahydrokannabinol) u niektórych osób rzeczywiście łagodzą napady astmy, u innych jednak powodują silny skurcz oskrzeli, pogarszając dodatkowo stan chorego. Podobne różnice stwierdzono u osób palących "trawę" bynajmniej nie w celach leczniczych - tych, którzy uprawiają ten nałóg od dawna, dym nie doprowadza do gwałtownego kaszlu, jaki zwykle występuje u początkujących.

Zagadkę tego dziwnego działania marihuany wyjaśniły dokładniejsze badania. Okazało się mianowicie, że wszystko zależy od tego, w jakim stanie znajdują się mięśnie. Działający na receptory mięśni anadamid (a więc zapewne i tetrahydrokannabinol) powoduje ich rozluźnienie, gdy pozostają w skurczu, wywołuje zaś ich skurcz, gdy są rozluźnione. Nałogowi palacze marihuany mają zniszczone drogi oddechowe (ich mięśnie są stale skurczone), dlatego nie reagują na kolejnego "jointa" krztuszeniem się, co najczęściej przytrafia się osobom zdrowym.

Na szybkie leki zawierające kannabinoidy nie można na razie liczyć. Niewykluczone jednak, że uda się je także wykorzystać w leczeniu jaskry - choroby będącej główną przyczyną ślepoty na świecie.

źródło: http://www.wiw.pl

Problem z chodzeniem

Cytat:marcinl0, turnusie rehab. z naciskiem na poprawę chodu - i polecam.
Czesc !Napisałeś że byłeś na w/w turnusie .Ciekawi mnie jak ci poprawiali chód?.
Czy chodzi o jakieś specjalne ćwiczenia?Pozdra



Już wyjaśniam „z naciskiem na poprawę chodu”:
Ćwiczyłem elementy mechaniki chodu, poszczególne fazy, równowagę z zastosowaniem:
platformy stabilometrycznej (ocenia równowagę ciała w aspekcie statycznym i dynamicznym),
platformy równoważnej (kontroluje i ukierunkowuje działanie pozwalające przywrócić zaburzenia funkcji układu nerwowo-mięśniowego)
bieżni z programami na chodzenie,
eliptyka do ćwiczeń nogi-ręce z programami na chodzenie,
oraz swobodne chodzenia na kółku-spacerniaku przed budynkiem Centrum Rehabilitacji w Bornem Sulinowie.
Tak wygląda sala ćwiczeń, i przyrządy:
http://www.centrumsm.eu/K...nezyterapia.htm

Oprócz tego miałem fizykoterapię - standardowo robią 1 zabieg/dzień np. 3 min. lasera lub MG i koniec. I tu mam uwagę: mogłoby być "pakietowo" np. magnetoterapia (MG) + stymulacja + tonoliza kończyn.
http://www.centrumsm.eu/F...a/fizykoter.htm

I najważniejsze: kriokomora daje kopa – polecam spróbować – miałem 10 dni x -120 stopni przez 2 min./dzień:
http://www.centrumsm.eu/Kriokomora/kriokomora.htm

Każdy może pojechać na turnus rehabilitacyjny do Centrum Rehabilitacji w Bornem Sulinowie, tylko że dopiero w następnym roku – w tym są miejsca zarezerwowane – chyba że coś się akurat zwolni.
Naprawdę można polecić, tylko niech coś zrobią z paleniem - powinien być zakaz ew. 1 pkt dla palaczy, są za twarde łóżka/materace – chyba że ktoś tak lubi, za dużo mięsa w diecie – a niby w SM polecane są ryby z kwasami nienasyconymi omega3, no i pokoje bez 1-os. – to może być i plus i minus..

Wygluszenia - ile to waży?

Zabieg nieopłacalny.

Wysyp zawartość popielniczki palaczu!

kolczyk w jezyku.. :)

Biedronka 16

Dr Marcin Ambroziak — Czucia i smaku raczej nie powinniśmy utracić. Jeżeli kolczyk jest umiejscowiony centralnie w języku, wówczas omijamy główne naczynia krwionośne, które zresztą dość dobrze widać na dolnej części języka. Gdyby jednak do takiej sytuacji doszło, może dojść do sporego krwotoku — język jest dobrze unaczyniony. Głównym problemem związanym z pearcingiem języka jest zachowanie czystości, dlatego że zarówno w języku, jak w policzkach mogą się odkładać resztki jedzenia, które gniją i mamy większą szansę na zakażenie bakteryjne, z ropniem włącznie. Musimy dbać o codzienną higienę jamy ustnej. Musimy bardzo dbać o to, by czyścić i sam kolczyk, i dziurkę w języku. Przez pierwszy tydzień czy dwa nie powinniśmy wyciągać kolczyka, jeśli chcemy go utrzymać, dlatego że język bardzo szybko się regeneruje i mógłby zarosnąć. Więc możemy wyjmować kolczyk i go czyścić dopiero po jakimś czasie od pearcingu.

i artykul z Wprost

Język jaszczurki
- Noszenie kolczyków w wargach czy języku może wywołać podrażnienia przyzębia i odsłonięcie szyjek zębowych - ostrzega dr Jacek Wieczorek z kliniki stomatologicznej Eurodental. Może również osłabić stabilność zębów i podrażnić błonę śluzową jamy ustnej. Powoduje to leukoplakię, przedrakowe rogowacenie nabłonka śluzówki, które nie leczone przekształca się niekiedy w nowotwór. U 35 proc. osób po przekłuciu języka, policzków lub warg cofa się linia dziąseł, co przyspiesza utratę zębów - alarmują dziennikarze w lipcowym wydaniu "Journal of the American Dental Association".
Deformacje dziąseł powstają zwykle po dwóch, czterech latach noszenia w jamie ustnej sztyftów i kolczyków, ale mogą się pojawić już kilka miesięcy po zabiegu (szczególnie u palaczy). - Coraz częściej trafiają do mnie pacjenci z tego rodzaju dolegliwościami - powiedział "Wprost" prof. Sasha Jovanovic, chirurg szczękowy z University of California w Los Angeles. Prawie u połowy osób mających kolczyki w jamie ustnej zostają nadkruszone zęby. Inne konsekwencje noszenia takich ozdób to obrzęki i kłopoty z żuciem, połykaniem i mówieniem, a także nadmierne wydzielanie śliny i uczulenie na metale (głównie nikiel).
"Najgorsze dopiero przed nami, chirurgami" - twierdzi prof. Laurie A. Casas z Amerykańskiego Towarzystwa Chirurgii Plastycznej i Estetycznej. Ostatnio lansowana jest moda na coraz bardziej wymyślne i drastyczne zabiegi: nacięcia na skórze (cutting) powodujące powstawanie "ozdobnych" blizn, przypalanie ciała (branding) oraz przepoławianie języka (tongue splitting), by wyglądał jak język jaszczurki. Za kilka lat ofiary mody na piercing i tatuaż zapełnią gabinety chirurgów plastycznych.

pozdro

dziwna decyzja ginekologa

Na stronie apteki, gdzie można kupić Diane 35 jest taki tekst:
Cytat:Środki ostrożności:
Preparaty antykoncepcyjne zwiększają ryzyko wystąpienia zatorów żylnych lub tętniczych, chorób zakrzepowo-zatorowych (zawał mięśnia sercowego, udar, zakrzepica żył głębokich, zatorowość płucna). Ryzyko wystąpienia powikłań zakrzepowo-zatorowych naczyń żylnych lub udaru naczyniowego mózgu zwiększają się z wiekiem, u kobiet palących (przy wypalaniu dużej ilości papierosów i w miarę starzenia się ryzyko to zwiększa się wcześniej, szczególnie u kobiet powyżej 35 r.ż.), dodatnim wywiadem rodzinnym (choroba zakrzepowo-zatorowa naczyń żylnych lub tętniczych u rodzeństwa lub we wczesnym wieku u rodziców), otyłością (indeks masy ciała powyżej 30 kg/m2), lipoproteinemią, nadciśnieniem tętniczym, występowaniem migrenowego bólu głowy, wadami zastawkowymi serca, migotaniem przedsionków, długotrwałym unieruchomieniem, operacją, zabiegami chirurgicznymi kończyn dolnych, ciężkimi urazami (w takich przypadkach zaleca się odstawienie preparatu przynajmniej 4 tyg. przed planowaną operacją i ponowne rozpoczęcie leczenie 2 tyg. po powrocie do zdrowia), oporność na aktywowane białko C, hiperhomocysteinemia, niedobór antytrombiny III, niedobór białka C, niedobór białka S, obecność przeciwciał antyfosfolipidowych (antykardiolipidowych, antykoagulantu toczniowego). Ostrożnie stosować w przypadku występowania następujących schorzeń: cukrzyca, liszaj rumieniowaty układowy, zespół hemolityczno-mocznicowy, przewlekłe stany zapalne jelita (choroba Crohna lub wrzodziejące zapalenie jelita grubego), anemia sierpowata - mogą powodować zaburzenia krążenia krwi. Podczas stosowania preparatu zwiększa się ryzyko wystąpienia raka piersi, a podczas długotrwałego stosowania raka szyjki macicy. U kobiet z podwyższonym stężeniem triglicerydów we krwi (lub w wywiadzie rodzinnym) zwiększa się ryzyko wystąpienia zapalenia trzustki. Preparat może mieć wpływ na obwodową insulinooporność i tolerancję glukozy.


Oczywiście każda ingerencja w układ hormonalny ma skutki dla całego organizmu i przecież nie zawsze on potem potrafi wyregulować się sam... a branie hormonów w celu wyregulowania hormonów czasem wpędza w błędne koło...

[Recanzja] Cztery noce z Anną (K.A.T. nr 2)

Recenzje
CZTERY NOCE Z ANNĄ

Prowincja, połowa lat 90. Szare, zapyziałe miasteczko gdzieś na Mazurach (to wiadomo na pewno, a dlaczego to wyjaśnię dalej), ponure jak listopadowy dzień i jakby zatrzymane w poprzedniej dekadzie i ustroju. Społeczność niezbyt przyjemna, a pośród niej ona i on. Można by rzec – standard. Tyle, że przez trzy czwarte filmu ona nie wie, że on ją kocha i platonicznie spędza cztery noce w jej pokoju. Trzeba jeszcze dodać, że on jest dorosłym mężczyzną, a ona jak najbardziej dojrzałą kobietą. Intryguje? Zatem pomysł na scenariusz wydaje się dobry, tym bardziej dla twórcy, który za kamerą nie stawał od 17 lat...
Jerzy Skolimowski, bo o nim mowa, tak długą absencję tłumaczył faktem, że zrobi film dopiero wówczas, gdy poczuje, że będzie to coś wybitnego. Być może więc szukaniem inspiracji należy tłumaczyć jego powrót do Polski i zaszycie się w mazurskiej głuszy, gdzie w końcu osadził akcję swego dzieła. Ale czy efekt jego wysiłków jest znakomity – trudno jednoznacznie stwierdzić. Choć ponad przeciętność na pewno wybija się aktorstwo. Artur Steranko jako Leon Okrasa nawet nie musi grać, bo wszystkie emocje wypływają z niego naturalnie, tak jakby kiedyś był swoją postacią. Uczucie strachu, chorobliwa nieśmiałość czy wieczne zakłopotanie osieroconego bohatera wychowywanego tylko przez babcię są więc autentyczne. Nie inaczej jest w przypadku Kingi Preis, która swoją somatyczną grą wręcz zalewa ekran i tylko żałować należy, że jej rola nie pozwala się bardziej wykazać. Bo też Anna jest głównie podglądana przez swojego wielbiciela i widzów, którzy niemal do końca wiedzą o niej tyle co bohater. Zabieg ten ma w sobie pewnie urok tajemnicy, ale prędzej obnaża psychologiczne braki w konstrukcji kobiecej postaci.
Skrajne odczucia może budzić również świat przedstawiony. Z jednej strony zawieszony w czasoprzestrzeni obraz prowincji z poniemieckimi budynkami z czerwonej cegły, wymierającym zawodem palacza ludzkich szczątków przy szpitalu (tym zajmuje się Leon), czy sprzętem, który wychodzi z użycia – czaruje. Zdaje się być metaforą czyśćca dla głównej postaci po którym powinno nastąpić obmycie z win i lepszy los umownie zwany rajem. Z drugiej jednak, zamiast nadziei, znowu serwuje widzowi szarzyznę i cierpiętnictwo, czyli od kilku lat znak firmowy polskiej kinematografii. To błędne przekonanie, że siła artystycznego wyrazu jest wprost proporcjonalna do ilości batów i upadków na ekranie, drąży niestety rodzimych filmowców skutecznie (mieliśmy dość przygnębiający „Plac Zbawiciela” czy „Pręgi”). Po Jerzym Skolimowskim jednak, jako że to stara gwardia, spodziewać się można było przynajmniej kilku płaszczyzn fabularnych, rozbudowanych relacji (choćby Anny z jej koleżankami lub rodziną o której właściwie nic nie wiadomo) czy chociaż sensownego wykorzystania zagranicznego doświadczenia by w kraju stworzyć film całkowicie nie-polski w strukturze i wydźwięku. I mógłby on nawet być nieco baśniowy (nie mylić z przesłodzoną bajką, jaką bywają nasze komedie romantyczne), byle tylko dał bohaterom cień wspomnianej nadziei oraz szansy na szczęście. Choć znowu z perspektywy ekranowych zdarzeń nie dziwi niechęć Anny do Leona, gdzie sam fakt włamań do mieszkania, nie wspominając już o fałszywym oskarżeniu o gwałt, wystarczająco odstręcza. Tyle, że tą konwencję też można złamać.
Nie chcę powiedzieć, że Skolimowskiemu film się nie udał. Bo jest w nim i odrobina erotycznego napięcia (kiedy Leon próbuje dotknąć piersi śpiącej Anny) i przejmujące zderzenie ze śmiercią (gdy bohater po odejściu babci pali jej wszystkie rzeczy) czy mimo że jednoznacznie, lecz pięknie sportretowane peryferia. Ale w każdym działaniu, jak rysa na szkle, odbija się ten dojmujący brak optymizmu, ubezwłasnowolnienie bohaterów, które odbierając im podjęcie wyzwania, skazało na życiową klęskę.
Behemot

Transformers Renegades: Machines of War

The Nothingless Black

10:30

Omega Dragon skończył z milczeniem i ciszą i pierwszy rozpoczął działania mające na celu wyeliminowanie wroga otwierając ogień z wszystkich wyrzutni rurowych. Deszcz meteorytów spadł w kierunku lasu wyrywając drzewa korzeniami do góry, łamiąc je niczym zapałki. Rozpętało się istne piekło, które mogłoby być widoczne z wielu kilometrów. Spadający deszcz rakiet wycinał każdy punkt w lesie, gdzie można było się dać ukryć. Piekło, którego mało kto był w stanie doświadczyć w normalnej potyczce. Tylko artyleria mogła mu to zaoferować.

Co najgorsze, seekery wypuszczone przez kilku transformerów, Tankotrona, Heavygunnera nie wskazały zupełnie nic, prócz wysokiej temperatury, a więc palących się drzew. Zupełnie brak jakichkolwiek sygnatur transformera. Tak jakby było to tylko złudzenie. Sugerowało to albo całkowitą dezinformację poprzez zabieg zwany "mind war" albo przeciwnik okazywał się być niezwykle groźnym i przebiegłym wrogiem. Lub po prostu nie żył.

Buldicon i Smasher weszli pierwsi do lasu rozglądając się wokół siebie, jednak kroczyli powoli przed siebie i głównie głębia lasu ich interesowała. Panowała niezwykła cisza, słychać było jedynie przelatujące odrzutowce, jakimi byli inni z ich grupy. Od czasu do czasu przewinął się jedne Hind, jakim był Air Walker. Wtedy usłyszeli znajomy dźwięk. Dźwięk przypominający transformację. Był niezwykle wyraźny. Tak jakby był tuż na ich plecach.
Buldicon błyskawicznie upadł na twarz a jego ciało okrywały wyładowania elektromagnetyczne, sprawiając, że był sparaliżowany. Zanim Smasher zauważył oprawcę tego czynu - ugodzony został czymś, co sprawiło, że sparaliżowało go tak samo jak Buldicona. Coś w rodzaju bagnetu, albo noża. Leżeli obaj na ziemi nie mogąc się nawet obrócić, usłyszeli ponownie transformację a następnie chrobot gąsienic i ryk silnika.

Z lasu wypadł ogromny, czarny czołg , który rozpędzony do maksymalnej prędkości szybko wystrzelił parę granatów dymnych tworząc pas niewidzialności. Błyskawicznie otworzył ogień do jednostek pancernych - Heavygunnera i Tankotrona, którzy oszołomieni desperackim atakiem dostali po jednym pocisku w pancerze czołowe. Nie przebiły go, ale energia przewróciła oba transformery na plecy. Nieznany wróg zaczął się kierować w kierunku stacji benzynowej.



Jetstream błyskawicznie po tym uzyskał komunikat "Warning - Heatseeker's alert!" Na jego ogonie znalazły się 2 rakiety samosterujące, które wyleciały z dziury w niebie - portalu. Wybuchły koło niego tworząc smugę dymu, przez którą przeleciał wrogi samolot - F-117 Nighthawk, odezwał się szyderczo "Pan Przestworzy? - dobre sobie!" . Needle, Soundbarrier Braker i Thunderwave zauważyli kilka innych myśliwców, które wyleciały z portalu: EF2000 Typhoon, F-15 Eagle, Su- 25 Fencer. Wszystkie w czarnych barwach.

Air Walker również zlokalizował wroga - z niewiadomego kierunku zaatakował go Eurocopter Tiger. Miotał pociskami z działka i wystrzelił rakietą trafiając go w ogon - Air Walker wpada w wir kręcąc się wokół swojej osi.

Zasadzka. Tylko tyle widział Titanhide i Sunlight. Czołg, myśliwce, śmigłowce. Wszystkie czarne jakby z jednego oddziału. Ale kim oni do cholery byli. Do tego wyraźnie dobrze wyszkoleni. Niczym ninja. Nigdzie ich nie było a wyszli spod ziemi i poprzez dziwny portal. A więc cały czas byli obserwowani?