ulubiony szczyt/dolina

Cytat:Pięciu Stawów


mam rozumieć....polskich

jak na razie:
Mnich - 3
Lodowy Szczyt - 2
Nosal - 1
Gęsia Szyja - 1
Kościelec - 1
Starorobociański W. - 1
Bystra - 1
Gładki W. - 1
Mięguszowiecki Sz. - 1
Żabi Szczyt Niżni - 1

Dol. Białej Wody - 2
Dol. Pięciu Stawów Polskich - 2
Dol. Rybiego Potoku - 1
Dol. Rohacka - 1
Dol. Mięguszowiecka - 1
Dol. Białego - 1
Dol. Roztoki - 1
Dol. Jaworowa - 1
Dol. Małej Łąki - 1
Dol. Gąsienicowa - 1

 

ulubiony szczyt/dolina

jak na razie:

Mnich - 5
Lodowy Szczyt - 4
Kościelec - 3
Mięguszowiecki Sz. - 2
Nosal - 1
Gęsia Szyja - 1
Starorobociański W. - 1
Bystra - 1
Gładki Wierch - 1
Żabi Szczyt Niżni - 1
Hawrań - 1
Wielki Kopieniec - 1
Ptak - 1
Czerwone Wierchy - 1
Siwy Wierch - 1
Płaczliwa Skała - 1

Dol. Białej Wody - 4
Dol. Pięciu Stawów Polskich - 3
Dol. Jaworowa - 3
Dol. Gąsienicowa - 3
Dol. Białego - 2
Dol. Złomisk - 2
Dol. Rybiego Potoku - 1
Dol. Rohacka - 1
Dol. Mięguszowiecka - 1
Dol. Roztoki - 1
Dol. Małej Łąki - 1
Dol. Kacza - 1
Dol. Litworowa - 1
Dol. Kieżmarska - 1
Dol. Żarska - 1

Panorama z Rysów

Każdy wie, że panorama z Rysów należy do jednych najrozleglejszych w całych Tatrach.
Przez uszy obijało mi się wielokrotnie dwie liczby: 12 i 100. Znaczy że z Rysów widać 12 głównych stawów i 100 szczytów tatrzańskich.
Za każdym razem będąc tam próbowałem doliczyć się tych 12 stawów i nigdy mi się nie udało. Szczytów nie liczyłem, ale tak z pamięci to potrafię ok 80 głównych wymienić (np zakładajac, że Niebieska Turnia czy Pośrednia Walowa Turnia nie jest szczytem). Ciężko zdefiniowac, która góra, turnia, wierch są szczytami, a które nie.

Na pewno widać z Rysów
1. Morskie Oko,
2. Czarny Staw,
3. Zmarzły Staw pod Wysoką,
4. Ciężki Staw,
5. Litworowy Staw,
6. Niżni Żabi Staw Białczański,
7. Mały Żabi Staw Mięguszowiecki
8. Wielki Żabi Staw Mięguszowiecki

Ktoś pomoże rozwiązać ten problem?
A może jest ktoś chętny na spisanie szczytów widocznych z Rysów?
pozdr

Zagadka 46 - rozwiazanie

Przepraszam za opoznienie...

Cz. A

1. Wołowa Galeria

2. Zadni Piarg (Kocioł Czarnostwiański)

3. Żabia Turnia Mięguszowiecka

Cz. B

1. Kopa Magury

2. Nosal

3. Kasprowy Wierch

Cz. C

1. Czarny Staw pod Rysami

2. Wąski Zagon

Cz. D

1. Żabi Kapucyn

2. Zadnia Białczańska Baszta

Cz. E

1. Kazalnica Mieguszowiecka

2. Mieguszowiecki Szczyt Czarny

I co Wy na to?

Jarek

 

Zagadka 64 - rozwiazanie

Ogolnie zagadka 64 poswieciona byla otoczeniu niektorych stawow.

Cz. A

1. Żabi Staw Wielki

2. Żabi Koń

3. Wołowa Turnia

4. Żabia Przełęcz Mięguszowiecka

5. Hińczowe Czuby

Cz. B

1. Walentkowy Wierch

2. Zadni Staw Polski

3. Ramię Walentkowego Wierchu opadające w stronę Gładkiej Przełęczy

Cz. C

Popradzki Staw

Zapewne troche kontrowersji wzbudzi czesc A5

Jarek

Zagadka 48 - odpowiedzi

http://www.gropa.pl/zagadki/htm/zagadka48.htm

A)
1) Żabi Koń
2) Żabia Turnia Mięguszowiecka
3) Kocioł pod Rysami

B)
1) Pośrednia Grań
2) Dolina Pięciu Stawów Spiskich (Pośredni Staw Spiski)
3) Rywociny

C)
1) żleb opadający z masywu Małej Koszsytej na Waksmundzką Polanę
2) Dolina Pańszczycy

D)
1) Zamarła Turnia
2) kocioł Czarnego Stawu Gąsienicowego

E)
1) Smreczyńska Przełęcz
2) Suchy Wierch Tomanowy

pozdrawiam
Grzegorz

Zagadka 48 - rozwiazanie

Cz. A.

1. Żabi Koń

2. Żabia Turnia Mięguszowiecka

3. Kocioł pod Rysami

Cz. B.

1. Pośrednia Grań

2. Pośredni Staw Spiski

3. Mały Kościół

Cz. C.

1. Nienazwany zleb opadajacy z Malej Koszystej. WC uzywa nazwy Waksmundzki Zleb

2. Dolina Pańszczycy

Cz. D.

1. Zamarła Turnia

2. Kocioł Czarnego Stawu Gąsienicowego

Cz. E.

1. Smreczyńska Przełęcz

2. Suchy Wierch Tomanowy

Z pewnoscia zaskakujaca jest odpowiedz na cz. C

Jarek

Schronisko pod Rysami

Cytat: Moje zdanie w tej kwestii jest mało rewelacyjne - ograniczajmy rozwój, ale z uwstecznianiem uzbrojenia nie przesadzajmy.

Cytat: Jeśli poczytasz ile i gdzie stały legalnie działające schroniska choćby tylko w naszych Tatrach i dlaczego całe mnóstwo ich zlikwidowano, może zmienisz zdanie.

Cytat: Po pożarze pierwszego schroniska przy Popradzkim Stawie w 1880 MKE wybudowało u zbiegu dolin Hińczowej i Żabiej Mięguszowieckiej drewnianą Hińczową Kolebę. Po 1881r. gdy powstało nowe schronisko popradzkie, schron stracił znaczenie i przestał istnieć w 1895r.

Cytat:


Jak widać byli wtedy ludzie myślący mniej o mamonie turystów. I dobrze, bo co by się teraz działo w Białej Wodzie? Drugie Moka?
Jedną z głównych przyczyn likwidacji starych schronisk były pożary.
Zdania nie zmieniam oczywiście.
pozdr

Turysto - w Tatrach zejdź na prawą stronę!

Cytat: Zadałem zatem fundamentalne pytanie - dlaczego, skąd ten dualizm - no i jakoś na to pytanie nie uzyskałem odpowiedzi choć tak dużo, Świster, tu prawisz o edukacji.
A zatem proste i oczywiste w tej sytuacji pytanie - WIESZ?

Cytat:
PS.
Panów tatrzańskich językowych purystów, których tak bardzo zgorszyły i zbulwersowały moje "Niżne Rysy" (mea culpa, mea culpa, mea maxima culpa) jakoś zupełnie nie gorszy (gniewa, oburza, bulwersuje, doprowadza do szaleństwa lub kurwicy, zdumiewa, oburza, rozbestwia itp) masowe, wręcz powszechne, na tym forum również, używanie terminu "Piątka" zamiast jak napisane w mądrych księgach tudzież na mapach - Dolina Pięciu Stawów Polskich (górale mówią "pięci stawów" co Ci, Świster, powinno trochę dać do myślenia).

Mnie tam ta Piątka bardzo nie gorszy, ale sam raczej staram się używać w skrócie nazwy Stawy do całej doliny. Rozumie też, że w większości przypadku użycie "Piątki" przez turystów oznacza schronisko w Stawach.
Tyle, że Janku to są dwie różne rzeczy:
1. Błędne używanie nazw, np Niżne Rysy czy Żabi Niżny
2. Powszechnie używane skróty, np Mięgusz jako Mięguszowiecki Szczyt Wielki, Zerwa jako Kazalnica Mięguszowiecka.
Pozdrawiam
Walcz o poprawność nazw tatrzańskich - zostaniesz korektorem forum, czego Ci życze.

Schronisko na Łysej Polanie...?

Cytat: jakie jest jest wytłumaczenie dla istnienia olbrzymiego Schroniska przy Popradzkim Stawie

Cytat: Slieski Dom - 120 miejsc


Nikt nawet nie próbuje już twierdzić ,że to schroniska ,tym bardziej ,ze 20m od popradzkiego hotelu jest budowane .... schronisko ,którego podobno tam brakuje.
I taki sam hotel (nie schronisko) powstanie w Łysej
Wydaje mi się ,że dolna (umówmy się ,mało ciekawa) część dol. Białki może stać się terenem spacerów ,no i co z tego?
Grzebień dla Moka nie jest żadną alternatywą do momentu ,aż ktoś się nie zorientuje i nie uruchomi busowej ,stałej i szybkiej komunikacji Łysej ze Smokowcem. wtedy tak ,bo wyprawa w poprzek Tatr i powrót do zaparkowanego w Łysej samochodu skusi niejednego ,ciut ambitniejszego turystę. Do tej pory granica i brak sensownego parkingu stanowiły barierę ,a słowacka ,chimeryczna komunikacja autobusowa też nie ułatwiała takich eskaopad.
Tłumów przez Rysy bym się nie obawiał - wchodzących tłumnie od Żabich Stawów Mięguszowieckich zejście do Ciężkiej nie skusi ,chyba ,żeby otworzyli Żelazne Wrota, a od polskiej strony wchodzi jednak turystów mniej i chyba tych ,w większości ,odpowiedzialniejszych.
Natomiast ilość ludzi do "zagospodarowania" w Dol. Białki jest tak wielu ,że rzeczywiście Biała Woda ,i to niezależnie ,czy ,i jakie drogi i schroniska powstaną ,stanie się na pewno bardziej zatłoczona i jest to nie do uniknięcia

Za co lubisz schroniska???

A ja polecam chatę pod Rysmi. Małe, murowane schronisko z jadalnią z kominkiem, nad nią sala do spania. Na ścianach dużo zdjęć z odbudowy schroniska po lawinie. Trojka obslugująca bardzo miła, wieczorem wspólne granie na schroniskowej gitarze, przy świetle lamp naftowych. Faktem jest, że wody i prądu tam niet, nawet zasięg komórek szwankuje na całego, ale przez to jest i może jakoś tak "górsko". No i ten kibelek. Ostatnio chyba po remoncie, bo całkiem inaczej wygląda niż na zdjęciach jakie znalazłem w necie. Jak się siedzi, to na wprost zamiast ściany jest szyba, przez którą widać w dole Żabie Stawy Mięguszowieckie, a powyżej granie Tatr Wysokich. To najlepszy kibel z widokiem jaki spotkałem.

Komentarze do morskoocznych zagadek

Witam. Postaram się wyjaśnić zagadki i zgadnąć miejsca focenia. Jak zwykle zdjęcie nie moje więc podziękowania dla ich autorów No to jedziemy...

Zagadka A - Żabia Czuba:


Zdjęcie ze szlaku przez Świstówkę i strzelam, że z okolic Kępy...

Zagadka B - Szpiglasowa Przełęcz:


Zdjęcie z zagadki zrobione ze szlaku na Wrota powyżej Stawów Staszica

Zagadka C - Białczańska Przełęcz:


I tu zaczyna się robić ciekawie Wydaje mi się, że zdjęcie zrobione z okolic Mięguszowieckiego Szczytu, ale jeszcze nie z wierzchołka tylko z grani na zachód od szczytu ew gdzieś z jego pn. filara

Zagadka D - Niżnie Rysy:


Zdjęcie dość ciekawe, Morales zamieszczał już na poprzednich stronach zdjęcia do poprzedniej zagadki, natrafiłem na te zdjęcia z albumami więc strzelam, że to Jego i na nich właśnie znalazłem odpowiedź do zagadki d Strzelam, że z Marchwicznej Przełęczy

To chyba tyle, proszę o poprawki
Pozdrawiam, Arek

Konkurs!!!

Myślę, że wybaczymy, tym bardziej, że wcześniej też już strzeliłem w Słowację
Może to jeden z Żabich Stawów Mieguszowieckich? Łącznie jest ich 3 (Wyżni, Mały i Wielki), strzelam na ślepo i ostatni raz, bo ile można jak się tam nie było.

Zgadnij gdzie to jest?

Brawo Ayla, brawo Przemek p... Jedno zastrzeżenie: Wielki Żabi Mięguszowiecki Staw

Zgadnij gdzie to jest?

[quote="Bartosz"]Brawo Ayla, brawo Przemek p... Jedno zastrzeżenie: Wielki Żabi Mięguszowiecki Staw [/quote]

Oczywiście, że Żabi. Nie wiem czemu zapomnialem wpisać.

dlaczego Rysy mają 2.449,2 m wg polskich pomiarów i 2499,6 m

Coś Ci się pokręciło - szczególnie z tym 2449,2 - poczytaj WET Paryskich - masz poniżej artykuł:

Rysy (2503 m); Rysy; Meeraugspitze; Tengerszem-csúcs. PS. Wyniosły szczyt na pd.-wsch. od Morskiego Oka, wznoszący się w punkcie zwornikowym głównego grzbietu Tatr i grani, która odchodzi od niego ku pn. i w której znajdują się Niżnie Rysy i Żabie Szczyty. R. wypiętrzają się między Żabią Przełęczą, Przełęczą pod Rysami i Wagą, a ponad Doliną Rybiego Potoku, Doliną Bialej Wody i Mięguszowiecką Doliną.Pn.-zach. wierzchołek R. (2499, 2499 m), wznoszący się na granicy pol.-słow., stanowi najwyższy punkt Polski. Jednakże w Rysach najwyższy jest w ogóle wierzchołek środkowy (2503 m); wznosi się on całkowicie poza granicami Polski. Pd.-wsch. wierzchołek, najbliżej Wagi, jest najniższy (ok. 2473 m).

Znad Morskiego Oka Rysy przedstawiają się dość niepozornie, gdyż są zasunięte za Niżnie Rysy, które - choć niższe - wydają się wyższe. Widok z R., jednego z najwyższych szczytów tatrz., i to znajdującego się w b. korzystnym położeniu, zalicza się do najrozleglejszych i najpiękniejszych panoram szczytowych w Tatrach. Widać prawie wszystkie ważniejsze wierzchołki Tatr, wiele dolin i kilkanaście stawów.

Pierwsze wejście na R. (z Mięguszowieckiej Doliny): Eduard Blasy i przew. Ján Ruman-Driečny starszy w 1840. Zimą: Theodor Wundt i przew. Jakob Horvay w 1884.Obecnie prowadzą na R. znakowane ścieżki: od Morskiego Oka (z licznymi klamrami i łańcuchami) i z Mięguszowieckiej Doliny przez Wagę. Nawet od Morskiego Oka droga nie jest trudniejsza niż na Zawrat, ale zdarzały się tam często wypadki, nawet śmiertelne, z powodu nierozważnego zbaczania na strome śniegi.

Od 1957 do 1989, od strony słow., urządzało się co roku "Medzinárodný výstup mládeźe na Rysy" (od Szczyrbskiego Jeziora), aby upamiętnić Lenina i jego wejścia na ten szczyt w 1913 i 1914; w imprezie tej uczestniczyły tłumy młodzieży i starszych. Po słow. stronie pn.-zach. wierzchołka R. była tablica pamiątkowa (druga z kolei), poświęcona Leninowi; już jej nie ma.Nazwa R., wbrew temu co się często podaje, nie pochodzi ani od długiej ukośnej "rysy" (właściwie żlebu), biegnącej wzdłuż grzędy, którą prowadzi znakowany szlak od Morskiego Oka, ani też od rysia. Rysami nazywano dawniej wspólnie Niżnie Rysy, Wyżni Żabi Szczyt i Żabiego Mnicha, a później dopiero nazwę tę przeniesiono na obecne R. Nazwa prawdopodobnie pochodzi od pożłobionych (porysowanych) zboczy wymienionych szczytów od strony Czarnego Stawu pod Rysami. Nazwa niem. i węg. Rysów pochodzi od niem. i węg. nazwy Morskiego Oka.

Lit. - Walery Eljasz: Wycieczka na Rysy w Tatrach. "Kłosy" 31, 1880, nry 786-789. - Ede Blásy: A Tengerszem-csúcs első megmászása... "Tátra-Vidék" 1, 1883, nr 13 i 15. - Józef Nyka: Rysy. "Poznaj Świat" 1965, nr 2.

Dolina Rybiego Potoku

Ok to ja też dodam opisy szlaków-wszystkie opisy które tu zamieszczę pochodzą z mojej strony inmternetowej

Na Rysy-2499m.n.p.m
szlak czerwony, czas przejścia od Morskiego Oka około4h 15min. Szlak trudny.

Szlak czerwony rozpoczyna się nad Morskim Okiem.Na początek trzeba obejsć Morskie Oko do rozwidlenia..Następnie w lewo i w ciągu 25 minut dochodzi się nad Czarny Staw pod Rysami..Jezioro ma powierzchnię 20,54 ha i głębokość76,4 m..Z tego miejsca rozciąga się ciekawy widok na pobliskie szczyty w dole widać Morskie Oko.Znad Czarnego Stawu oprócz trasy na Rysy odchodzi Zielony szlak na Mięguszowiecką przełęcz pod Chłopkiem.Nasz szlak prowadzi w lewo przekraczając potok,doprowadzając prawie nad drugi brzeg jeziora..Następnie ścieżka zaczyna prowadzić stromo pod górę.Należy zwrócić uwagę że na początku lata obok szlaku napotyka się śnieg z "jaskiniami"nie należy na nie wchodzić gdyż grozi to upadkiem na skały.po około 30 minutach od Czarnego Stawu ścieżka zmierza w kierunku stromego piargu.Następny fragment to kiklaset metrów stromego podeścia.Na tym odcinku należy uważać na często spadające kamienie.Przed końcowym,najtrudniejszym etapem warto chwilkę odpocząć podziwiając interesującą panoramę na Żabie i Mięguszowieckie Szczyty,warto też spojrzeć w stronę Morskiego Oka i Czarnego Stawu które wyglądają niemal jak połączone.Dalsza droga zajmuje około 45 minut.Szlak jest dobrze oznakowany i ubezpieczony łańcuchami.Pod koniec trasy trzeba skręcić w prawo i przez skalne stopnie dotrzeć na wierzchołek Rysów.Ze szczytu rozciągaja się interesujące i rozległe widoki.W sezonie przez wierzchołek można przekroczyć granicę i zejść do Chaty pod Rysami lub dalej do Popradzkiego Stawu.

Kwartalnik "Tatry" TPN"u

Istnieje trochę zdjęć satelitarnych, względnie lotniczych, na podstawie których można pomierzyć stawy z dokładnością porównywalną lub lepszą do tych starych, oficjalnych pomiarów. Na przykład w artykule o stawach Zielonej Doliny Gąsienicowej, który jest zamieszczony w nowym numerze Tatr, autorzy z powodzeniem zastosowali tą metodę. Dodam, że można w ramach relaksu intelektualnego samemu zrobić takie pomiary, wykorzystując np. http://www.geoportaltatry.pl/portal/ Albo inne dostępne zdjęcia, jeśli ktoś ma dostęp. Jest to metoda całkowicie nieinwazyjna dla przyrody.
Przyznam się, że kiedyś mi się na tyle "nudziło", że mniej więcej pomierzyłem większość stawów w ten sposób. Nie potrafię określić jaki jest poziom dokładności tych pomiarów (na pewno 2. miejsce po przecinku wziąłbym już z przymrużeniem oka), ale jako, że wszystkie stawy były mierzone w ten sam sposób, więc myślę, że kolejność w rankingu powinna być dobra, tym bardziej, że zdjęcie dokumentuje konkretny moment w czasie i nie można wysunąć argumentu o np. różnych stanach wód, bo pomiary były wykonywane w innych dniach.

Oto moja amatorska (ale mam nadzieję, że w miarę poprawna) lista - powierzchnie w hektarach, wszystkie tatrzańskie stawy o powierzchni ponad 2 ha:
1. Wielki Staw Polski 34,41
2. Morskie Oko 33,11
3. Czarny Staw pod Rysami 20,51
4. Wielki Hińczowy Staw 20,01
5. Szczyrbskie Jezioro 19,80
6. Czarny Staw Gąsienicowy 17,91
7. Czarny Staw Polski 12,75
8. Niżni Ciemnosmreczyński Staw 12,17
9. Wyżni Żabi Staw Białczański 9,65
10. Przedni Staw Polski 7,84
11. Zadni Staw Polski 7,07
12. Popradzki Staw 7,04
13. Wyżni Ciemnosmreczyński Staw 6,06
14. Niżni Teriański Staw 5,43
15. Zielony Staw Ważecki 5,20
16. Wyżni Wielki Furkotny Staw 5,10
17. Niżni Żabi Staw Białczański 4,82
18. Zielony Staw Gąsienicowy 3,87
19. Batyżowiecki Staw 3,42
20. Capi Staw 3,13
21. Wielki Staw Spiski 2,76
22. Wielki Żabi Staw Mięguszowiecki 2,66
23. Zielony Staw Kaczy 2,46
24. Zmarzły Staw Mięguszowiecki 2,23
25. Mały Hińczowy Staw 2,23
26. Wielki Rohacki Staw 2,22
27. Wielicki Staw 2,20
28. Zmarzły Staw pod Wysoką 2,03

Kwestia pomiaru wodospadów jest bardziej złożona - tzn. trzeba by to było pomierzyć w terenie, np. za pomocą jakiegoś wiarygodnego i dokładnego altimetru lub jeszcze lepiej metodami geodezyjnymi.
Pozdrawiam!

Lawiny

Troche o lawinach (naukowo - czytaj statystycznie)
Wygrzebałem to w Wierchach nr 38

Obserwacje prowadzono 10 lat, czyli materiału do analizy sporo, a i powtarzalność tego zjawiska w odniesieniu do miejsc gdzie lawiny schodzą jest pewnie duża.
Nie będę męczył podziałami na lawiny mokre, suche, ale jedno - przez te 10 latek wzięto pod uwagę 1200 lawin , które zeszły w Tatrach
Na początek doliny , gdzie ich najwięcej, w kolejności:
-Bystra
-Suchej Wody
-Roztoka
-Rybiego potoku
-Chochołowska
-Kościeliska
-Mała Łąka, Strązyska, Białego
a teraz, gdzie jest największe prawdopodobieństwo natknięcia się na lawine

1-szczególnie lawiniaste (ponad 40 lawin w ciągu 10 latek)- z Czuby Goryczkowej do dol. Świńskiej, z Wołoszyna do dol. Roztoki

2- tereny lawiniaste (16-40 lawin): Opalone do Rybiego potoku, z Przełęczy Swinickiej, z Giewontu na Halę Kondratową, z Przeł.Kondrackiej do Piekiełka, z kominów Dudowych na Wyżnią Rowień Dudową, z Przeł. marchwiczne żlebem urwanym, z Wołoszyna do dol.Waksmundzkiej, ze Skrajnej Turni, z Małego Kościelca, z kopy Kondrackiej do Kondratowej, z Kondratowego Wierchu do dol. Świńskiej, z Kasprowego Wierchu do Suchej Kasprowej, z Giewontu na Wielką Rówień, z Przeł.Ornaczańskiej na Wyżnię Ornaczańskie

3-tereny mało lawiniaste (6-15 lawin) : z kotła Mieguszowieckiego na Czarny Staw, z Zabiego Szczytu, z Żabiej Czuby i Siedmiu Granatów do Rybiego , z Koszystej do dol. Waksmundzkiej, z Krzyżnego do dol. Waksmundzkiej,z koziego Wierchu do 5 stawów, z Miedzianego do 5 Stawów,ze świstówki, ze Świstowej czuby, ze Skrajnej prz. w dol. Gasiennicowej, z Żółtej przeł do dol. Pańszczycy, z Wrótek na Halę Kondratową, z Suchego Kondrackiego do Suchej Kondrackiej, z Suchej Czuby do Suchej Kasprowej, z Kondratowego Wierchu zlebem marcinkowskich, z Pośredniej Goryczkowej do dol. Swińskiej, z Zameczków do dol. Białego, z giewontu żlebem Kirkora, z Małego Giewontu, z Wielkiej Turni do dol. Małej Łaki, Wąwozem Kraków, z Rzedówdo czerwonego żlebu,z Ornaku - Wolorni, z Ornakudo przeł Iwaniackiej,z kominów Tylkowych do dol.Smytniej, do dol. Koscieliskiej, ze StarorobociańskiegoWierchu do dol. Starorobociańskiej,z czubika do dol. Starorobociańskiej,z Trzydniowiańskiego Wierchu do Ptasińca, z JarząbczegoWierchu na Rówień, z czerwonego Wierchu do dol. Jarząbczej, z Wołowca do Dziurawego,, z Długiego Upłazu do dol. Wyż. chochołowskiej,z Bobrowca na Polanę Chochołowską

4- tereny ze sporadycznymi lawinami - do 5 - reszta Tatr;)

a.... i np w czerwcu było więcej lawin niż w grudniu
no cóż a ja spacerując z psem mamy statystycznie 3 nogi... taka jest ta atystyka;)

Górskie opowieści

Cytat: Wstaw więcej, nie musi być "jak drzewiej" - moze być jak jest - mądrym okiem, które zatrzymuje się na dłużej.

racja

Wczoraj przed zaśnięciem czytałam takie opowiadanie:

WAWRZYNIEC ŻUŁAWSKI- RZECZ O DUCHACH
"Stałem na pustym peronie zakopiańskiego dworca i patrzyłem w stronę gór. W Warszawie zostawiłem upalne lato - tu przywitała mnie późna górska wiosna, pełna zapachu ziół i kwiatów. Od gór tchnęło surowe, rześkie powietrze, nasycone chłodem topniejących śniegów tatrzańskich. Było słonecznie, cicho i pusto. Na dworcu ani żywej duszy, lecz dalej, wokół - iluż znajomych! Stary Giewont, trochę efekciarsko kokietujący swą sylwetką śpiącego rycerza, straszący co lękliwszych "ceprów" ogromem białych, wapiennych urwisk północnej ściany, z tyłu kopuły Czerwonych Wierchów, gdzieniegdzie przykryte jeszcze płatami śniegu, na lewo Kasprowy, nie zakuty jeszcze wówczas w uciążliwe łańcuchy kolejki linowej, a dalej - to już "prawdziwe" góry: Wysokie Tatry. Wyniosła Świnica, smukła piramida Kościelca, baszty Kozich Wierchów, Granaty, Buczynowe, rozłożyste cielsko Koszystej... Ile jeszcze śniegu po żlebach! No cóż - 25 czerwca, tatrzańskie lato dopiero się rozpocznie..."

"W czasie samotnej nocy górskiej wcale to nie wydaje się śmieszne. Jeden z mych kolegów, taternik doświadczony, chłop zdrowy jak tur i bynajmniej nerwowo nie przewrażliwiony, nocował kiedyś samotnie w kolebie przy Żabich Stawach Mięguszowieckich, nasłuchawszy się przedtem, że tam "straszy" Wachter - taternik węgierski, który przed laty zabił się na pobliskim Żabim Koniu. Gdy obudziły go zbliżające się kroki, które zatrzymały się przed kolebą, i gdy w dodatku spadła mu na głowę poruszona wiatrem płachta wisząca na otworze wejściowym - zerwał się z niesamowitym rykiem, tłukąc po drodze głową w kamienny strop, i pognał po ciemku, na oślep, w kierunku schroniska przy Popradzkim Stawie, jakby go upiory ścigały."

całość do przeczytania tu-> http://www.wsinf.edu.pl/~ftomek/noframes/g_rzecz.html

tam także całość opowiadania:

JAN DŁUGOSZ - LAWINA
''Miło wspominam tamte chwile. Naokoło nas szalało piekło, w krótkim czasie niszczące każde życie, a tutaj my - zagubieni w ogromnych śniegach, w samym sercu gór - samotni i niezależni, zastanawialiśmy się, jaką jeszcze potrawę można wykombinować z długiego makaronu i konserwowych "paradajków". Wieczorem kiedy wiatr targał z wściekłością okiennicami, zmywaliśmy talerze śpiewając smętną "bandoskę". Byliśmy szczęśliwi, że burza trwa, byliśmy szczęśliwi wbrew
wszystkiemu, wbrew zdrowemu rozsądkowi...."

Tatry z przewodnikiem...

Leszek J. opisuje:
OPIS WEJŚCIA TURYSTYCZNEGO:

Na wierzchołek nie prowadzą żadne szlaki turystyczne, toteż - wedle obowiązującego prawa - można nań wejść tylko w towarzystwie przewodnika tatrzańskiego. Mięguszowiecki Szczyt Pośredni jest w moim odczuciu najtrudniej dostępny spośród trzech sąsiadujących ze sobą szczytów o tej nazwie, co sprawia, że mogą się nań wybrać tylko bardzo wprawni turyści.

Oto dwa najciekawsze warianty:
Wariant A
To piękna i eksponowana droga, która wiedzie przez wszystkie trzy wierzchołki Mięguszowieckiego Szczytu Pośredniego. Skala trudności "I", czyli "nieco trudno". Czas przejścia: ok.1 godz.
Z przełęczy w górę ku pn.-zach., początkowo szeroką granią, a potem po jej lewej stronie na pierwszy występ spiętrzający się płytowymi skałami. Obchodzimy po lewej stronie niewielki ząb skalny i potem w prawo przez sześciometrową, dość stromą płytę na grani osiągamy najniższy wierzchołek naszego szczytu. Dalej ostrą krawędzią grani, miejscami zbaczając z niej, na środkowy wierzchołek i potem nieco w dół na przełączkę pod szerokim, bardzo stromym uskokiem głównego wierzchołka. Teraz kilka metrów w dół - na prawą stronę grani i trawers zachodzikiem do małej nyży zamkniętej w górze stromymi ściankami. Dalej wąską rysą kilka metrów wprost w górę, po czym gzymsem kilka metrów w prawo i w górę przez nastermane niepewne bloki na główny wierzchołek.

Wariant B
To droga wiodąca od strony południowej, znad Wielkiego Stawu Hińczowego. Skala trudności "I", czyli "nieco trudno". Czas przejścia: ok. 2 godz.
Znad pn.-wsch. brzegu Wielkiego Stawu Hińczowego trawiasto-usypistym zboczem aż do stóp skalistych stoków naszego szczytu. Przez dolny pas skał poprzez stopnie i krótkie rynny aż na szerokie, trawkami i piargiem pokryte zbocze, które ciągnie się w lewo i dalej przechodzi w zachód wznoszący się w skos w lewo przez pd.-zach. ścianę Mięguszowieckiego Szczytu Pośredniego. Po usypisku na lewą stronę tego zachodu i nim dalej w lewo w skos w górę. Zachód zwęża się coraz bardziej i minąwszy turnię szczytową głównego wierzchołka, osiąga pn.-zach. grań przy dużej trawiastej platformie. Jest tutaj zbudowany przez taterników murek z kamieni chroniący przed wiatrem. Teraz mamy do wyboru dwie drogi:

B 1 : Z platformy w prawo w górę stromą granią przez jej trzy stopnie, z których drugi (stroma, eksponowana płyta) jest najtrudniejszy, aż na wierzchołek.
B 2 : Wracamy się 15 m w dół zachodem i dalej w lewo na bardzo stromą, ale silnie spękaną ścianę, którą skośnie w prawo (trawersując w ekspozycji) aż do trawiastego żeberka. Teraz w górę i w prawo przez żeberko z odpękniętym blokiem na niezbyt stromą płytę. Po pęknięciu płyty skośnie w prawo w kilka chwil na główny wierzchołek.

Czy powinny powstać nowe trasy w Tatrach?

Cytat: To moje kółeczko marzenie Dwie piękne trasy w jeden dzień ...kiedyś tak podobno było...



W zasadzie nadal jest - zabrakło tylko zlikwidowanego szlaku z Przełęczy pod Chłopkiem do Hińczowego Stawu (dawna wyraźna perć już prawie nie istnieje, czas robi swoje - przyglądałem się jej kilka miesięcy temu). Reszta jest, czyli od Morskiego Oka na Przełęcz pod Chłopkiem oraz od Hińczowego Stawu "zielonym" szlakiem w dół doliny Mięguszowieckiej aż do rozwidlenia szlaków i dalej znów w górę "czerwonym" szlakiem na Wagę i dalej na Rysy a z nich w dół z powrotem do Morskiego Oka. Nie bojący się ew. spotkania z słowackimi filancami mogą sobie wprowadzić drobne urozmaicenie - zamiast podążać od Hińczowego Stawu w dół zanakowaną ścieżką mogą od tegoż HS pójść w górę na Wole Sedlo (przełęcz miedzy Hińczową Wieżą a Wołowcem Mięguszowieckim, zrobić sobie mały spacerek na Hińczową Wieżę a z niej w dół do Kotliny Zabich Ples aż do styku z znakowaną ścieżką na Rysy.
Można, zadaję tylko pytanie po co? Ten pierwszy wariant to około 12 godzin drogi (nieprzerwanej, bez dłuższych odpoczynków - mówię tu oczywiście o tempie rozsądnym, nie wariackim ściganiu się z czasem. To bardzo trudne nawet w środku lata i tylko przy założeniu, że pogoda utrzyma. Skromnie licząc ok. 5 do 6 tys. metrów deniwelacji, czyli ok. dwa razy więcej niż przy "zwykłym" wejściu na Rysy.
PS.
Możliwość poprowadzenia turystycznej ścieżki od Przełęczy pod Chłopkiem na Rysy ściśle granią istnieje tylko w wybujałej fantazji kolegi Hanibala - zbyt długie studiowanie map plastycznych jest chyba szkodliwe dla zdrowia. Oczywiście można się uprzeć, zużyć kilkaset ton stali i zbudować taką "śliczną" ferratkę. Tylko znowu - po co?
Tomtom! Wielkie gratulacje. Przypomniały mi się dawne dobre czasy gdy opisywałeś ile czasu można iść na Szpiglasową Przełęcz.
Rarutko! - Zimny prysznic lub tzw. szkockie bicze są w niektórych przypadkach bardzo skutecznym lekiem a choroba, której objawy wystąpiły wyraźnie u kol. Hanibala potrafi być bardzo dolegliwa, głównie dla otoczenia.

Nocowanie na szczytach

rozszywrowałem:
MSZW - mięguszowiecki Wielki
CZS - czarny staw
ŻSZW - Żabi szczyt
NR - Niżne Rysy
R, BPR - Rysy, Bula pod Rysami

Ale co to jest SD?

Za co lubisz schroniska???

Cytat:No i ten kibelek.(...) Jak się siedzi, to na wprost zamiast ściany jest szyba, przez którą widać w dole Żabie Stawy Mięguszowieckie, a powyżej granie Tatr Wysokich. To najlepszy kibel z widokiem jaki spotkałem.


aha aha W TYM MIEJSCU NAPRAWDĘ MOŻNA SIĘ SKUPIĆ

TATRY - "cichym ścigałem je lotem"

Dzień 4

…czas na Rysy.
Wstajemy nie za późno i o ósmej docieramy do MOka – na jego nie zmąconej tafli cudnie odbijają się pobliskie górki.


Podejście do Czarnego Stawu z plecakami rozruszało nas trochę. Wiaterek w zaniku, słonecznie, przyjemnie.
Nie przypuszczałem, że zimą na dłużej zatrzymam się pod ścianą Kazalnicy.


A w szczególności pod Dymiącą Wodą.


Z Buli Pod Rysami uroczy widok na stawy


…skąd pomknął ku nam helikopter.
http://www.youtube.com/wa...re=channel_page

Kumple czekają, aż zamknę sesję.


Rysy coraz bliżej, i milej, bo już nie tylko samo mordercze podejście z kilogramami na plecach.


Dla rozkoszy unikamy żelastwa dochodząc pod sam szczyt, na którym aż się roi, więc zatrzymujemy się na dłużej tuż przed ostatnim fragmentem podejścia.


W kolejce do kibelka przy Chacie pod Rysmi okazale prezentuje się Ciężki Szczyt…


…oraz Satan z sąsiednimi wierchami.


Niestety, ale w tej kolejce nie zamierzamy stać, więc bockiem, bockiem…


Satanek z Wielkim Żabim Stawem Mięguszowieckim prezentuje się całkiem nieźle.


W hotelu nad Popradskim Plesem szalejemy i bierzemy hotel po 470 koron na głowę. Mała wycieczka dookoła stawu

…a rano…

→ 14 km
↑ 1150 m
↓ 1000 m

Najwyższe wejścia w Tatrach polskich

Cytat::arrow: Na ilu z poniższych miejsc byliście

Są to wejścia ułożone od najwyższego po naszej stronie Tatr, na które prowadzą znakowane szlaki turystyczne.

1.Rysy 2499 m n.p.m.
2.Mięguszowiecka Przełęcz Pod Chłopkiem 2307 m n.p.m.
3.Świnica 2301 m n.p.m.
4.Kozi Wierch 2291 m n.p.m.
5.Zadni Granat 2240 m n.p.m.
6.Mały Kozi Wierch 2228 m n.p.m.
7.Skrajny Granat 2225 m n.p.m.
8.Wielka Buczynowa Turnia 2189 m n.p.m.
9.Starorobociański Wierch 2175 m n.p.m.
10.Mała Buczynowa Turnia 2172 m n.p.m.
11.Przełęcz Zawrat 2159 m n.p.m.
12.Kazalnica 2159 m n.p.m.
13.Kościelec 2155 m n.p.m.
14.Granacka Przełęcz 2145 m n.p.m.
15.Jarząbczy Wierch 2137 m n.p.m.
16.Kozia Przełęcz 2137 m n.p.m.
17.Krzesanica 2122 m n.p.m.
18.Przełęcz Krzyżne 2122 m n.p.m.
19.Szpiglasowa Przełęcz 2110 m n.p.m.
20.Małołączniak 2096 m n.p.m.
21.Ciemniak 2096 m n.p.m.
22.Wołowiec 2064 m n.p.m.
23.Świnicka Przełęcz 2051 m n.p.m.
24.Wrota Chałubińskiego 2022 m n.p.m.
25.Beskid 2012 m n.p.m.
26.Kopa Kondracka 2005 m n.p.m.
27.Kończysty Wierch 2002 m n.p.m.
28.Kasprowy Wierch 1987 m n.p.m.
29.Raczkowa Przełęcz 1954 m n.p.m.
30.Przełęcz Liliowe 1952 m n.p.m.
31.Sucha Przełęcz 1950 m n.p.m.
32.Giewont 1895 m n.p.m.
33.Zadni Staw 1890 m n.p.m.
34.Rakoń 1879 m n.p.m.
35.Ornak 1867 m n.p.m.
36.Przełęcz Pod Kopą Kondracką 1863 m n.p.m.
37.Przełęcz Karb 1853 m n.p.m.
38.Chuda Przełęcz 1851 m n.p.m.
39.Siwa Przełęcz 1812 m n.p.m.
40.Zmarzły Staw Gąsienicowy 1788 m n.p.m.
41.Przełęcz Kondracka 1780 m n.p.m.
42.Trzydniowiański Wierch 1758 m n.p.m.

Jeżeli ktoś ma gotową całą listę szczytów (i wejść) to proszę o kontakt na priv.


Wszystkie oprócz poz 34. Rakoń

Proponuje nast. kolekcję [wys. moga sie roznić w zależn. od źródła]
1 Rysy 2499
2 Mięguszowiecki SW 2438
3 Niżne Rysy 2430
4 Mięguszowiecki S Czarny 2410
5 Mięguszowiecki S Pośredni 2393
6 Hińczowa Turnia 2378
7 Cubryna 2376
8 Wołowa Turnia 2373
9 Żabia Turnia Mięg. 2336
10 Świnica 2301
11 Kozi Wierch 2291
12 Żabi Koń 2291
13 Gąsienicowa Turnia 2280
14 Kozie Czuby 2266
15 Niebieska Turnia 2260
16 Zabi Szczyt Wyżni 2259
17 Spadowa Kopa 2252
18 Zawratowa Turnia 2247
19 Czarne Ściany 2245
20 Buczynowa Strażnica 2242
21 Zadni Granat 2240
22 Pośredni Granat 2234
23 Miedziane 2233
24 Mały Kozi Wierch 2228
25 Skrajny Granat 2225
26 Koszysta 2193
27 Waksmundzki Wierch 2189
28 Buczynowa Turnia 2184
29 Zamarła Turnia 2179
30 Starorobociański Wierch 2176
31 Orla Baszta 2175
32 Szpiglasowy Wierch 2172
33 Mała Buczynowa Turnia 2172
34 Zadni Mnich 2172
35 Zadni Kościelec 2162
36 Kazalnica 2159
37 Błyszcz 2159
38 Walentkowy Wierch 2156
39 Kościelec 2155
40 Wołoszyn 2155
41 Żabi Mnich 2146
42 Ciemnosmreczyńska Turnia 2142
43 Jarząbczy Wierch 2137
44 Wierch pod Fajki 2135
45 Pośrednia Turnia 2128
46 Krzesanica 2122
47 Kamienista 2121
48 Pośredni Wołoszyn 2117
49 Opalony Wierch 2115
50 Kołowa Czuba 2105
51 Niżni Zabi Szczyt 2098
52 Małołączniak 2096
53 Ciemniak 2096
54 Skrajna Turnia 2096
55 Skrajny Wołoszyn 2092
56 Mnichowa Kopa 2090
57 Żółta Turnia 2087
58 Wyżni Liptowski Kostur 2083
59 Żabia Czuba 2079
60 Kopa nad Wrotami 2075
61 Mnich 2070
62 Smreczyński Wierch 2066
63 Gładki Wierch 2065
64 Wołowiec 2064
65 Niżni Liptowski Kostur 2055
66 Mniszek 2045
67 Mała Koszysta 2014
68 Beskid 2012
69 Kopa Kondracka 2005
70 Kończysty Wierch 2002
71 Głażna Czuba ?

Sądzę, że W. Cywiński sporo by tu jeszcze dorzucił.

Do Pedra (ale nie tylko) - problem toponomastyczny :-)

Moi mili,
Odnoszę wrażenie, że jednak wymagamy od Włodka zbyt wiele. On nie jest Tatrologiem i raczej za takiego się nie uważa, ale mgr inż. Taternikiem-Ratownikiem, który posiada aktualnie najrozleglejszą wiedzę PRAKTYCZNĄ na temat Tatr. Tatrologami byli Chmielowski, Kordys, Szczepański, Świerz, Paryski, a po drugiej stronie granicy za takiego uważa się Bohus (ale np. Puskas był również bardziej taternikiem niż tatrologiem). Z niesłowiańskich autorów warto wymienić wielkich tatrologów-taterników Grosza i Komarnickiego.
Czym różni się tatrolog od taternika? Tatrolog interesuje się wszystkim (lub prawie wszystkim co dotyczy Tatr (i niestety Podtatrza), a więc zna historię taternictwa i wie w którym roku Chmielowski z Klimkiem zrobili Kaczy Szczyt, zna historię Spisza ze szczególnym uwzględnieniem figurki NMP na rynku w Spiskiej Sobocie, rozróżnia pierwiosnkę maleńką od urdzika karpackiego (lub pomaga mu w tym szacowna małżonka jak było w przypadku WHP ), wie ile tygodni trwa ciąża świstaka, zna budowę zrębu chałupy góralskiej, zna etymologię nazwy Bździochowa Kopa (choć niekoniecznie wie skąd się wziął Żydowski Zleb ), zna przebieg granicy pomiędzy skałami osadowyymi a krystalicznymi na Szerokiej Jaworzyńskiej etc... Poza tymi mało przydatnymi dla górołaza informacjami, wie gdzie zwornikuje Wołowiec Mięguszowiecki, jakie trudności wykazuje Komin Martina na MSW, jak zjechać z Żabiego Konia i docenia rolę Młynarzowej Baby przy schodzeniu we mgle z Młynarza do Ciężkiego Stawu.
Autor przewodnika wspinaczkowego nie musi takich informacji posiadać ani ich upubliczniać. Obawiam się, że połączenie dbałości o szczegóły w stylu WHP i drobiazgowości opisu i znajomości terenu w stylu WC obrodziłoby wielotomową monografią dla Grani Hrubego, a nie jednym poręcznym tomikiem, który jest planowany do wydania przez wydawnictwo MM.
Cieszmy się więc z tego co jest, a sprawę szerszego opracowania detali dla Niezbadanych Rejonów Tatr zostawmy miłośnikom artykułów w prasie górskiej i osobno edytowanym monografiom. A że takich monografii i artykułów brakuje? Niestety świadczy to źle o obecnym piśmiennictwie tatrzańskim i jego sporej odległości od przedwojennych wzorów, choć muszę przyznać, że Tatry TPN są obecnie bardzo blisko tychże wzorów, za co należą się podziękowania szacownej redakcji.
Z Andrzejem z kolei zgodzę się w jednym: brakuje corocznie wydawanej bibliografii artykułów tatrzańskich! Znalezienie czegokolwiek, czego nie ma w internecie, to droga przez mękę. Stwarza to możliwości napisania o czymś o czym inni już pisali, albo "minięcia się z prawdą". Kwarenda to podstawa jakiejkolwiek działaności piśmienniczej (czy dotyczy historii wędkarstwa zachodniopomorskiego czy też analizy rynku finansowegow Burkina Faso), a jednak w przypadku Tatr jej gruntowne przeprowadzenia nie jest proste i wymaga wysiłku niemniejszego niż zimowe torowanie w ostępach Doliny Batyżowieckiej. Ale może właśnie w tym wysiłku jest urok?
Pozdrawiam
Pedro

[Nazewnictwo] Związek między wybitnością a nazwą formacji

Poniższą dyskusję zapoczątkowało przedstawienie przeze mnie listy nazwanych formacji związanych z konkursem nr 2. Wątek ten został wydzielony z tematu "Konkurs nr 2 - podsumowanie" dnia 9 stycznia 2008 roku.

Lista formacji konkursu nr 2

Anioł I
Barani Kopiniak
Barani Zwronik, Wyżni
Barania Ławka, Pośrednia
Baranie Rogi
Baszta, Mała
Baszta, Pośrednia
Basztowa Przełęcz Wyżnia
Białowodzka Przełączka, Wyżnia
Bratraniec Żleb
Breuera Żleb
Buczynowa Turnia, Wielka
Bździochowa Brama, Wyżnia
Bździochowa Kopa
Ciężka Przehyba
Ciężka Turnia
Cmentarzysko
Cubryna
Cubryński Zwornik
Czarnogórska Czuba
Czarny Mnich
Czarny Szczyt
Czarny Wierch
Czerwona Skałka Murańska
Czerwona Szczerbina
Czerwona Turnia
Czerwony Mnich
Diabla Przełęcz
Drąg
Drągiem, Turnia nad
Durny Szczyt
Durny Szczyt, Mały
Dzika Przełęcz
Filar MSW
Galeria Cubryńska, Wielka
Ganek, Pośredni
Gankowa Galeria
Gankowa Kopka
Garajowa Turnia, Pośrednia
Granacka Turnia, Mała
Graniasta Turnia
Gubalec
Harnaska Turnia
Harnaski Kopiniak
Hawrani Kopiniak, Zadni
Hawrań, Niżni
Hińczowa Turnia
Hińczowe Oko, Wschodnie
Hlińska Turnia
Hruba Kopa
Hruba Turnia
Jagnięca Baszta, Mała
Jagnięcy Szczyt
Jamburowa Skałka
Jastrzębi Kopiniaczek
Jastrzębi Kopiniak, Pośredni
Jastrzębia Turnia
Jastrzębia, Dolina
Jaworowa Przełęcz
Jaworowa Turnia, Pośrednia
Jaworowa Turnia, Skrajna
Jaworowa Turnia, Wielka
Jaworowy Mniszek, Pośredni
Jaworowy Róg
Jurgowskie Wrótka
Kapałkowa Baszta
Kapałkowa Czuba, Pośrednia
Kapałkowa Czuba, Zadnia
Kapałkowa Ławka, Niżnia
Kapałkowa Turnia, Mała
Kapałkowy Dziób
Kapałkowy Słup
Kieżmarska Kopa
Kieżmarska Przełęcz
Kołowa Szczerbina
Kołowa Turnia, Wielka
Komarnickich Filar w Pośredniej Grani
Kończysta Turnia
Kończysta, Mała
Kończysta, Wielka
Kopka Kościeliska, Pośrednia
Koprowa Przełęcz, Niżnia
Koprowa Turnia, Mała
Koprowy Wierch
Kościół, Mały
Kościół, Wielki
Kozia Szczerbina, Skrajna
Krywania, Ramię
Krywańska Turnia, Skrajna
Krywańska Turnia, Zadnia
Litworowa Kazalnica
Litworowa, Dolina
Litworowy Szczyt
Lodowa Baszta
Lodowa Kopa
Lodowa Przełęcz
Lodowa Szczerbina
Lodowy Szczyt
Łasztowica
Ławica
Martina, Komin
Miedziana Baszta
Miedziana Kotlina
Miedziana Przełączka Niżnia
Mięguszowiecka Turniczka
Mięguszowiecki Bandzioch, Wyżni
Mięguszowiecki Szczyt Czarny
Mięguszowiecki Szczyt Wielki
Młynarka
Młynarzowa Kopa, Wyżnia
Młynarzowa Turnia
Młynarzowy Żleb
Modra Turnia
Niespodziany Ogródek
Niżnie Rysy
Opalona Turnia
Opalony Wierch
Ostra Jałowiecka
Ostry Szczyt
Pachoł
Papirusowa Turnia, Mała
Pasternakowa Turniczka
Pięciu Stawów Spiskich, Dolina
Płaczliwe
Podufała Turnia
Poślednia Turnia
Pośrednia Grań, Mała
Przełęcz w Widłach
Rakuska Czubka, Mała
Rogata Szczerbina, Mała
Rogata Szczerbina, Wielka
Rumanowy Mnich
Rumiska Przełączka
Rynias
Rzeżuchowa Przełączka, Skrajna
Siarkan, Mały
Siarkan, Wielki
Siwa Przełęcz
Siwy Wierch
Smocza Dolinka
Smoczy Szczyt, Mały
Solisko, Młynickie
Solisko, Szczyrbskie
Soliskowa Przełęcz
Spalona
Spąga
Srebrna Rozpadlina
Steżki
Strzelecka Turnia
Stwolska Turnia
Sucha Jaworowa, Dolina
Suchy Wierch
Szalona Turnia
Szczerbawy
Szeroka Jaworzyńska
Szeroki Żleb
Szpara
Szymkowy Żleb, Mały
Śnieżna Galeria
Śnieżna Kopa, Hruba
Śnieżna Kopa, Mała
Śnieżna Kopa, Pośrednia
Śnieżna Ławka, Wyżnia
Śnieżna Turnia, Mała
Śtyrbna Przełęcz
Świnka
Świstowa Przełęcz
Świstowa, Dolina
Świstowy Grzbiet
Świstowy Róg
Świstowym Rogiem, Przełęcz pod
Tępa
Turnia Zwornikowa
Tyrałowa Czuba
Upłaziasta Turnia
Walowa Drabina
Wideł, Wschodni Szczyt
Wideł, Zachodni Szczyt
Wielicka Turniczka
Wołowa Szczerbina, Mała
Wołowa Turnia
Wysoka
Wysoka Gerlachowska, Niżnia
Wysoka Gerlachowska, Wyżnia
Wysokie Siodło
Zielony Wierch Jaworowy
Złomiska Turnia
Złota Przełączka
Złota Turnia
Zmarzła Turniczka, Pośrednia
Żabi Wierch Jaworowy
Żabia Czuba
Żelazko
Żłobista Przełączka, Niżnia
Żłobiste Koryto
Żółta Baszta
Żółta Kopka, Zadnia

Jak widać jest to 197 różnych nazwanych formacji. Liczba jakby nie patrzeć dość pokaźna. Ciekawe na ile zagadkowicze byliby w stanie bez żadnych pomocy naukowych opowiedzieć o dokładnym położeniu wszystkich tych formacji? Niestety, nie mam możliwości przeprowadzanie tego typu badań.

pozdrawiam
Grzegorz

Rysy

Drugi dzień na słowackiej ziemi rozpoczął się piękną pogodą, na niebie ani jednej chmurki, więc szybko dotarliśmy do Popradzkiego Stawu.

Kilka zdjęć z drogi na przełęcz Waga:

Limba w dolinie Mięguszowieckiej.

Wołowiec Mięguszowiecki górujący nad doliną.

Mostek na Żabim Potoku.

Grań Baszt z podejścia na próg Żabich Stawów.

Na tle Grani Baszt.

Grań odbijająca sie w Żabim Stawie.

Coraz wyżej...

Coraz wyżej.

Na przełęczy Waga.
Widoki z przełęczy:



Ganek i Gerlach.

Rejon Szerokiej i Tatry Bielskie.


Rejon Łomnicy i Lodowego.
Na szczycie:


Widoki ze szczytu:
Na wschód:

Na zachód:


W dół:

I zejście, jeszcze raz Żabi Staw na tle Żabiej i Hinczowej Wieży.

C.D.N.

Jak otwierano schronisko w M.Oku czyli miłe złego początki

Reportaż samego Ferdynanda Hoesicka
(tego samego co go opisał Boy w Słówkach - "wychodzi letki z cichej klozetki by na kobietki popatrzyć znów." - nie w Zakopanem tylko w Ostendzie)

UROCZYSTE OTWARCIE NOWEGO SCHRONISKA T. T. PRZY MORSKIEM OKU

(fragmenty felietonu Ferdynanda Hoesicka w Kurjerze Warszawskim, 1908)

(...) Jako korespondent Kurjera Warszawskiego, miałem zarezerwowane miejsce w automobilu, wiozącym prezydjum Towarzystwa Tatrzańskiego, razem z jego prezesem, Antonim hr. Wodzickim, z wiceprezesem prof. Władysławem Szajnochą, z Adamostwem hr. Starzeńskimi i p. Oborskim. Jakoż punktualnie o godz. 7-ej automobil, prowadzony przez p. Deptucha i jego dzielnego szofera ruszył sprzed hotelu Stamary.

Całą drogę do Morskiego Oka, około 40 kilometrów, odbyliśmy w ciągu siedmiu kwadransów(...) Droga ta, niezmiernie malownicza, bo wciąż odkrywająca coraz nowe widoki na najwyższe szczyty (...) ogromnie zyskuje na tem, gdy ją się ogląda z szybko jadącego automobilu, bo zaprzeczyć się nie da, że te same widoki, oglądane w ciągu 4-godzinnej jazdy powozem, nużą w końcu. Przed 9-tą automobil zatrzymał się przed starem schroniskiem nad Morskiem Okiem. Nowe schronisko, imponujące rozmiarami wznosi się o kilkadziesiąt kroków dalej (...).Jest to piękny piętrowy budynek drewniany, cały w zakopiańskim stylu, podobny do najpiękniejszych will w Zakopanem, zbudowany według planów Witkiewicza, tylko nierównie większy. Jest to „schronisko”, które w zupełności zasługuje na nazwę hotelu. A jak na zewnątrz przedstawia się nader korzystnie pod każdym względem (zwłaszcza, że mu za tło służy w dole szafirowa roztocz Morskiego Oka, a dokoła spiętrzone turnie Żabiego, Rysów, Mięguszowieckiego i Miedzianego), tak i wewnątrz musi zadowolić wszelkie wymagania.

Po obejrzeniu nowego schroniska-hotelu, po którem nas oprowadził prof. Szajnocha, wypadło pomyśleć o posiłku. W tym celu przeszliśmy do starej restauracji p. Bauera, gdzie już w tej chwili panował ożywiony ruch. Między turystami nie brakło i literatury: p. Kasprowicz z córkami, Reymont z żoną, Staff, Dębicki z żoną, Kościelski, pani Krzywoszewska (żona redaktora Świata). Wszyscy bawili tu od wczoraj, a niektórzy przyszli tu z Zakopanego przez góry, przez Orlą Perć i Kozi Wierch.

O 10-ej przybyła wycieczka sekcji turystycznej, złożonej z kilkudziesięciu najdzielniejszych taterników młodszej generacji. Była to piękna chwila. Zbliżali się zwolna, ordynkiem, w strojach turystycznych, opasani linami, z torbami na plecach, w sztylpach, w kamaszach z gwoździami. Na czele szła muzyka góralska ze skrzypcami i basetlą; dalej, jako wódz całej gromady szedł słynny przewodnik tatrzański, Klemens Bachleda, a dopiero za nim szła sekcja turystyczna Towarzystwa Tatrzańskiego w komplecie, z takimi przywódcami jak Janusz Chmielowski, Kordys, Znamięcki, Mieczysław Karłowicz, prof. Panek i inni. Szli z doliny Pięciu Stawów, gdzie nocowali, a raczej spędzili noc bezsenną, grzejąc się przy rozpalonem ognisku, słuchając muzyki góralskiej, co wszystko razem przypominało słynne wyprawy w góry, urządzane „ongi” przez Chałubińskiego, które dla nas, starszej generacji taterników, doskonale pamiętających owe czasy, są jeszcze miłem wspomnieniem z epoki ks. Stolarczyka i Sabały, a które dla młodych są już tylko tradycją.

(...) Zabrał głos hr. Wodzicki, w wymownych słowach wyrażając radość z powodu wystawienia tego pięknego schroniska, życząc, aby w nim odtąd ci wszyscy, co tu przybywają dla podziwiania piękności tej perły naszych gór ojczystych, znajdowali oprócz czarów natury także potrzebne wygody, których dziś każdy cywilizowany członek wymagać ma prawo.

Po ceremonii poświęcenia przyszła chwila uczczenia całej uroczystości bankietem, na którym wygłoszono szereg toastów. (...) Po kilka razy przemawiali hr. Wodzicki, prof. Szajnocha, ks. Madej, pp. Kordys, Znamięcki, oraz przedstawiciel taterników węgierskich p. Komarnicki, który, choć nazwisko ma polskie, przemawiał po węgiersku. Z pomiędzy wygłoszonych toastów wyróżniło się (...) podniosłe przemówienie księdza Madeja, który pił za zdrowie ... dam.

(...) Kiedy po czarnej kawie wszyscyśmy wyszli na werandę, ujrzeliśmy widok, jakiego ja przynajmniej, choć tyle razy byłem przy Morskiem Oku, nie pamiętam. Znikły szare, ołowiane chmury, w których do niedawna ginęły wierzchołki, a po błękitnem niebie snuły się białe chmurki, raz po raz czepiające się szczytów, lub przepływające popod szczytami. Powietrze zimne, prawie mroźne, było przesycone blaskiem słonecznym, a przepaściste turnie Rysów, Żabiego i Mięguszowieckiego, całe białe i lśniące od świeżego śniegu, stanowiły taki wspaniały kontrast z błękitem nieba, tak opalowo odcinały się od tego szafirowego tła, tak czarownie odbijały się w ciemno-granatowej toni jeziora w dole, że trudno się silić na literackie oddanie tego wrażenia.

Na tem poetycznem wrażeniu zakończyła się właściwa uroczystość. Trudno o wspanialszy finał.

Wołowa Tajemnica

WOŁOWA TAJEMNICA

24.05.2009 godziny wczesno poranne.

Dwóch mężczyzn spotyka się w umówionym miejscu.
By mieć pewność wymieniają hasło:

- Wziąłeś raki?
- Po co?
Dziś wiemy ,że są to M i S.
Udają się w stronę południowej granicy,przekroczywszy ją w Jurgowie.
Pewien furman z Podbanskiej widział tego dnia samochód na polskich numerach,prawdopodobnie ten
sam samochód widziała również Ludmila P. z Velkiej Lomnicy.
Niedaleko Smokowca dwóch młodych chłopców wracających z wesela zauważa pewien pojazd ale
z niewiadomych przyczyn ich zeznań nie uwzględniono.

Niedaleko przystanku elektriczki przy Popradzkim Plesie,motorniczy z Popradu Milan S.przypomina sobie ,że dnia owego
widział cztery podejrzane osoby,które z plecakami udawały się w stronę doliny Mięguszowieckiej.
Skąd cztery?
W świetle niedawno ujawnionych dokumentów wynika iż do M i S przy parkingu dołączyli młoda kobieta i inny
mężczyzna.Wydaje się ,że się znali,przypadek? hmm,nie sądzę.
Kobieta owa i mężczyzna byli wielokrotnie widywani jak z nartami zmierzali w głąb gór w miejsca gdzie wiadomo iż
nie ma żadnej infrastruktury narciarskiej.

Niedaleko Popradzkiego Plesa grupa rozdziela się,M i S udają się w ku dolinie,a kobieta i mężczyzna znikają bez śladu, widziano ich podobno w okolicach Kończystej.
Niedaleko Żabich Stawów pewien turysta z Banskiej Bystricy ,emerytowany oficer , jest świadkiem dziwnego zachowania
dwóch osobników ,podczas gdy jeden z nich czytając coś spogląda na pobliską górę,drugi udaje się w okoliczne wanty,jakby chcąc coś ukryć.
Powraca po paru minutach najwyrażniej zadowolony.Co tam robił? Zostanie zagadką.
Jak zeznaje dalej były oficer zniknęli po chwili udając się w górę jakąś mało widoczną percią.

Wspinający się nieopodal dwaj Ugandyjscy studenci z Pragi słyszeli zagadkową rozmowę i brzęk sprzętu alpinistycznego ale z niewiadomych
przyczyn nic nie zrozumieli.Co działo się dalej trudno ustalić nie mniej rąbka tajemnicy uchyla tu pewne zdarzenie,otóż pewien amator krótkofalowiec
z Novej Lesnej natknął sie na pewnej częstotliwości na dziwną rozmowe oto jej fragment:

" mam stan..."
" wybieraj luz..."
" przy przelocie..."
" ta kostka to chyba dla psychy..."
" kruca fux aleś wpierdolił tego frienda..."

Sugerowało by to iż M i S wyposażeni byli w Walky Talky.
Koło południa młoda kobieta na szczycie pobliskich Rysów podziwiając panorame zauważyła dziwną krzątanine na niedalekim szczycie oto jej relacja:
" Około godziny dwunastej dotarłam na szczyt z moim przyjacielem,przy podziwianiu panoramy od razu zwróciłam uwagę na dwie postacie
na Wołowej Turni,w ich zachowaniu było coś niezwykłego,nerwowo krzątali sie po wierzchołku,żywo gestykulowali."
Po ok. pół godziny M i S opuszczają wieszchołek dokonując szeregu zjazdów,co skwapliwie zanotował wracający z polowania na świstaki Zdenek.I.

Po wmieszaniu się w tłum przy parkingu M i S znikają bez śladu,podobno jednego z nich widziano wieczorem w Nowotarskim barze.
Rodzą się pytania:
W jakim celu udali się na Wołową Turnie?
Czego szukali na wierzchołku?
Czemu nie schodzili jedynkowym zejściem?
I wreszcie
Dlaczego jedni mogą gorzałkę przepijać zyntycą i dobrze się bawią ,a inni nie?

Pozdrowienia dla M oraz Kasi i Piotrka

Pozdrawiam S.

Tajemniczy osobnik


M

Zapomniane szlaki

Zapomniane szlaki Tatr
Prowadziły przez najbardziej nieprawdopodobne bezdroża, przez zupełnie nieznane i tajemnicze zakątki Tatr.

Czy potrafisz wyobrazić sobie, że idziesz prowadzony znakami szlakowymi - wprost od "galeryjki" na Mięguszowiecki Szczyt Czarny, północną ścianą? Albo dochodząc "Orlą percią" do Krzyżnego, natrafiasz na tabliczkę z napisem: Polana pod Wołoszynem - Orlą Percią 4h?

Owe "szlaki widma" umarły śmiercią powolną, nie uczęszczane przez wędrowców, nie odnawiane, spłukiwane przez wodę , zacierane cierpliwie siłami przyrody. Znikały też nagle, zamykane po 1954 roku przez Tatrzański Park Narodowy lub wcześniej, za sprawą Komisji dla Robót w Górach Polskiego Towarzystwa Tatrzańskiego.

Pierwszą ze wspomnianych dróg wytyczył Mieczysław Karłowicz - słynny kompozytor, współtwórca Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego. W 1908 r. wymalował on niebieską farbą znaki z miejsca, gdzie obecny szlak na Mięguszowiecką Przełęcz przechodzi eksponowanym trawersem Czarnego Mięguszowieckiego Szczytu, wprost po skałach, w górę na wierzchołek. Karłowicz w ogóle charakteryzował się dużą odwagą w dobieraniu celów "znakarskich".

Jego to bowiem dziełem był szlak na Niżnie Rysy od Buli pod Rysami, pozbawiony podobnie jak inne jego trasy, jakiejkolwiek ścieżki tudzież innych sztucznych ułatwień. Wcześniej jeszcze, w 1892 r. w wieku 16 (!) lat, oczywiście na własną rękę, wytyczył drogę z Doliny Kościeliskiej, przez Stoły i strome skaliste zbocza Kominiarskiego Wierchu, na jego wierzchołek.

Tutaj trzeba by wyjaśnić, co oznacza sformułowanie "na własną rękę". Od 1906 r. oficjalnie budową i znakowaniem szlaków w górach zajmowała się Komisja dla Robót w Górach Towarzystwa Tatrzańskiego, kierowana przez Władysława Kulczyńskiego. Ów pan znany był z tego, że zawsze udawał się w góry w długich czarnych spodniach, elastycznych kamaszkach i czarnym meloniku a na popasach palił długie cygara. Sprzeciwiał się on często zbyt wybujałym projektom niektórych znakarzy - na przykład odwiódł Mariusza Zaruskiego od pomysłu poprowadzenia trasy turystycznej od Morskiego Oka na Hińczową Przełęcz przez Mnichowy Żleb i Galerie Cubryńskie.

Zaruski z kolei w tajemnicy przed panem Władysławem, pociągnął niebieskim kolorem piękne szlaki z Mięguszowieckiej Przełęczy pod Chłopkiem na Czarny Szczyt Mięguszowiecki i drugi, północno-wschodnią ścianą na Kościelec, na którym to szlaku założył nawet dwie stalowe klamry.

Pan Mariusz miał jedną dosyć ciekawą cechę: otóż w miejscach z których TOPR ściągał ofiary malował czerwoną farbą krzyżyki ...

Przebieg słynnej Orlej Perci także nie był zawsze taki sam, jak obecnie. W 1932 r. skasowany został pierwszy jej odcinek - z polany pod Wołoszynem przez grań Wołoszyna na Krzyżne.

Nie przetrwał również szlak z doliny Pańszczycy przez przełęcz Nowickiego do Dolinki Buczynowej, stanowiący niegdyś wariant zejściowy z Perci. "Umarła" śmiercią naturalną trasa znakowana prowadząca doliną Waksmundzką na Krzyżne; do odwołania zamknięto, chyba z powodu niegdysiejszego "zimnowojennego" zaostrzenia przepisów granicznych szlak z Pięciu Stawów na Gładką Przełęcz. Po utworzeniu TPN zlikwidowane zostały szlaki biegnące, często dosyć nielogicznie, terenami ścisłych rezerwatów - z Małołąckiej przełęczy pod Chudą Turnię, przez dolinę Miętusią i Wantule do Kobylarza, przez Dolinę Pyszniańską na Pyszniańską Przełęcz, od Lodowego ?ródła do Zbójnickich Okien.

Skasowano wtedy również znakowania na starej i historycznej drodze "popod Żabiem"; biegnącej zboczem grani Żabiego do granicy państwa i dalej w dolinę Białej Wody, po której to ścieżce przemykali za czasów Hochenlohego i tuż po wojnie taternicy "na tamtą stronę"; zlikwidowano też perć z doliny Tomanowej przez Rzędy na Ciemniak i kilka szlaków reglowych.

Długość wszystkich nie istniejących już znakowanych szlaków w polskich Tatrach wynosi około 50 kilometrów.

Krzysztof Stankowicz
( http://www.gory.info/artyk.php?id=7 )

chata pod rysami

Do Szczyrbskiego Jeziora dotarliśmy o 13:00, po 6 godzinach podróżowania. Jeden rzut oka na jezioro oraz królujące nad nim skocznie, i wyruszyliśmy na szlak prowadzący ku Popradzkiemu Jezioru. Pogoda nie wróżyła nic dobrego, ale z nieba póki co nie padało. Zanim dotarliśmy na miejsce, "zboczyliśmy" ze szlaku aby zwiedzić symboliczny cmentarz ofiar gór pod Ostervą. To magiczne miejsce... Po krótkiej rozmowie z ratownikiem opiekującym się cmentarzem wyruszyliśmy w uporczywej mżawce ku jezioru. Szybko dotarliśmy do schroniska, gdzie postanowiliśmy się posilić.

Pogoda pogarszała się, lecz nie na tyle aby wpłynąć na zmianę naszych planów. O 15:30 wyruszyliśmy w dalszą wędrówkę. Koło skrzyżowania szlaków znajduje się mała budka, w której są rzeczy do wyniesienia do schroniska pod Rysami. Wyniesienie ciężaru 5-10kg zostaje premiowane w schronisku herbatą z cytryną i dyplomem "nosica" czyli tragarza wysokogórskiego. W ekspresowym tempie dotarliśmy do następnego skrzyżowania, skąd już szlakiem docelowym zaczęliśmy "wspinanie się" do najwyżej położonego schroniska w Tatrach (2250m). Cały czas towarzyszyła nam mżawka i porywy wiatru. Po godzinie i mozolnym wspinaniu się na próg Żabiej Mięguszowieckiej Doliny, dotarliśmy do Żabich Stawków. Tu powitała nas mgła. Dalsza droga prowadziła przez strome pole śnieżne. Nie łatwo było się zorientować gdzie iść dalej, tym bardziej, że w skalnej ścianie jest tylko jedno miejsce gdzie można bezpiecznie (ubezpieczenia) przejść i trzeba było w to miejsce trafić. Na szczęście mgła nie była tak gęsta i po 20 minutach staliśmy nad progiem dolinki. Jeszcze tylko podejście krętym "chodnikiem" oraz polem śnieżnym, i stanęliśmy w "wolnym królestwie Rysy". Z mgły wyłoniła się kubatura maleńkiego, murowanego schroniska. Byliśmy na miejscu.

Niedzielny poranek przywitał nas pięknymi widokami. Było już wiadome, że dalsza wędrówka będzie obfitować w widoki. O 9:00 wyruszyliśmy ze schroniska. Z każdym krokiem, wspinaliśmy się coraz wyżej, a przed nami odsłaniały się coraz to odleglejsze panoramy. Po godzinie stanęliśmy na "dachu" Polski. Na szczycie przywitali nas Polacy, którzy wyszli tu z Morskiego Oka. Pogoda dopisywała. Ze szczytu było widać całe Tatry, a poza nimi... tylko chmury, chmury, chmury. Wejście na szczyt zostało przypieczętowane szampanowym toastem. Po sesji zdjęciowej (więcej niż pół rolki filmu) nadszedł czas na rozpoczęcie zejście. Nie przypuszczaliśmy, że jest one, aż tak karkołomne. Kiedy my "zjeżdżaliśmy" po następnych, kilkunastometrowych odcinkach łańcuchów, z dolin zaczęła się podnosić gęsta mgła, która wkrótce i nas obieła. Widoczność zmniejszyła się do 10 metrów. Utrudniło to orientację, tym bardziej, że zaczęliśmy już schodzenie ostrymi polami śnieżnymi, a ślady naszych poprzedników nie zawsze były wyraźne. Przejście jednego ze skalnych progów wymagało dużej odwagi, koncentracji i umiejętności istnie taternickich. W normalnych warunkach nie nastręcza ono pewnie żadnych trudności, ale kiedy łańcuch jest całkowicie przykryty bryłą zmarzłego śniegu, trudności gwałtownie rosną. Powolutku, nigdzie się nie spiesząc, dotarliśmy do podstaw Buli, gdzie mgła i śnieżne pola zostały powyżej nas, a nam ukazał się tak długo oczekiwany Czarny Staw. Jeszcze tylko 20 minut i zmęczeni usiedliśmy na jego brzegu. Teraz już tylko został nam do pokonania łagodny "chodnik" do schroniska nad Morskim Okiem i 9-kilometrowa asfaltówka do Palenicy Białczańskiej, do której dotarliśmy o 18:15.

Zdjęcia można oglądnąć tu: foto-galeria Rysy